Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
18   WRZEŚNIA   2019 r.
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Imieniny obchodzą:
Stanisław, Irena, Stefania, Józef
 
Polonia Christiana nr 57       TEMAT NUMERU: JAK ODPOCZĄĆ PO KATOLICKU?
Mateusz Ziomber

Odpoczynek, ale jaki?

Odpoczynek, ale jaki?

Wypoczywamy o wiele mniej, niż tego potrzebujemy, a jeszcze mniej poświęcamy temu uwagi. Od czasu do czasu pocieszamy się myślą o upragnionym urlopie (który zawsze okazuje się zbyt krótki). Odpoczynek jest prosty? Nic bardziej mylnego! Można żyć, walcząc ciągle z brakującym czasem, ale… nie warto!

 

 

Żyjemy w epoce pośpiechu. Choć korzystamy z tak wielu udogodnień, jednak pod pewnymi względami jesteśmy ubożsi od naszych przodków: o wiele częściej zabiegani, spóźnieni i zmęczeni, a na dodatek niepokojąco związani z przedmiotami, które mają nam ułatwiać życie. Odpoczywamy częściej, ale – wiele na to wskazuje – o wiele gorzej niż nasi dziadkowie i pradziadkowie. Gorzej, bo także w pośpiechu i bezrefleksyjnie, pomijając to, co decyduje o jakości (a więc i o owocach) odpoczynku. O stopniu powagi sytuacji przekonuje rosnąca liczba specjalistów zajmujących się stresem, wypaleniem zawodowym i depresją, a o tym, że pora zwolnić i w końcu o siebie zadbać, potrafi przypomnieć nam nasze ciało. Takie sugestie oczywiście można zignorować – i to na tyle skutecznie, że przestajemy je w ogóle zauważać. Jednak nie bez konsekwencji. Tymczasem wystarczy zatroszczyć się, by wszystko było na swoim miejscu. I dodać do tego odrobinę cierpliwości.

 

 

Praca do późna, karuzela stresu, natłok informacji, ciągłe zmiany i rosnąca liczba – nieistotnych, wydawałoby się – obciążeń. Następnie brak czasu dla rodziny i przyjaciół, zmęczenie (lekceważone) i rezygnacja z małych, pozornie nieistotnych rzeczy. Tak mógłby wyglądać początek listy głównych „przewinień” otwierających drogę ku kolejnym. A wraz z upływem czasu rosną i konsekwencje, z którymi prędzej czy później przyjdzie się nam zmierzyć. O ile, oczywiście, nie zdecydujemy się na namysł nad tym, co autentycznie potrzebne i co naprawdę ważne. To ćwiczenie, które warto opanować i regularnie z niego korzystać. Nawet jeśli wydaje się, że nie ma takiej potrzeby – przyzwyczajenie wszak jest drugą naturą człowieka. Zaczynając od poranków i wieczorów, od drobnych zmian, od rytuałów zastępujących nawyki, które nam nie służą.

 

 

Wieczór z telewizorem niezauważenie przechodzący w (późną) noc? Nie najlepszy pomysł. Podobnie jak pośpiesznie pita poranna kawa czy brak przerw w pracy. Nie zostawiajmy też odpoczynku na czas urlopu. W takim wypadku zawsze będzie on zbyt krótki i niewystarczający, a powrót do codziennych obowiązków – nużący. Krótkie, ale regularne chwile na złapanie oddechu, umożliwiające bycie tu i teraz, są niezastąpione. Prawdziwy luksus? Żyć we własnym tempie mimo pędzącego obok świata.

 

 

Odnalezienie samego siebie, oderwanie myśli od pracy i codziennych obowiązków wymaga czasu. A bywa, że także odpowiedniego miejsca i odrobiny samotności. Urlop? Dwutygodniowy – a jeśli to tylko możliwe, to dłuższy. A kiedy ten czas w końcu nadejdzie, warto pamiętać, że nie musi być idealny ani też zgodny z planem. Odpoczynek nie powinien być jałowy. Nie powinien też mieć nic wspólnego z mechanicznym zabijaniem czasu. Powinien natomiast służyć nie tylko odnowie sił fizycznych, ale i życia duszy.

Jakże często o tym nie pamiętamy. Sytuacji nie ułatwia współczesna kultura, redukująca odpoczynek i podpowiadająca rozwiązania odpowiadające ofercie (i możliwościom) branży turystycznej. Zanim zdecydujemy się na skorzystanie z jednej z nich, warto się zastanowić, czego – tak naprawdę – potrzebujemy. Pozwolić sobie na wysiłek przełamania rutyny.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie