Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
02   KWIETNIA   2020 r.
Św. Franciszka z Pauli
Św. Marii Egipcjanki
Św. Franciszka z Pauli
Św. Marii Egipcjanki
Imieniny obchodzą:
Teodozja, Władysław
 
Polonia Christiana nr 57       NASZE DZIEDZICTWO
Grzegorz Kucharczyk

Pokój zamiast rewolucji

Pokój zamiast rewolucji

Inicjatywa pokojowa papieża Benedykta XV, oficjalnie przedstawiona mocarstwom biorącym udział w pierwszej wojnie światowej 1 sierpnia 1917 roku, kiedy w Fatimie trwały jeszcze objawienia, a Rosja stała w przededniu piekła bolszewickiej rewolucji, była dziełem Opatrzności – ostatnią szansą ratunku, którą zaślepiony pychą świat gremialnie zignorował.

 

Papież Benedykt XV – który wstąpił na Tron Piotrowy we wrześniu 1914 roku, po wielkim pontyfikacie świętego Piusa X – od początku miał żywą świadomość, że sierpniowe salwy nie tylko zainaugurowały niespotykany w dziejach świata konflikt zbrojny, ale również oznaczają początek końca zachodniej cywilizacji. Niejednokrotnie w swoich różnych wypowiedziach nazywał Wielką Wojnę samobójstwem cywilizowanej Europy.

 

Z drugiej strony Benedykt XV nie miał wątpliwości, że wojna światowa jest nie tylko początkiem nowych, złych czasów, ale również – skutkiem kumulacji błędów popełnianych przez kolejne pokolenia Europejczyków. Błędów, które razem sprowadzały się do zaprzestania przestrzegania wskazań i praktyk chrześcijańskiej mądrości. W ten sposób duchową kondycję Starego Kontynentu określił Benedykt XV w swojej pierwszej encyklice Ad beatissimi Apostolorum z 1 listopada 1914 roku.

 

Ojciec Święty zwracał przy tym uwagę na dramatyczny paradoks polegający na tym, że chyba nigdy przedtem nie mówiło się tyle o braterstwie ludzi aniżeli obecnie. Ludzie nie wahają się nawet ogłaszać, że pragnienie braterstwa jest jedną z największych zdobyczy nowoczesnej cywilizacji, ignorując nauczanie Ewangelii i pomijając dzieło Chrystusa i Jego Kościoła. W ten sposób forsowano pogląd, że ludzie są braćmi, ale nie mają wspólnego Ojca. Towarzyszyło zaś temu – jak zauważał Benedykt XV – niepohamowane dążenie do niezależności i wszechogarniająca pycha. Taki stan ducha rodził zaś w dalszej kolejności pogardę dla praw, nieposłuszeństwo wobec nich, niezliczone sposoby podważania autorytetu, wreszcie straszliwe zbrodnie tych, którzy twierdząc, że nie są związani żadnymi prawami, nie wahają się atakować własności i życia swoich bliźnich.

Papież wskazywał, że zjawiskiem, które w decydujący sposób przyczyniło się do odejścia Europejczyków od zasad chrześcijańskiej mądrości, był laicyzm, który znamy z kart historii jako kolejne odsłony wytaczanych przeciw Kościołowi kulturkampfów. Narzucany przez laicyzatorów tak zwany rozdział Kościoła od państwa, rozumiany jako rozdział katolicyzmu od społeczeństwa (także jego kultury), stwarzał sytuację rewolucyjną.

 

W swojej pierwszej encyklice Benedykt XV opisał ją w następujący sposób: Gdy więc plastyczne umysły dzieci zostały uformowane przez bezbożne szkoły, a idee niedoświadczonych mas zostały ukształtowane przez złą prasę codzienną i periodyczną i gdy za pomocą wszystkich innych wpływów, które kierują opinią publiczną, wpojono w umysły ludzi ten najszkodliwszy błąd, jakoby człowiekowi nie wolno było żywić nadziei na wieczną szczęśliwość, ale że ma być szczęśliwy tu, na ziemi, korzystając z bogactwa, zaszczytów i przyjemności – cóż dziwnego, że ludzie, których natura dąży do szczęścia, z całą energią popychającą ich do poszukiwania tych dóbr, niszczą wszystko cokolwiek im stać będzie na zawadzie.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie