Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
CZWARTEK 29 PAŹDZIERNIKA
Św. Felicjana, męczennika
Bł. Michała Rui
Św. Felicjana, męczennika
Bł. Michała Rui
Imieniny obchodzą:
Felicjan, Euzebia, Serafin, Wioletta
 

Ostre starcie Trumpa z Bidenem. Spór o Covid-19, Sąd Najwyższy i ocenę działalności Antify

Data publikacji: 2020-09-30 08:00
Data aktualizacji: 2020-09-30 09:10:00
WIADOMOŚCI
Fot. BRIAN SNYDER/ Reuters/Forum

Tak jak przewidywano, podczas debaty prezydenckiej z udziałem Donalda Trumpa i Joe Bidena emocji nie zabrakło. Politycy prowadzili ostrą wymianę zdań. Nie obyło się bez wzajemnych oskarżeń, a nawet inwektyw. Co poróżniło polityków? To m.in. sprawa uzupełnienia składu Sądu Najwyższego, sposób podejścia do koronawirusa czy ocena działalności Antify.

 

Debatę rozpoczęło pytanie o uzupełnienie składu Sądu Najwyższego po śmierci sędzi Ruth Bader Ginsbur. Republikanie chcą obsadzić swojego sędziego jeszcze przed wyborami. Demokraci, licząc na zmianę w Białym Domu, woleliby z tym poczekać. Sprawa wywołuje emocje, bo kandydatka Republikanów, Amy Coney Berrett znana jest ze swych konserwatywnych poglądów. A to zmieniłoby optykę SN. Stąd też nominacja budzi wiele emocji.

 

Strony podzieliła też ocena działań podejmowanych przez władze USA wobec koronawirusa. Biden wyrzucał Trumpowi, że z powodu wirusa w kraju zmarło ponad 200 tys. osób i zarzucił, że władze nie mają planu działania. Urzędujący prezydent uważa jednak, że przeciwnicy nie byliby w stanie uczynić tak wiele jak obecna władza i zarzucił mediom nieuczciwe podejście do sprawy.

 

Atmosfera dyskusji była gorąca. Biden wyraźnie nie mógł opanować emocji, które Trump podgrzewał notorycznym przerywaniem jego wypowiedzi. Tak oto kandydaci do urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych przeszli od wzajemnych oskarżeń do inwektyw. Trump w oczach kontrkandydata okazał się być najgorszym prezydentem USA, kłamcą, clownem i „pieskiem Putina”. Trump wyrzucał Bidenowi słabe wyniki w czasach szkolnych i brak bystrości.

 

Politycy starli się też o Antifę. Donald Trump uznał bowiem, że jest to niebezpieczna i radykalna grupa. Biden bronił aktywistów twierdząc, że to idea, a nie organizacja. Trump wyraził też swoje obawy o losy wyborów. Uznał bowiem, że z powodu masowego głosowania korespondencyjnego dojdzie do masowych fałszerstw.

 

Źródło: wpolityce.pl

MA

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Apostoł
Pionier demokracji Stalin powiedzieć miał "nieważne jak zagłosują, ważne kto liczyć będzie głosy."
w
Pandemia odgrywa chyba największą rolę. Bez niej rywal Trumpa miałby poprostu dużo mniej argumentów. A to tak działa że ktoś traci a ktoś zyskuje. To tak jakby znaleźć się teraz w zupełnie nowej rzeczywistości. Natomiast Biden prawdopodobnie wykorzystuje teraz chwyty które normalnie nie są zbytnio skuteczne tzn. dużo obiecywac ale mało spełniać.