Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
03   KWIETNIA   2020 r.
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża

Pierwszy Piątek
Imieniny obchodzą:
Jakub, Pankracy
 
Polonia Christiana nr 54       KRZYŻOWIEC XX WIEKU
Plinio Corrêa de Oliveira

Nauka miecza boleści

Nauka miecza boleści

Proroctwo Symeona uświadamia, że można cierpieć duchowe trudności, smutek i ból, nawet prowadząc chwalebne życie, a przykład Maryi uczy zawczasu przygotować się na najcięższą próbę.

 

Starzec Symeon ujrzawszy Świętą Rodzinę na progu świątyni jerozolimskiej, podszedł do Maryi i Józefa, wziął Dzieciątko w ramiona i wypowiedział słowa: Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela (Łk 2, 29–32). Słysząc to Matka Boża stała się jeszcze bardziej świadoma ogromnej chwały swego Boskiego Dziecięcia.


Pobłogosławiwszy Maryję, Symeon wyrzekł proroctwo: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą (Łk 2, 34). Tak oto przewidziawszy wspaniałą przyszłość, zapowiedział życie pełne okropnych zmagań. Potem, zwracając się do Matki Bożej, dodał: A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu (Łk 2, 35).


Symeon zapowiedział nie tylko straszliwą mękę, z jaką zmierzy się nasz Pan – oznajmił także Jego Matce, że miecz przeniknie Jej duszę. Innymi słowy, Maryja zawczasu już wiedziała, że będzie musiała znieść jedno z najpotworniejszych cierpień, jakie mogą spaść na ludzką istotę.

 

Lekcja dla współczesnego człowieka

Powyższa scena stanowi wartościową lekcję dla współczesnego człowieka. Jest oczywiste, że Bóg chciał, aby Dzieciątko Jezus było zwycięskim królem wspomnianym w proroctwie Symeona, jednak współczesny człowiek uważa za trudne do logicznego wyjaśnienia, jak mądry i konsekwentny Bóg mógłby kazać Mu znosić wszystkie te zmagania, które zakończą się porażką.


Współczesny człowiek wnioskuje, że w zgodzie z naturalnym porządkiem rzeczy ustanowionym przez Bożą mądrość byłoby nie dopuścić do takiego cierpienia i śmierci. Skąd więc tajemnica strasznego momentu powiadomienia o mieczu, który przebije serce Matki Bożej? Jak rozumieć Boga, który pozwala na tak wielkie cierpienie i pozorną porażkę?


Przyczyna owej zawiłości wynika ze współczesnej mentalności, która nie wie, jak sobie radzić z komplikacjami życia duchowego i apostolatu. Wiele osób po prostu nie rozumie, dlaczego mają być kuszone, skoro właściwie postępują w życiu duchowym. Dlaczego Matka Boża pozwala nam grzeszyć i zasmucać Ją? Wydaje się to sprzecznością. Skoro cel świętości jest jasny, normalnym wydaje się, że wszystko powinno w sposób uporządkowany i konsekwentny zmierzać do tegoż celu. Jak zatem wyjaśnić komplikacje?

 

Mentalność happy endu

Widzimy tutaj odbicie mentalności happy endu zawartej w hollywoodzkich filmach, w których wszystko zawsze dobrze się kończy. Według tego mylnego poglądu, musimy posiadać pewność, że wszystko dobrze się skończy, ponieważ człowiek jest powołany do bycia szczęśliwym i zwycięskim na tym świecie. Kiedy sprawy nie kończą się dobrze, odnosimy wrażenie, że życie jest porażką.


Owa mentalność happy endu zatruwa nasze umysły do tego stopnia, iż nie jesteśmy zdolni zrozumieć wypełniania się Bożych planów. Jako że istnieje grzech, jako że doszło do upadku aniołów i upadku człowieka, ludzkie życie ma charakter nie tylko próby, lecz także pokuty i walki. Opatrzność Boża działa mądrze, pozwalając, aby dobrzy ludzie doznawali przeszkód, chorób, pokus czy konieczności walki z przeciwnikami. Co więcej, Boża Opatrzność pozwala, aby to wszystko spotykało nas w sytuacjach, kiedy zupełnie nie rozumiemy, dlaczego nam się to przytrafia. W tym życiu cierpienie jest normalne. Normalne jest, że wiele rzeczy przynosi złe rezultaty, że wiele rzeczy okazuje się błędnymi albo przynajmniej innymi niż w zamierzeniach.




Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie