Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
04   KWIETNIA   2020 r.
Św. Izydora, Doktora Kościoła
Św. Platona
Św. Izydora, Doktora Kościoła
Św. Platona
Pierwsza Sobota
Imieniny obchodzą:
Benedykt, Mira, Wacław
 
Polonia Christiana nr 55       CYWILIZACJA
Mateusz Ziomber, Łukasz Karpiel

Nie mogę milczeć, aby nie umrzeć w grzechu

Nie mogę milczeć, aby nie umrzeć w grzechu

Biskup Grzegorz Chomyszyn starał się wyprowadzić nasze narody ze ślepej uliczki nieporozumień i wzajemnej nienawiści, wskazując na nasze niemal wspólne pochodzenie i terytorium życia oraz zbliżoną mentalność. Pokazywał, że nie powinniśmy być wrogami, lecz braćmi – mówi ksiądz Ihor Pełechaty, kapłan eparchii iwanofrankiwskiej i współredaktor książki błogosławionego Grzegorza Chomyszyna Dwa carstwa, dwa królestwa, w rozmowie z Mateuszem Ziomberem i Łukaszem Karpielem.

 

Jakie reakcje wywołało udostępnienie ukraińskiemu czytelnikowi książki błogosławionego biskupa Grzegorza Chomyszyna?

– Książka Dwa carstwa, dwa królestwa odbiła się szerokim echem na Ukrainie i nie tylko – również w Polsce. To testament wynikający z życia i czterdziestodwuletniej posługi pasterskiej w eparchii stanisławowskiej. Chomyszyn był dobrym, sprawiedliwym i wrażliwym duszpasterzem. Pod koniec życia dostrzegał, że Cerkiew unicka nie rozwija się we właściwym kierunku.

Dwa carstwa, dwa królestwa to analiza pierwszej połowy XX wieku – ówczesnego życia społeczno‑politycznego, religijnego i kulturowego w Galicji. Porusza wiele kwestii, na które my, współcześni Ukraińcy, nie mieliśmy odpowiedzi. Biskup Chomyszyn prezentował orientację prozachodnią i wszedł w konstruktywną polemikę z metropolitą Andrzejem Szeptyckim odnośnie kierunku, w jakim powinna się rozwijać Cerkiew. Jak sam stwierdził, do napisania tej książki skłoniło go to, że kiedy w roku 1939 bolszewicy napadli na Polskę od wschodu, a Niemcy od zachodu, metropolita Szeptycki zaczął forsować wprowadzenie obrzędu bizantyńskiego. Chomyszyn przewidział, co stanie się z Cerkwią greckokatolicką po obraniu takiego kursu – przewidział katastrofę.

Oficjalna historiografia przyjmuje, że początek likwidacji Cerkwi greckokatolickiej na Ukrainie przypada na rok 1944. Grzegorz Chomyszyn przewidział ten proces dużo wcześniej, bo już w latach dwudziestych, kiedy Hawryło Kostelnyk – pod patronatem metropolity Szeptyckiego – rozpoczął przygotowania do przejścia na obrządek bizantyński, do zbliżenia i połączenia z Cerkwią rosyjską. Kiedy w roku 1946 Józef Stalin postanowił zniszczyć Cerkiew greckokatolicką na Ukrainie, sytuację ułatwiły mu działania uczniów Szeptyckiego.

 

„Testament” biskupa Chomyszyna przetrwał historyczną zawieruchę.

– W nocy z 11 na 12 kwietnia 1945 roku, kiedy bolszewicy wkroczyli i pojmali biskupa Chomyszyna, splądrowali także jego archiwum. Rzeczy, które uznali za nieistotne – w tym pięćsetstronicowy rękopis – wrzucili do ognia. Dwa carstwa, dwa królestwa uratowała siostra Bonifacja Horbiańska. Rękopis został podpisany przez biskupa, w wielu miejscach zawiera też uwagę: Postanowiłem ten rękopis opublikować. Była to praca skierowana dla przyszłych pokoleń Ukraińców. Według słów biskupa, aby ludzie mogli wyrobić sobie swój własny pogląd i nie chodzili po omacku, nie błąkali się we mgle, ale by mogli ujrzeć jasną historię naszej Cerkwi i by doszli do takich wniosków, dzięki którym w przyszłości nie powtórzą się te błędy, które miały miejsce w pierwszej połowie XX wieku. Rękopis był przechowywany przez Cerkiew działającą w podziemiu. Po zalegalizowaniu struktur otrzymał go biskup Sofron Dmyterko. Rozumiał on znaczenie tej książki, jak również fakt, iż dla wielu środowisk jest ona niewygodna. Pod koniec życia biskup Dmyterko przekazał książkę swemu najlepszemu przyjacielowi – mnichowi z zakonu Bazylianów, ojcu Doroteuszowi Szymczyjowi. Ojciec Szymczyj, również przeczuwając bliski koniec swojego życia, poprosił mnie o przepisanie tego tekstu. Wraz ze stworzeniem aparatu naukowego zajęło mi to trzy lata.

 

Publikacja wywołała jednak falę niechęci i bezpodstawnych zarzutów.

– Publikacja wywołała ogromną krytykę. Najciekawsze jest to, że nikt spośród ukraińskich dziennikarzy ani spośród hierarchii cerkiewnej nie zapytał mnie o historię tego rękopisu. To taki totalitarny sposób: krytykować i poniżać, nie sprawdzając najpierw. Uważam, że dzięki łasce Bożej miałem wielkie szczęście pracować nad tą książką, bo przeczytałem ją dziesiątki razy – każdą stronę, każdy jej fragment. Na początku sam nie rozumiałem Chomyszyna, w wielu wypadkach nie mogłem się zgodzić z jego wnioskami – bardzo surowymi, ale i precyzyjnymi. Jednak potem, kiedy zacząłem porównywać książkę z innymi źródłami, okazało się, że Chomyszyn napisał ją bardzo delikatnie. Był człowiekiem niezwykle kulturalnym, dobrze wychowanym i etycznym. Sam pisze: Ja nie osądzam Szeptyckiego jako człowieka, szanuję go jako człowieka modlitwy, bardzo żałuję i współczuję mu, ponieważ jest osobą chorą, sparaliżowaną, ale z polityką, którą się kierował, nie mogę się zgodzić. Mam obowiązek wyrazić swój sprzeciw, aby nie umrzeć w grzechu, ponieważ jeśli będę milczał wobec grzechu, to sam z tym grzechem umrę. Postanowiłem tę prawdę o naszej Cerkwi i o roli Szeptyckiego w naszej Cerkwi zawrzeć w tej książce.

To książka bardzo aktualna dla współczesnych Ukraińców: dla społeczeństwa, duchowieństwa i sprawujących władzę. Przedstawia ona drogę budowy ustroju państwowego w oparciu o zasady religii katolickiej, odrzucając stosowanie metod radykalnych. Chomyszyn dokonuje analizy bizantynizmu, który bardzo aktywnie propagował Szeptycki. Uważa, że to forma martwa i zaskorupiała. Udowadnia, że w Rosji to właśnie bizantynizm stworzył warunki dla powstania bolszewizmu. Oczywiście tego komuniści nie mogli wybaczyć katolickiemu biskupowi i kiedy go zamęczyli w więzieniu, ukryli nawet jego zwłoki. System sowiecki obawiał się kultu Chomyszyna. Dalej nie wiemy, gdzie spoczywa ciało tego błogosławionego męczennika.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie