Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
20   WRZEŚNIA   2019 r.
Św. Andrzeja Kim Taegon
Św. Pawła Chong Hasang
Św. Andrzeja Kim Taegon
Św. Pawła Chong Hasang
Imieniny obchodzą:
Eustachy, Faustyna, Filipina
 
Polonia Christiana nr 57       KOŚCIÓŁ
kard. Joseph Zen Ze-kiun

Negocjacje z komunistami to błąd!

Negocjacje z komunistami to błąd!

Wiele wskazuje na to, że papież Franciszek nie wie, czym naprawdę jest komunizm. W innym wypadku nie podejmowałby dialogu z chińskim rządem – mówi Jego Eminencja kardynał Joseph Zen Ze-kiun, emerytowany biskup Hongkongu, w rozmowie z Krystianem Kratiukiem.

 

Czy zgadza się Ksiądz Kardynał z niepopularnym dziś w Kościele poglądem, zgodnie z którym Watykan negocjując porozumienie z rządem Chin, wykazuje się brakiem roztropności lub nawet naiwnością?

– Cóż, moim zdaniem Ojciec Święty nie ma po prostu dużego doświadczenia w kontaktach z chińskimi komunistami i dlatego decyduje się na takie kroki. W Ameryce Południowej, skąd pochodzi papież, komuniści bywali prześladowani, więc kto wie, być może papież nawet odczuwa coś na kształt sympatii do nich? Ale nie sądzę, by nikt w Stolicy Apostolskiej nie wiedział o tym, jak naprawdę wygląda sytuacja w Chinach i czym jest chiński rząd. Ale brak osobistego doświadczenia, czym jest prawdziwy komunizm, może sprawić, że komuniści z Pekinu zwyczajnie oszukają urzędników Watykanu. Są bowiem mistrzami w grze słowami. Bardzo więc martwię się, jak będzie wyglądało to porozumienie.

 

Skoro sądzi Ksiądz Kardynał, że ludzie z Ameryki Łacińskiej mogą nie znać prawdziwego komunizmu, muszę dopytać, czym ów prawdziwy komunizm jest?

– Komunizm to totalitaryzm. Tylko ludzie mający osobiste doświadczenie wiedzą, czym jest totalitarny reżim – jak nazizm czy właśnie komunizm. Jan Paweł II to wiedział, nawet Benedykt XVI to wiedział. Ale obawiam się, że nie wszyscy to wiedzą.

A totalitaryzm jest – jak sama nazwa wskazuje – totalitarny. Żąda więc wszystkiego i nie akceptuje kompromisów. Od każdego wymaga, by stał się niewolnikiem. To straszne, że ludzie z Watykanu tego nie czują i podejmują z nim negocjacje. Tam na pewno padną słodkie słowa, które jednak nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

 

Dlaczego, zdaniem Księdza Kardynała, po ewentualnym podpisaniu porozumienia z komunistami zagrożona będzie wolność Kościoła?

– Sądzę, że wskutek podpisania tej umowy autorytet i władza papieża będą szanowane wyłącznie na papierze. W praktyce bowiem zbyt dużo mocy decyzyjnej zostanie przekazane rządowi. To on będzie miał wkrótce decydujący wpływ na obsadzanie urzędów kościelnych w Chinach, przy pełnej zgodzie Watykanu! A najgorsze jest to, że rozmowy są całkowicie tajne i nic nie wiemy o tej umowie – jedynie to, co do prasy przecieka ze strony kościelnej, która bardzo się cieszy z postępu rozmów. Komuniści twierdzą, że władza papieża zostanie uszanowana, ale to wielkie oszustwo. Oni chcą mocy decyzyjnej, aby wskazywać kandydatów na biskupów katolickich, spośród których papież tylko wybierze najlepszego jego zdaniem kandydata. Przecież taka wizja to kompletny fałsz.

Wszystko to ma się w dodatku odbywać za pośrednictwem Konferencji Episkopatu Chin. W swoim liście do katolików w Chinach papież Benedykt XVI pisał, że aktualne Kolegium Biskupów Katolickich Chin nie może zostać uznane przez Stolicę Apostolską za Konferencję Episkopatu – gremium to nie jest prawowite, ponieważ są w nim nieprawowici biskupi, a z drugiej strony nie wchodzą doń biskupi Kościoła podziemnego, zależnego wyłącznie od papieża. Nie można więc mówić o istnieniu Konferencji Episkopatu Chin. Kolegium Biskupów Katolickich Chin nie jest samodzielne – jego spotkania zwołują agendy rządowe!

I w takiej sytuacji mamy uznać, że papież będzie miał ostatnie słowo co do nominacji biskupów? Że może zawetować wybór, jeśli przedstawi mu się samych złych kandydatów? Ile razy? To musi doprowadzić do paraliżu i ogromnej presji na Ojca Świętego. W końcu będzie musiał się zgodzić na któregoś z komunistycznych nominatów. Nominatów‑ateistów. Nie rozumiem tej inicjatywy. Nie rozumiem, jak można w ogóle o niej rozmawiać. To wręcz niewiarygodne.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie