Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PIĄTEK 19 LIPCA
Św. Symmacha, papieża
Św. Jana Plessingtona
Św. Symmacha, papieża
Św. Jana Plessingtona
Imieniny obchodzą:
Marcin, Wincenty, Wodzisław
 

Ojciec Pelanowski: wystarczy małe przeinaczenie prawd wiary i człowiek znajduje się po stronie szatana

Data publikacji: 2017-12-11 10:09
Data aktualizacji: 2017-12-11 11:48:00
RELIGIA
źródło: youtube.com / aksorz

„Jezus odsłania siebie jako Mesjasza - Syna Bożego w całej prawdzie nie po to byśmy sobie z tych prawd wybierali to co nam się podoba. (…) Nikt na świecie nie ma prawa zmieniać Jego Objawienia! Ani przedszkolak, ani papież! Nikt!”, powiedział podczas jednego z tegorocznych spotkań z wiernymi o. Augustyn Pelanowski OSPPE.

 

Duchowny zwrócił uwagę, że w dzisiejszym świecie istnieje ogromna pokusa dla akceptowania tylko tych nauk Jezusa Chrystusa, które nam przypadną do gustu i nie zepsują naszego dobrego samopoczucia, a nawet je poprawią. - Kto chce słuchać o konieczności śmierci? – pytał o. Pelanowski. Dodał, że „Chrystus od Alleluja” jest do zaakceptowania, ale „Chrystus od Krzyża” – dla wielu absolutnie nie.

 

- Ja nie mogę teraz powiedzieć: mnie się wydaje, że Bóg jest taki. Zbluźniłbym. Bóg by mnie tam spotkał na końcu mojego życia i powiedziałby: zejdź mi z oczu Szatanie Augustynie, bo kłamałeś o mnie. (…) Musimy dobrze poznać, co Bóg w sobie objawia, a nie gdybać, co my sobie o nim wyobrażamy, bo się rozminiemy z Nim. (…) Małe przeinaczenie prawd wiary i człowiek znajduje się po stronie szatana. Nawet jeśli jest pierwszym z apostołów. Tak jest napisane w Biblii. (…) Zacieranie prawdy o grzechu i łasce sprawia, że Kościół staje się rozwodniony aż do likwidacji - podkreślił duchowny.

 

Jego zdaniem efektem „zacierania prawdy” jest „wsączanie w Kościół Katolicki” usprawiedliwienia dla „popełniania czynów moralnie złych, takich jak rozwód, aborcja, ponowne małżeństwo, kohabitacja, konkubinat etc”.

 

- W jakiejś miejscowości mieszka 100 mieszkańców. Jeśli 99 z nich jest złodziejami, czy to oznacza, że ten setny też ma kraść? NIE! Jeśli w jakimś miasteczku jest 99 konkubentów, to czy oznacza to, że ten setny również ma zostawić swoją żonę? NIE! – powiedział ks. Pelanowski. Dodał, że „nawet jeśli większość świata rozwodniła się” nie mamy prawa zmieniać prawdy objawionej i mówić, cudzołóstwo nie jest grzechem. - Cudzołóstwo od dzisiaj nie jest grzechem, bo nam się tak wydaje. Ja wydedukowałem, że większość ludzi jednak zdradza swoje żony albo mężów, więc tak będzie lepiej. I co z tego, że większość? Prawda nie przestaje być prawdą! – zaznaczył duchowny.

 

O. Pelanowski zauważył, że do Kościoła Katolickiego „wdarła się jakaś niekatolicka myśl”. - Myśl, która postrzega Mszę tylko jako jakiś bankiet, a Komunię jako koktajl, a nie jako Ofiarę Chrystusa i Wieczerzę Pańską - podkreślił. Dodał, że już niedługo znajdzie się ktoś, kto zaproponuje katolikom inną liturgię - w łączności ze wszystkimi protestantami. - Tymczasem u protestantów nie ma sakramentu Eucharystii, nie ma Mszy, nie ma żadnej łączności z ciałem Chrystusa, który mówił tak: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Bożego i nie będziecie pili Krwi Jego, to nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa Moje Ciało i pije moją Krew ma życie wieczne. Ja go wskrzeszę w Dniu Ostatecznym”. Syn Boży wiedział co mówi, bo jest Bogiem i nigdy się nie myli. Ale dla większości niekatolików to nie ma większego znaczenia, to tylko metafora – powiedział.

 

- Podobnie dla wielu niekatolików małżeństwo jest jedynie kontraktem, ludzkim aktem. (…) Dziwię się katolikom, którzy pobierają się z ludźmi spoza Kościoła Katolickiego. Na jaką przyszłość liczą? Na co? Mogą być pewni, że na pewno dojdzie do rozwodu, jeśli nie do czegoś gorszego. Po co więc w ogóle to robić? – zastanawiał się o. Pelanowski.

 

W jego ocenie dzisiaj katolikom próbuje się narzucić przekonanie, że rozwód nie jest grzechem, a największą rolę w tej działalności odgrywają wrogowie Pana Jezusa i Kościoła, którzy „pod pozorami różnych rekolekcji, uwielbień, nauczań, mieszanych małżeństw coś w nas chcą rozwodnić”. - Doszło do tego, że coraz częściej rozbrzmiewa zaraza przekonania, że mówienie o grzechu i łasce jest nieaktualne i niepotrzebne. Uczy się jakiejś moralności subiektywnej w stylu róbta, co chceta. Jak uważasz, że to grzech to się wyspowiadaj. Jeśli uważasz, że nie, to się nie spowiadaj – wskazał duchowny.

 

O. Pelanowski zwrócił również uwagę na smutny fakt, że „ludzie mają różne wyobrażenie Jezusów Chrystusów, z których każdy co innego twierdzi”. - Jest Jezus katolików, wierny tradycji. Jest też Jezus katolików liberalnych. Jest też Jezus protestantów. Jest również Jezus muzułmanów, a nawet ateistów. Tylko który jest prawdziwy? – zapytał retorycznie.

 

- Porównajmy Jezusa protestantów i katolików, bo wyraźnie obaj sobie zaprzeczają. (…) Jeden dopuszcza rozwody. Drugi mówi: nie ma rozwodów. Jednemu nie przeszkadza antykoncepcja. Drugi mówi: nie ma antykoncepcji. Jeden mówi: moja matka to zwykła kobiecina. Drugi mówi: moja Matka to jest Królowa Nieba i Ziemi. (…) Jezus w Kościele Katolickim mówi: Kościół jest jeden. Jezus protestantów ma ponad 50 tys. denominacji – powiedział o. Pelanowski

 

- To nie jest ten sam Jezus! (…) Jeśli ktoś mi mówi: chodź, my wierzymy w tego samego Jezusa Chrystusa i pomodlimy się o to samo, to ja odpowiadam jak św. papież Agaton o monoteletach i monofizytach: kto się modli z heretykami jest heretykiem. To jest zdrada! – podkreślił duchowny.

 

Zauważył także, że największym niebezpieczeństwem dla katolików od samego początku Kościoła jest „rozmywanie Prawdy”. – W 325 roku biskupi zdefiniowali treść pojęcia Syn Boga. (…) Ale znalazł się taki heretyk – Ariusz, który „nauczał”, że „Jezus to tylko najdoskonalsze ze stworzeń”, czyli taki po prostu charytatywny, miłosierny człowiek. Może jakieś wcielenie Buddy. No i stanął on na soborze w 325 roku w Nicei i zaczął głosić swoje brednie z powagą autorytetu mówiąc: „A był taki czas, kiedy Chrystus nie istniał. A więc nie jest równy Bogu Ojcu, a więc nie jest przedwieczny i nie jest Bogiem. Jest tylko pierwszym ze stworzeń” – relacjonował o. Pelanowski.

 

Przypomniał również, że „jeden z biskupów – św. Mikołaj - wstał i słysząc te brednie heretyckie podszedł do Ariusza i walnął go tak, że Ariusz się przewrócił i nakrył nogami”. – Św. Mikołaj - uosobienie dobroci – walnął w twarz za bluźnierstwa heretyckie – podkreślił.

 

- Mikołaj za to został pozbawiony oznaki godności biskupiej i wtrącony do więzienia. Spodziewał się za to ścięcia głowy jak Janowi Chrzcicielowi. Jednak niedługo potem wielu z tych biskupów, jak mówi tradycja, miało sen – bardzo podobny, albo nawet taki sam – w którym Chrystus podawał św. Mikołajowi ewangelię a Bogurodzica zakładała na niego omoforiom biskupi. Kiedy wymienili się tymi wrażeniami świętego Mikołaja uwolniono i przywrócono do poprzedniej godności - dodał.

 

- Jeśli umiesz swoimi ustami wyznać, że Jezus Chrystus jest Bogiem i wiesz co to znaczy, to żadna śmierć cię nie dotknie. Ale jeśli masz kłamliwe o nim pojęcie i kłamstwo o Nim głosisz, co cię spotka? Piekło! -  zakończył o. Pelanowski.

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=1Zcj8F5wdVM

 

 

TK

 

 

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
aga
Na takie słowa czekałam. Niech ojciec będzie błogosławiony, przez ojca przemawia sam Duch św. Szkoda,że w mojej parafii nie słyszę takich słów.
Iskierka > ks.J.B.
Powszechne milczenie duchowieństwa wypływa ze STRACHU OSOBISTEGO związanego z lękiem o utratę stanowiska , narażenia się przełożonym, pogorszeniem relacji personalnych grupie zawodowej (księży) i lękiem przed powiedzeniem wiernym Prawdy o STANIE KOŚCIOŁA. Wielu wiernych mogłoby się ZGORSZYĆ. Zatem lepiej milczeć i pokazywać biedę i cierpienia świata aby czymś zająć ludzi i napełnić skarbonki. A w szczególe to Papież odpowiada za Kościół i na nim ciąży odpowiedzialność więc po co się mają wychylać. Lepiej cicho przeczekać. A my czekamy na Tłumaczenie KEP A.L. Warto zapamiętać , że małe przeinaczenie PRAWD WIARY i można znaleźć się po stronie szatana !!!
Leaf427
"Chciałbym zauważyć, że jesteśmy pogrążeni w czwartym wielkim kryzysie Kościoła. W tym ogromnym zamęcie dotyczącym doktryny i liturgii tkwimy już od 50 lat". Jak długo to potrwa? "Być może Bóg okaże nam swoje miłosierdzie za 20, może za 30 lat" (Bp Athanasius Schneider).
Leaf427
"Nie da się pojąć powszechnego milczenia duchowieństwa wobec JAWNEGO DEMONTAŻU KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. Osowiałość powszechna osób świeckich i niezwykła zachowawczość i ostrożność w diagnozowaniu EWIDENTNYCH HEREZJI ujawnia OPŁAKANY STAN MENTALNOŚCI większości tych, którzy mniej czy bardziej wyraźnie deklarują przywiązanie do wiary katolickiej. Dotyczy to także osób z wyższym wykształceniem. Czasy dekadencji tragicznej. Jak długo jeszcze będziemy zdradzać Chrystusa i popierać jawnych heretyków? Gdzie chcemy skończyć z taką postawą? Niebo jest obiecane tylko tym, którzy wiarę katolicką wyznają nieskażoną. A ci którzy multiplikują tezę, że w Polsce jeszcze nie jest tak źle, oddają Kościołowi niedźwiedzią przysługę. Sen zwodzenia powszechnego trwa. Jak długo jeszcze?" Ks. J. Bałemba
francopilot
OSPPE -to Zakon Paulinów;kiedyś uczono w liceum języka łacinskiego/pamiętam!/dziś skróty takie niewiele mówią ludziom;z reguły domyślają się,że to może angielski?a to łacina'Ordo Sancti Pauli Primi Eremitae"
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY