Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PONIEDZIAŁEK 26 PAŹDZIERNIKA
Św. Dymitra z Tesaloniki 
Bł. Celiny Borzęckiej
Św. Dymitra z Tesaloniki
Bł. Celiny Borzęckiej
Imieniny obchodzą:
Ewaryst, Lucjan
 

PiS kontra „tęczowy piątek”. A gdzie byli przez 3 lata?

Data publikacji: 2018-10-26 16:05
Data aktualizacji: 2018-10-27 22:45:00
OPINIE
03.10.2018 r. Głosowanie nad wotum nieufności wobec Minister Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej. FOT.Mateusz Wlodarczyk/FORUM

Jesteśmy, jako naród, mistrzami świata w działaniach ad hoc. Pospolite ruszenie? O, tak! Wtedy czujemy się niczym ryba w wodzie. Ale żeby tak konsekwentnie i przez lata pracować dla sprawy – to już nie dla nas. Tę fatalną manierę widzimy na przykładzie „tęczowego piątku”.

 

Gdy – między innymi za sprawą portalu PCh24 – opinia publiczna poznała ofensywne plany Kampanii Przeciw Homofobii, tysiące ludzi w całym kraju odczuło obawy. Jakim prawem ktoś chce indoktrynować „tęczową” ideologią niewinne, bezbronne, a zarazem ufne i podatne na wpływ dzieci?

 

W błyskawicznym tempie wsparcie dla rodziców pragnących chronić swoje pociechy zaoferował Instytut Ordo Iuris. Głos zabrały środowiska katolickie oraz instytucje kościelne, w tym Komisja Wychowania Katolickiego KEP. Okazało się, że mamy nie tylko oręż, by bronić się przed homopropagandą, ale również – a może przede wszystkim – wolę odpierania gorszących akcji „tęczowych” ideologów.

 

Głos w sprawie zabrała również minister edukacji. Anna Zalewska zauważyła, że organizowanie reklamującego homoseksualny styl życia „tęczowego piątku” wykracza poza ustalony już we wrześniu program wychowawczo-profilaktyczny, zaś organizowanie takiego wydarzenia niezgodnie z procedurami stanowi złamanie prawa.

 

Na pozór wszystko jest więc na swoim miejscu. Rodzice chronią dzieci, duchowieństwo wspiera walkę z homoseksualną indoktrynacją najmłodszych, zaś resort przestrzega przed łamaniem prawa. Rzeczywistość jest jednak bardziej skomplikowana, bowiem „tęczowe piątki”, pomimo oporu i krytykowania homoinicjatywy, w niektórych placówkach się odbyły. Dzieci zostały narażone na zgorszenie.

 

Zorganizowana przez rodziców i działaczy katolickich błyskawiczna akcja obrony dzieci przed indoktrynacją to tak naprawdę przejaw społeczno-politycznego osamotnienia katolików w Polsce rządzonej przez PiS, dowód opuszczenia rodzin przez ponoć prorodzinny rząd. Tak się bowiem składa, że „tęczowy piątek” otworzył czwarty rok od wyborczego zwycięstwa formacji Jarosława Kaczyńskiego. Sukces, który oddał władzę ekipie „dobrej zmiany”, miał miejsce 25 października roku 2015. Po 3 latach od tego wydarzenia w polskich szkołach miało miejsce propagowanie homoseksualizmu. Coś jest więc nie w porządku.

 

Teraz minister Zalewska informuje o konsekwencjach wynikających z nieprawnego zorganizowania „tęczowego piątku”. Ale co zrobiła, by takie wydarzenie nigdy nie mogło mieć miejsca? Aby polskie dzieci były bezpieczne, a szkoły wolne od ideologicznej indoktrynacji? Anna Zalewska pełni funkcję ministra edukacji narodowej od samego porządku rządów „dobrej zmiany”. Nie jest jednak jedynym winnym zaistniałej sytuacji. PiS ma bowiem na sumieniu wiele innych zaniedbań i błędów.

 

Politycy formacji Jarosława Kaczyńskiego nie palą się do wypowiedzenia konwencji stambulskiej znanej również jako konwencja genderowa. Dokument pod przykrywką walki z przemocą wprowadza do prawa niebezpieczne treści ideologiczne oraz zmusza państwa do wprowadzania w życie rewolucyjnych rozwiązań. Aby osiągnąć cel dopuszcza się nawet walkę z tradycją.

 

Na związki „tęczowego piątku” z konwencją „antyprzemocową” zwraca uwagę w swojej analizie Katolicka Agencja Informacyjna. W rozmowie z KAI europoseł Marek Jurek tłumaczy, że artykuł 12/1 konwencji zobowiązuje państwa do użycia „koniecznych środków”, łącznie z „wykorzenianiem tradycji”, aby wprowadzać zamierzone zmiany społeczne i kulturowe. Co więcej, art. 4/4 z góry usprawiedliwia przymus i ograniczenia wolności podjęte w imię utopii genderowej, gdyż oświadcza, że działania podejmowane w jej imię „nie stanowią dyskryminacji”. Rząd PiS dotąd nie wypowiedział konwencji ratyfikowanej przez Bronisława Komorowskiego i przegłosowanej w czasach rządów PO, chociaż na etapie jej przyjmowania politycy z formacji Jarosława Kaczyńskiego stali w pierwszym szeregu krytyków genderowego dokumentu.

 

Prawo i Sprawiedliwość zawodzi również na innym polu ochrony dzieci – ochrony ich życia przez aborcją. Politycy PiS najpierw storpedowali obywatelską inicjatywę ustawodawczą zakładającą zakazanie w Polsce dzieciobójczych praktyk, zaś obecnie sabotują projekt częściowo chroniący życie. Z kolei programowi Rodzina 500 Plus, który poprawił sytuację materialną części dzieci, nie towarzyszą głębokie zmiany systemowe chroniące rodziny przed urzędniczą samowolą dotyczącą odbierania rodzicom ich pociech. PiS zawiódł również na polu międzynarodowym. Silje Garmo, czyli pokładająca w Polsce nadzieje norweska matka, której Barnevernet groził odebraniem drugiego dziecka, nie otrzymała ze strony naszej Ojczyzny wyczekiwanego wsparcia.

 

„Tęczowy piątek” nie stanowi więc wypadku przy pracy. To efekt poważnych systemowych zaniedbań. I ciężko też udawać, że całość winy leży po stronie rządzącej wcześniej koalicji PO-PSL. Wszak „dobra zmiana” trwa już od 3 lat. PiS zdążył w tym czasie udowodnić, że do przeprowadzenia pewnych gruntownych zmian potrzebuje zaledwie kilkunastu godzin.

 

Pozostaje nam mieć nadzieję, że w kwestii ochrony dzieci przed homoindoktrynacją zabrakło jedynie potraktowania sprawy priorytetowo, a nie na przykład dobrej woli.

 

 

Michał Wałach

 

 

 

  

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Kazimierz
Od kiedy to PIS jest partia prawicowa to w czystej postaci lewica,oni przed kamerami mówią co innego a co innego robią. Jakie , zmiany nastąpiły np. w min MSZ czy w szkolnictwie,po prostu minima dla ściemy PIS niema kadr te 30pare tys członków nie wystarcza by zrobić gruntowe porządki wiec udaje ze coś robi efekty widać na każdym kroku stad wielu ludzi z dawnej UW reszta to pozoracja aby utrzymać wladze
Gość
Do 'Obywatel'- model Szwajcarski demokracji nie jest jakościowo lepszy od żadnego innego modelu demomracji na świecie. Tam też dziś zagłosują że mordowanie nienarodzonych jest OK, jutro stwierdzą że może jednak nie a pojutrze im się odwidzi i zagłosują jeszcze inaczej. Wartości o których piszesz to abstrakcja, dobra propaganda sprawi że te wartości zmienią się tak jak jest na rękę władcom marionetek. Nie żyjemy w idealnym świecie gdzie wszyscy wyznają Prawo Boże, wręcz przeciwnie, świat należy do przeciwnika. Będzie tyle głosowań ile potrzeba żeby wynik wyszedł jaki trzeba, nie dziś to za 10 lat jak się 'ekipa' zmieni.
trooper
A czemu nikt nie pyta co robili dyrektorzy z nadania struktur samorządowych? Przecież to oni sprawują bezpośrednią władzę nad szkołą. To oni mieli za zadanie realizować ustawy i nie pozwolić, by w szkole robiono coś niezgodnie z prawem. Czemu nikt tutaj nie zada tego pytania?
Dobra Zmiana
Pani Zalewska nie panuje nad tym co się dzieje w jej Ministerstwie, a tam czerwono i postępowo. Czas na czystki droga Pani.
Obywatel
Dużo zależy od tego czy są wyznawane wartości i od tego czy demokracja rzeczywiście działa. Np. w Szwajcarii rząd musi realizować wybory z referendum a złe ustawy mogą być w referendum odwołane.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY