Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
CZWARTEK 23 MAJA
Św. Leoncjusza, biskupa
Św. Leoncjusza, biskupa
Imieniny obchodzą:
Emilia, Iwona, Iwa
 

Obrona „chrześcijańskich wartości”. Wyborczy lep na katolika

Data publikacji: 2019-03-14 05:00
Data aktualizacji: 2019-03-14 07:50:00
OPINIE
Artur Widak/NurPhoto via ZUMA Press / FORUM

Wyborcza machina ruszyła na dobre. Politycy znów licytują się na deklaracje. Wśród nich znalazły się też składane przez polityków PiS „obietnice cywilizacyjne” – obrona chrześcijańskiej spuścizny i sprzeciw wobec narzucania ideologicznego lewicowego dyktatu. I co z tego? Nic! Genderowa konwencja wciąż obowiązuje, życie nienarodzonych nie jest dostatecznie chronione, a po polskich samorządach w najlepsze hasają tęczowi aktywiści. Bo zdaje się tu nie chodzi o walkę z gender, obronę tradycji, ale o zyskanie w oczach katolickich wyborców.

 

W Polsce od 2015 roku rządzi „Zjednoczona Prawica”, której politycy wielokrotnie deklarowali przywiązanie do katolickiej wiary oraz deklarowali, że bronią „wartości chrześcijańskich”, także w Europie. Politycy ci, mimo posiadanej władzy, nie zdecydowali się na wypowiedzenie konwencji stambulskiej, która pod przykrywką walki z przemocą powoli zmienia polskie prawo w duchu ideologii gender. Nic nie uczyniono, by zwiększyć prawną ochronę życia dzieci nienarodzonych. Dziś znów z ust polityków „prawicy” słyszymy o obronie „wartości”. I słyszeć będziemy coraz częściej, wszak wybory coraz bliżej, a element walki ideologicznej jest czynnikiem mocno różnicującym (niestety tylko w deklaracjach) polityków „Zjednoczonej Prawicy” i „Koalicji Europejskiej”.

 

Co znów nam obiecają?

Warto wsłuchać się w głos polityków. „My chcemy Unii silnej, która przede wszystkim będzie wracała do swoich korzeni, czyli tego, co było siłą UE przez wiele lat – jedność w różnorodności. Nie chcemy zjednoczenia Europy na zasadzie narzucenia jednego modelu ideologicznego, bo to dziś proponuje również Koalicja Europejska” – powiedział w programie „Gość Wiadomości” szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

 

Z kolei wicepremier Beata Szydło pytana przez tygodnik „Sieci” o partię „Wiosna” i jej zapędy dotyczące m.in. laicyzacji życia publicznego poprzez np. uciszenie głosu Kościoła czy ograniczenie praw wierzących oceniła, że jest to „niebezpieczne” i wspomniała ataki na dobre imię św. Jana Pawła II. „Musimy bronić praw wierzących” – dodała. Beata Szydło przyznała też, że „z dużą wnikliwością” obserwuje debatę pomiędzy Barbarą Nowak, małopolską kurator oświaty a zwolennikami stołecznej deklaracji LGBT+. Premier oceniła, że reakcja kurator była „spokojna i precyzyjna, wskazała, do czego ta Karta LGBT+ się odwołuje, co naprawdę się kryje za wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia. A to przecież szybka seksualizują dzieci, nawet przedszkolaków”.

 

Pytana o sposoby obrony powiedziała, że potrzebna jest presja, ale dodała zaraz, że „odpowiedzi muszą padać na różnych polach: samoorganizacji, mediów, kultury i samego Kościoła”. Gdzie w tym wszystkim miejsce dla polityków? Tego nie wiadomo. Można zatem domyślać się, że wicepremier nie widzi potrzeby większego angażowania się w ten spór.

 

Idźmy jednak dalej. „My rozumiemy Unię Europejską jako związek i współpracę państw narodowych. Jesteśmy formacją konserwatywną i prospołeczną, a więc chcemy trwania polskiej tradycji i odwołujemy się do wartości chrześcijańskich. Uważamy, że państwo narodowe nie jest żadnym przeżytkiem, a wręcz przeciwnie. Państwo narodowe ma ogromną rolę do spełniania również w Unii Europejskiej. Naszym celem - i taka była też kiedyś obietnica Unii Europejskiej - jest wyrównywanie różnic między regionami - mówił Zdzisław Krasnodębski, lider wielkopolskiej listy PiS do Parlamentu Europejskiego. (zycie.pila.pl)

 

I jeszcze Jarosław Kaczyński, prezes PiS: „Jeżeli najkrócej opisać sens polityki dobrej zmiany, to tym sensem jest obrona tego wszystkiego, co jest naszym prawem, co wynika z polskiej kultury, z polskiej tradycji, ale także z tej cywilizacji. Powtarzam: taki był sens i taki jest sens dobrej zmiany. Dobrej zmiany, którą chcemy kontynuować” – powiedział. Kaczyński dodał też, że Polacy chcą wolności i równości, bo „to są wartości fundamentalne dla cywilizacji, która wyrosła z chrześcijaństwa, cywilizacji najbardziej życzliwej człowiekowi ze wszystkich cywilizacji w dziejach świata”. (euractiv.pl)

 

Deklaracja Europejska PiS

Przyjęta deklaracja składa się z 12 punktów i wyznacza drogę PiS w UE. Na pierwszym miejscu znalazła się „Europa Wartości” i postanowienie, że Unia musi wrócić do wartości, jakie głosili jej twórcy. Na drugim miejscu „Europa Rodziny. Obronimy prawo rodziców do wychowywania dzieci”.

 

 

Podczas konwencji PiS w Jasionce obronę dzieci i rodziny obiecał także premier Mateusz Morawiecki. „Ale jeśli stawiamy na rodzinę, to musimy zwrócić uwagę na to, że mamy także wielki kłopot i zagrożenie. Tym zagrożeniem jest atak na rodzinę, przeprowadzony w sposób najgorszy z możliwych, bo to atak na dzieci. Ma być stosowana specyficzna socjotechnika. Trudno to nazwać wychowaniem. Co jest w jej centrum? Bardzo wczesna seksualizacja dzieci. To jest nie do uwierzenia!” – mówił.

 

I dalej deklarował: „W Polsce małżeństwo i rodzina są afirmowane przez naszą kulturę i prawo, w tym przez art. 18 Konstytucji. I my tę afirmację, powtarzam - w imię zdrowego rozsądku i Konstytucji, która nie może być łamana - będziemy wspierali. I będziemy mówili nie atakowi na dzieci. Polscy rodzice mają prawo do wychowania własnych dzieci. Musimy tego bronić i nie damy się zastraszyć. Będziemy bronić polskiej rodziny!”.

 

Swoje trzy grosze dorzucił też europoseł Tomasz Poręba, który wskazywał, gra toczy się o wielką stawkę, o to „jak będzie wyglądała Polska za 10, 20, 30 lat, kto będzie wychowywał nasze dzieci, kto będzie sprawował władzę w oparciu o jakie wartości, o jakie podstawy - o wartości chrześcijańskie i czy inne podstawy aksjologiczne” - mówił Poręba.

 

Najmocniejsze wystąpienie należało jednak do Jarosława Kaczyńskiego, który skrytykował wprowadzenie Karty LGBT+ w Warszawie mówiąc, że opozycja chce wprowadzenia w stolicy „bardzo wczesnej seksualizacji najmłodszych”, zgodnej ze szkodliwymi dla dzieci standardami WHO. „To jest nie do uwierzenia. To się zaczyna w wieku 0-4. Im bardziej się to czyta, tym bardziej włosy dęba stają. Ma być dokonywana koncentracja na ważnej, ale przecież nie jedynej sferze życia. Ma być podważana kwestia tożsamości chłopców i dziewczynek” – mówił prezes PiS. Jak ostrzegał zniszczony ma być cały mechanizm „przygotowania dzieci do przyszłej roli matki i ojca”. I zadeklarował stanowcze „nie” dla takich rozwiązań.

 

„Dobra zmiana” musi być lepsza

Wydawałoby się, że możemy spać spokojnie, bo politycy partii rządzącej zatroszczą się nie tylko o nasz dobrobyt, ale też zadbają o to, by nasze dzieci nie były narażone w szkołach na agresywną edukację seksualną, nie będą raczone „tęczowymi piątkami” i innymi tego rodzaju akcjami nakazującymi nam źle się czuć, gdy tylko nie wynosimy na piedestały postulaty mniejszości LGBT+.

 

Rzeczywistość jest inna. Pierwszą reakcją MEN na obronę dzieci przez małopolską kurator przed ideologią gender było stwierdzenie, że wyrażała ona „prywatną opinią na prywatnym koncie w mediach społecznościowych”. Później Anna Zalewska, minister edukacji narodowej wskazywała, że stołeczna deklaracja LGBT+ nie może być wprowadzana do szkół, bo jest niezgodna z prawem oświatowym i z podstawami programowymi. I tylko między wierszami stanęła po stronie kurator mówiąc, że „jesteśmy ze wszystkimi kuratorami. Jeśli coś jest niewłaściwie interpretowane, to im pomagamy”.

 

Nie trzeba było długo czekać na dalszy rozwój wypadków. Oto w Krakowie w sali obrad Rady Miasta konferencję zorganizowały sobie środowiska LGBT+. Wśród zaproszonych gości – wiceprezydent Krakowa oraz urzędnicy z Poznania, Gdańska i Warszawy posiadający doświadczenia w walce o prawa mniejszości seksualnych na poziomie samorządów. I wszystko to dzieje się pod nosem „dobrej zmiany”.

 

Jak zatem politycy „Zjednoczonej Prawicy” chcą w Parlamencie Europejskim bronić nas przed groźnymi ideologiami? Jak chcą reformować UE? Jak zamierzają powracać do chrześcijańskich korzeni, skoro na własnym podwórku tak trudno o porządek?

 

Czekamy zatem na gest dobrej woli, na potwierdzenie deklaracji czynem. Niech to będzie wypowiedzenie konwencji stambulskiej, zatrzymanie aborcji, zatrzymanie genderyzacji w samorządach, szkołach… cokolwiek! Ei incumbit probatio, qui dicit, non qui negat (Ciężar dowodu spoczywa na tym, kto twierdzi, a nie na tym kto przeczy). Bo obrona „chrześcijańskich wartości” w teorii, to dziś już dla katolickiego wyborcy o wiele za mało.

 

Marcin Austyn

 

 

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Maria
Też bym chciała, żeby PiS bardziej radykalnie zareagował w sprawach genderowych, panoszenia się LGBT, poparł działania na rzecz ograniczenia aborcji itd. A opozycja tylko na to czeka, żeby rozpętać histerię ideologiczną. Doprowadzić do awantury, demonstracji w całym kraju. Wtedy szanse na wygrane wybory do PE byłyby zerowe. Żeby walczyć z liberalnym lewactwem nie można pójść na całość. To jest walka na śmierć i życie, ale również długotrwała wojna i trzeba stosować przemyślaną strategię. Tu jest potrzebna nie tylko pryncypialność, ale i spryt. Nie ma wyjścia. Chociaż nie wszystkie posunięcia PiS nam się podobają to nie ma obecnie innej siły politycznej, która miałaby szansę pokonać opozycję i dalej przesuwać Polskę na prawo. Co by nie powiedzieć o Jarosławie Kaczyńskim jest wielkim dalekosiężnym strategiem i tylko musimy się modlić do Pana Boga, żeby go w zdrowiu zachował jak najdłużej. Wszystkie siły bardziej radykalne nic nie uzyskają a tylko osłabiają PiS.
marju73
Partia Interesów Syjonistycznych tak omotała wyborców że członkowie dawnej Unii Wolności którzy wyklinani są w opcji niemieckiej PO w opcji płomiennych obrońców interesu narodowego są naszymi,pardon, znaczy ich własnymi sukinsynami.Co potwierdzają komentarze miernot popisowskich. Nie przestudiowali przypadku posła Mężydło który przechodząc z PiS do PO nie musiał nawet zmieniać poglądów.
stan
Dlaczego PiSOWCY w rządzeniu Polska nie czerpią z nauki Kościoła przy braku Elit cywilnych systematycznie niszczonych przez wrogie ościenne Państwa w to miejsce podpierając się propagandowa mowa o Wartościach Chrześcijańskich skierowana do najmniej znających się na kierowaniu Państwem. Ps.kto z rządzących wydal zgodę, aby do do polskich szkol wtargnęli propagatorzy idei światowego Związku lesbijek i homoseksualistów LGBT z defektami moralnymi,kryjącymi się za ludźmi obarczonymi genetycznymi ułomnościami zdrowotnymi zwalając ten problem na Samorządy?.Panie Prezesie, ile pan zdoła zebrać "wylanego cuchnącego mleka".Szczęść Boże.
Przemek
PIS to partia etatystyczna i zrobi wszystko zeby zostac u wladzy. Jezeli sa tredy konserwatywne, to bedzie na taka pozowac. Mydli oczy wyborca a i tak wykonuje rozkazy Berlina/Brukseli/Waszyngtonu i Telaviwu. Od 2015, odkad rzadzi, nic nie zrobili, ciagle sie cofaja i porazka goni porazke i jeszcze sie przd wszystkim plaszcza, nawet przed banderowcami. Nie trzeba nam tchorzy i oportunistow, trzeba ludzi ktorzy interes Polski i Polakow a nie swoj postawia na pierwszym miejscu. Ja oddam glos na Konfederacje Norodowcy, Wolnosc, Braun, Liroy, Jakubiak i Kaja Godek. PIS zmarnowal szanse, czas na inny ruch. Pozdrawiam
zdrowy
Bełkot Sasina z którego nic nie wynika, kłamstwa Morawieckiego, Gowin finansujący z naszych polskich pieniędzy nową żydowską "historię" opluwającą Polaków nie tylko na konferencjach w Paryżu, Gliński i nasze pół miliona darowane bez naszej zgody antypolskiej rasistce Engelking na książki i "wykłady" opluwające Polaków to obraz Zjednoczonej Prawicy. Prawicą jest ona tylko z nazwy. PO i ZP to dżuma i cholera.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY