Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PIĄTEK 18 WRZEŚNIA
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Imieniny obchodzą:
Stanisław, Irena, Stefania, Józef
 

Nadchodzi wzrost cen i bezrobocia. Przedsiębiorcy i konsumenci dopiero odczują efekty pandemii

Data publikacji: 2020-08-13 15:00
Data aktualizacji: 2020-08-13 16:01:00
WIADOMOŚCI
Zdjęcie ilustracyjne. Fot.Andrzej Bogacz/Forum

Wzrost wynagrodzenia będzie prowadził albo do wzrostu cen, albo do ograniczenia działalności. Kryzys się w Polsce nie skończył, teraz przedsiębiorstwa będą jeszcze bardziej odczuwać to, co się wydarzyło i zderzą się z realiami rynkowymi – powiedział na antenie Polskiego Radia 24 Marek Zuber, ekonomista.

 

Zuber odniósł się do słów wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisława Szweda, który zapowiedział, że rząd dotrzyma słowa i w roku 2021 ustali płacę minimalną na poziomie 2 800 zł.  –  W dalszym ciągu bardzo dużo brakuje nam do najbogatszych krajów, ale ten wzrost trzeba zauważyć. Dane inflacyjne z ostatnich pięciu lat wyraźnie pokazują, że szczególnie w obszarze usług, sporą część tych podwyżek przedsiębiorcy brali na siebie, zmniejszali swoje zyski. Nie da się jednak robić tak w nieskończoność, musi dojść w końcu do wzrostu cen, co zaczęliśmy obserwować od 2018 roku – przypominał Zuber.

 

Związki zawodowe są podzielone ws. podwyżki minimalnego wynagrodzenia. NSZZ Solidarność popiera propozycję rządu, a OPZZ i Forum Związków Zawodowych chce, aby płaca minimalna została podniesiona do poziomu ponad 3 tysięcy złotych. Pracodawcy proponują natomiast, by w ogóle nie podnosić minimalnego wynagrodzenia albo podnieść jedynie o przewidzianą w ustawie minimalną kwotę.

 

Pieniądze na wyższe wynagrodzenie można osiągnąć również przez zwiększenie wydajności pracy, które wymaga inwestycji. Tu mamy problem, którego koronawirus nie rozwiązał, ale wprowadził dodatkową nieprzewidywalność. Druga możliwość to podniesienie cen – stwierdził ekonomista, ostrzegając przed wzrostem inflacji.

 

Oprócz pracodawców zamrożenia płacy minimalnej chce również Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. W piśmie do minister rozwoju Jadwigi Emilewicz zaznaczył, że w regionach słabszych gospodarczo podwyżka płacy minimalnej może doprowadzić do redukcji zatrudnienia.

 

Źródło: polskieradio24.pl, Polskie Radio 24

TK

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
M
Pozwolę sobie to co nieco rozwikłać. Za wzrost cen odpowiada dodruk pieniądza, którą dla niepoznaki nazywa się inflacją. Wirus nie ma tu nic do rzeczy, a przynajmniej nie miałby w normalnie rządzonym kraju. U nas rząd zintensyfikował dodruk pieniądza na kolejne świadczenia, typu bony wakacyjne i tarcze antykryzysowe. Populizm i Socjalizm może w ten sposób kupować głosy najmniej zarabiających, ale - w myśl starego porzekadła - ostatnich i tak pogryzą psy.
prawyprosty
@Wiesiek to żeś wymienił produkty pierwszej potrzeby, tzw. pierwszego koszyka ha ha ha Nie siej Wiesiu półprawdy. Moja Rodzina i znajomi przyjeżdżający jeszcze! na wakacje do Polski z USA i laickiej zachodniej Europy są w szoku, że artykuły spożywcze i AGD RTV są w takiej samej cenie albo droższe w Polsce niż u Nich. A gdy porównamy siłę nabywczą pieniądza to jest to przepaść. Dlatego też nie robią w Polsce "konkretnych" zakupów. Między innymi z uwagi na powyższe różnice "stopy życiowej" nie chcą wracać do Polski. I rządzący u nas o tym wiedzą. Kto ma uszy niechaj słucha, kto ma oczy niech zobaczy. Alleluja, z Panem Bogiem.
gość
Akurat pan Zuber jest ekonomistą mało wiarygodnym!
TOM
500+ to więcej pieniędzy na rynku i większa konsumcja i wyższa płaca minimalna to także więcej pieniędzy na rynku i większa konsumcja, a wraz z większą KONSUMCJĄ idzie większa PRODUKCJA I ZYSKI DLA FIRM.
AK
@Rycerka i inni socjaliści także nieuświadomieni Polska zaczęła wyraźnie tracić swoją potęgę już w XVII w. Utrata państwowości była potężnym ciosem, straciliśmy wiele możliwości i czasu na bogacenie się. Największą tragedią była II WŚ, a kolejne kilkadziesiąt lat PRLu istną stagnacją. Po 1989 r. byliśmy o wiele biedniejsi, niż tzw. Zachód i co gorsza, bez żadnych technologicznych firm-gigantów, o globalnym zasięgu. Do tego u władzy pozostali socjaliści, więc o żadnym cudzie estońskim nie mogło być mowy. Jak ktoś chce zgłębić temat, to na rekinie finansów jest artykuł Dlaczego płace w Polsce są niskie? Polecam.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY