Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
CZWARTEK 17 PAŹDZIERNIKA
Św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika
Św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika
Imieniny obchodzą:
Ignacy, Lucyna, Małgorzata, Wiktor
 

Niedziela wolna od handlu. Po wyborach też?

Data publikacji: 2019-10-09 07:03
Data aktualizacji: 2019-10-10 11:52:00
OPINIE
fot. Bartosz Frydrych / FORUM

Czy niedziele wolne od handlu powinny być regulowane ustawowo? Wprawdzie ten temat w większości wypadków nie znalazł swojego miejsca w programach wyborczych, ale warto przyjrzeć się jaki los może spotkać wprowadzone w 2018 roku zmiany.

 

Wiosną 2018 roku za sprawą Zjednoczonej Prawicy weszła w życie ustawa o niedzielach wolnych od handlu. Pomysł wywołał wiele emocji – zyskał on zarówno zwolenników jak i przeciwników. Dziś już Polacy przyzwyczaili się, że centra handlowe mają wolne właśnie w niedziele, prócz ostatniej niedzieli miesiąca (a przed nami w tym roku dodatkowo niedziela handlowa przed Bożym Narodzeniem). Od 1 stycznia 2020 roku uczynimy kolejny krok – zostanie tylko siedem niedziel handlowych w całym roku. Pytanie tylko czy po wyborach rozwiązanie to zostanie utrzymane?

 

Jeśli chodzi o podejście Prawa i Sprawiedliwości do tematu wolnych od handlu niedziel, sprawa wydaje się być oczywista, bo przecież to Zjednoczona Prawica (z mocnym poparciem NSZZ Solidarność, wszak stąd pomysł wypłynął) zdecydowała, że ustawa regulująca handel w niedziele weszła w życie i obowiązuje w obecnym kształcie. Wniosek jest jasny – PiS zmian w tym zakresie wprowadzać nie będzie. Szczególnie, że wieszczona zapaść w handlu z powodu zakazu nie nastąpiła.

 

Największy przeciwnik obecnego obozu władzy – Koalicja Obywatelska – nigdy nie kryła, że pomysł na „wolne niedziele” jest chybiony. Zaś Grzegorz Schetyna w trakcie kampanii wyborczej zapowiadał, że jego partia jest za zniesieniem zakazu. Co więcej, KO jako jedyne ugrupowanie, wpisało w swój program likwidację ograniczeń w handlu. Platforma ma własny pomysł na „uwolnienie niedziel”. Otóż markety mogłyby pracować siedem dni w tygodniu – z małym zastrzeżeniem: pracownicy mieliby gwarantowane prawo do dwóch wolnych od pracy niedziel (w miesiącu).

 

Polskie Stronnictwo Ludowe, jako ugrupowanie określające się mianem koncyliacyjnego, ma swój pomysł na wolne od handlu niedziele, w myśl powiedzenia, by „wilk był syty i owca cała”. PSL chciałoby wprowadzić modyfikacje w obowiązującym rozwiązaniu. Chodzi o to, by „zakaz” zastąpić „ograniczeniem”. Pomysł jest następujący: pozwolić sklepom na prowadzenie działalności w niedziele, ale ograniczyć czas ich otwarcia do wczesnych godzin popołudniowych. W ocenie PSL w ten sposób pogodzony byłyby interes przedsiębiorców, którym zależy na prowadzeniu działalności i pracowników, którzy chcieliby spędzać czas z rodziną – w tym rozwiązaniu dostaliby na to „połowę” niedzieli. Ludowcy popierają też pomysły, by za niedzielną pracę wynagrodzenia były wyższe.

 

Lewa strona sceny politycznej opowiada się za zniesieniem zakazu niedzielnego handlu. Sojusz Lewicy Demokratycznej deklaruje, że będzie popierał tego typu rozwiązania, ale ma swoje warunki. Chodzi tu głównie o wzrost „niedzielnych” stawek dla pracowników – nawet do 250 proc. SLD mówiło też o zagwarantowaniu dwóch wolnych niedziel w miesiącu. Zatem – jak widać – w swoich postulatach partia ta mogłaby znaleźć porozumienie zarówno z KO jak i PSL.

 

Kolejny z dużych, ogólnopolskich graczy – Konfederacja – jest ugrupowaniem, w którym nie ma jednolitego przekazu na temat wolnych od handlu niedziel. Wynika to z natury tego komitetu, tworzonego przez polityków o różnorodnych przekonaniach. I tak kandydaci opcji „wolnościowej” popierają rozwiązania, które wyłączają państwo z roli regulatora – zatem w tym przypadku są za zniesieniem ograniczeń w handlu. Opcja „narodowa” zaś popiera obowiązujące rozwiązania dające pracownikom marketów gwarancję wolnych od pracy niedziel.

 

Dobrą ilustracją może być postawa obecnych posłów startujących z list Konfederacji – otóż Jacek Wilk w debacie podsumowującej rok obowiązywania ustawy ograniczającej handel w niedziele wskazywał na „tragiczne skutki tej ustawy”. Argumentował, że Polacy idą na zakupy w niedzielę, bo w tygodniu są zapracowani. Wciąż są też niezamożni, stąd wybierają supermarkety, gdzie można liczyć na promocje. Wskazywał na wzrost liczby Polaków dokonujących zakupów w supermarketach, a co za tym idzie, mniejsze obroty małych polskich sklepów. Z kolei Robert Winnicki bronił wolnych od handlu niedziel. Jak pisał na Twitterze: „Nie musisz być tradycjonalistą, nie musisz dnia świętego święcić, nie musisz nawet (choć warto i szczerze polecam) zastanawiać się jak spędzasz czas z rodziną i rezygnować z konsumpcyjnych priorytetów w swoim życiu. Wystarczy, że poczujesz odrobinę empatii, solidarności wobec tej ogromnej liczby Polaków, którzy pracując w handlu, rzadko kiedy mają w miesiącu sobotę i niedzielę dla bliskich, dla Boga, dla siebie...”

 

Wydaje się zatem, że w przypadku zdobycia przez Konfederację poselskich mandatów podejście do tematu wolnych niedziel – gdyby sprawa znalazła się znów na sali plenarnej Sejmu – uzależnione będzie od postawy danego posła, nie zaś narzuconego stanowiska partii.

 

Marcin Austyn

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
kasiakasia
Proszę wymienić jakie podatki podniósł PIS i skąd wiedza o tajnych negocjacjach z GW czy z konferencji Brauna?Jakieś puste frazesy bez żadnych źródeł.Skoro jest tak źle to dlaczego jest tak dobrze?Dziwne ,że nie cieszy się Pan że ścigają złodziei Vatu,o wspólnej polityce państw Trojmorza Pan zapomniał,nikt z moich znajomych już nie wyjeżdża -myślą o powrocie.Malowanie na czarno rzeczywistości, to chyba jakieś działania z zakresu polecenia Grzesia S,byleby przeciw PiS-owi.
Niko
Do krakusik: Tak wygląda,ze jaka Kaja taka Godek; jaka Kidawa taka Błońska?
Migas
Jak wróci Platforma,PSL.SLD ,NO ,Ruch Pali kota - wszystkie będą pracujące, podniesiony wiek emerytalny do 65 i 67 lat bo składki z PFE 153 miliardy z OFE już przekazali na...., wrócą do sprzedaży 7.5 mln ha Lasów Państwowych by spłacić żydów, będą odbierać dzieci z biedy rodzicom, by tworzyć i finansować powstawanie domów dziecka zamiast pomóc rodzinom i in. ZIELONA WYSPA bez Polaków się ziści. Sprzedam Polskę - msp.gov.pl z maja 2010r. powtórzą.
Robert
@True Przez ograniczą liczbę znaków pisałem tylko ważne rzeczy i zapomniałem o najważniejszej. PiS prowadzi tajne negocjacje w sprawie zapłaty haraczu żydom i zobowiązał się do zapłaty tych 300 mld dolarów. Wycisza też wszelkie głosy o tym mówiące i zablokował ustawy antyroszczeniowe. Do tego wykonują każde życzenie unii. A teraz jeszcze dokonują zbliżenia z Rosją, bo USA tak chce.
Robert
@true Obniżka pitu to jeszcze nawet nie weszła w życie, za to ile podatków PiS podwyższył. Wzrost składek, kwota wolna od podatku ciągle niska mimo wzrostu PKB, osławione już "uszczelnienie" vatu, które nie jest żadnym uszczelnieniem tylko podwyżką podatków właśnie. Do tego dochodzi ogromny wzrost zadłużenia. Trzeba być idiotą żeby nie zauważyć wzrostu cen, który jest spowodowany polityką PiSu. W polityce zagranicznej Polska została wytarzana w pierzu i smole i zredukowana do lokaja USA, za co jeszcze Polska musi płacić. Do tego PiS nie rozwiązał żadnego palącego problemu, a jeszcze je pogłębił. Brak lekarzy, służba zdrowia drogą i nieefektywna, katastrofa demograficzna, miliony Polaków ciągle uciekają z kraju, wojsko bez żadnej gotowości bojowej a jeszcze oddane pod dowództwo USA, czas na rozwiązanie sprawy w sądzie jeszcze się wydłużył. Życia ciągle nie jest chronione. Lewactwo się panoszy na ulicach i coraz więcej młodych ludzi ma lewackie poglądy. Rządu PiSu są najgorsze p
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY