Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
07   KWIETNIA   2020 r.
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Imieniny obchodzą:
Donat, Herman, Klara, Rufin
 
Polonia Christiana nr 4       Świat z innej strony
Roman Konik

Mugabe - czarny marksista

Mugabe - czarny marksista

Opisując polityczne dzieje Afryki postkolonialnej niepodobna pominąć najstarszego prezydenta Czarnego Lądu – Roberta Mugabe. By zrozumieć skalę zaprzepaszczonej szansy, dramatu i izolacji Zimbabwe od cywilizowanego świata, należy cofnąć się do XIX wieku. Historia metamorfozy Rodezji w Zimbabwe jest klasycznym przykładem wcielania w życie idei socjalizmu wraz ze wszystkimi jego dramatycznymi skutkami.

Pod koniec XIX wieku brytyjscy podróżnicy, myśliwi, poszukiwacze przygód (a często także zwykli awanturnicy) rozpoczęli penetrację terenów na północ od obecnej RPA. Zjawienie się geniusza brytyjskiej finansjery i wizjonera (fantasty chcącego połączyć koleją Kraj Przylądkowy z Egiptem) sir Cecila Johna Rhodesa rozpoczęło okres prosperity tego regionu. Rhodes, dzięki przemyślanym decyzjom i ciężkiej pracy (zarządzanie kompaniami górniczymi, negocjacje z tubylcami czy budowa kolei, w której widział większe zyski niż w wydobyciu diamentów), stworzył od podstaw nowe paraprywatne państwo, które w krótkim okresie stało się najlepiej prosperującym na Czarnym Lądzie. Na bogactwo kraju wpłynęła przemyślana polityka Rhodesa, który zadbał między innymi o to, by ludność tubylcza uczestniczyła w budowie administracji, co było nie do pomyślenia w tym okresie np. w Kraju Przylądkowym (dziś RPA). Sam Rhodes osobiście nadzorował rozwój takich miast, jak Salisbury (obecnie Harare) czy Bulawayo, w którym po raz pierwszy na kontynencie postawiono na ulicach elektryczne latarnie.


Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie  
 
 
 
 
 
 
drukuj