Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
07   KWIETNIA   2020 r.
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Imieniny obchodzą:
Donat, Herman, Klara, Rufin
 
Polonia Christiana nr 16       CYWILIZACJA
Piotr Doerre

Od "postpolityki" do hołoty bezbożników

Od

Przerażający spektakl chrystofobii, którego byliśmy świadkami w nocy 9 sierpnia na Trakcie Królewskim w Warszawie, to chyba najważniejszy epizod walki o krzyż przed Pałacem Prezydenckim, która przez cały miesiąc zajmowała opinię publiczną w naszym kraju. Stanowił on swoiste ostrzeżenie, pokazując, do czego prowadzi stosowanie wszelkich dostępnych chwytów w walce politycznej. Przede wszystkim jednak był pierwszym tak drastycznym wystąpieniem przeciwko obecności Krzyża w przestrzeni publicznej od czasów głębokiego komunizmu.
 

Ojczyzna nasza przedstawia dziś smutne widowisko irracjonalnego agonu dwóch splecionych ze sobą w śmiertelnym uścisku obozów partyjnych, dla których ważniejsze jest unicestwienie przeciwnika niż ocalenie wspólnoty politycznej, takie zaś nastawienie jest prostą drogą do znicestwienia narodu – komentuje sytuację, w której znalazła się Polska, prof. Jacek Bartyzel. – Ci agoniści są jak Niebiescy i Zieloni, grupujący popleczników jednego bądź drugiego zaprzęgu rydwanów, którzy z tą samą zajadłością przez setki lat rozszarpywali Cesarstwo Bizantyjskie. Są jak gwelfowie i gibelini, lecz tacy, którzy już nawet nie pamiętają, o co spierali się ich przodkowie, ale pozostała im zapiekła nienawiść.

Prawo i Sprawiedliwość zawsze było partią-projektem Jarosława Kaczyńskiego, jednak początkowo łączyło wiele rozmaitych nurtów ideowych, środowisk politycznych i indywidualności. Gdy po prawej stronie sceny politycznej zabrakło tej partii konkurentów, nastąpił proces jej monolityzacji i umacniania pozycji prezesa, połączony z pozbywaniem się niepotrzebnych już „na tym etapie” środowisk i liderów, co w szczególny sposób dotknęło – paradoksalnie – katolicko-konserwatywny nurt w łonie PiS. Zwieranie szeregów wokół „wodza”, zrozumiałe, bo wymuszone przez coraz zacieklejszą kampanię nienawiści rozpętaną przez środowiska liberalno-lewicowe, w ostatnim okresie, zwłaszcza po katastrofie smoleńskiej przybrało jednak zatrważającą, sekciarską wręcz formę.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj