Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
10   KWIETNIA   2020 r.
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Wielki Piątek
Imieniny obchodzą:
Makary, Michał
 
Polonia Christiana nr 9       Społeczeństwo
Rozmowa z dr Paulem Cameronem

Najpierw bezpieczeństwo, potem współczucie

Najpierw bezpieczeństwo, potem współczucie

Ze znanym badaczem homoseksualizmu, dr. Paulem Cameronem, założycielem Instytutu Badań nad Rodziną, rozmawia Joanna Najfeld

 
Podobno za młodu był Pan lewicowcem?

– Wychowałem się w robotniczej rodzinie. Marksizm fascynował mnie już od szkoły średniej. W 1965 roku, jako 26-letni doktorant, przewodziłem antywojennym protestom na mojej uczelni. Miałem wtedy lekko progejowskie poglądy. Uważałem, że to niesłusznie dyskryminowana orientacja, do momentu, kiedy zacząłem na poważnie badać homoseksualizm. Wiedza i doświadczenie stopniowo korygowały mój światopogląd.

Winston Churchill powiedział kiedyś: kto nie jest lewicowcem w wieku lat dwudziestu, ten nie ma serca. Kto nie zostaje konserwatystą w wieku lat czterdziestu, ten nie ma rozumu.

– [śmiech] Tak, to chyba do mnie pasuje. Chociaż seksualnym konserwatystą stałem się już po czterdziestce.

 

Ten lewicowy okres w Pana życiu, przypadający na lata sześćdziesiąte to również czas Pańskich pierwszych sukcesów naukowych – badania nad szkodliwością biernego palenia…

– Wykazałem, że palacze szkodzą nie tylko sobie, ale ludziom wokół – w tym dzieciom – co dało podstawy tak bardzo dziś popularnego ograniczenia palenia w miejscach publicznych. Zostałem gwiazdą, chętnie pokazywały mnie media, cieszyłem się szacunkiem wśród kolegów.

 

Ale przemysł nikotynowy chyba nie był zadowolony?

– Naraziłem koncerny tytoniowe na gigantyczne straty. Zdawałem sobie z tego sprawę i oni też. A mimo to, nigdy w życiu nie doznałem z ich strony żadnej przykrości. Żadnych ataków osobistych, żadnych gróźb, żadnej presji. Zupełnie inaczej niż później ze strony gejów.

Cały artykuł w numerze 9. "Polonia Christiana"

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj