Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 16 STYCZNIA
Św. Marcelego I, papieża
Św. Honorata, biskupa
Św. Marcelego I, papieża
Św. Honorata, biskupa
Imieniny obchodzą:
Marceli, Włodzimierz
 

„POLEXIT”. Debata zakazana

Data publikacji: 2020-11-23 13:00
Data aktualizacji: 2020-11-23 14:01:00
OPINIE
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Łukasz Dejnarowicz / Forum

W politycznie poprawnej debacie publicznej od lat gości kilka tematów, o których się nie rozmawia. Zwyczajne TABU. A jeśli już porusza się taki temat, to czyni się to tylko w jedynie słusznym kontekście. Tak oto nie wspomina się o niektórych życiorysach, nie można zbyt wiele też powiedzieć o narodzie żydowskim, zgodnie milczy się także o prześladowaniach chrześcijan. W Polsce, do grona tematów zakazanych trafiło pojęcie „POLEXIT”. Tak oto nie jest możliwa nawet merytoryczna debata o alternatywnym scenariuszu dla Polski. Równocześnie dopuszczalne jest straszenie „POLWYRZUTEM”, który to stał się w lewicowych rękach dość skuteczną pałką do bicia politycznej piany.

 

Merytoryczna debata o problemie wyjścia Polski ze struktur Unii Europejskiej – jego wadach zaletach, kosztach i zyskach – jest w głównym przekazie medialnym jakby zakazana. Każdy, kto tylko ośmiela się zadać trudne pytania o funkcjonowanie Polski w strukturach wspólnoty i sugerujący, że inna droga jest możliwa, jest zdrajcą, zakałą polskiej rodziny i oszołomem nie zasługującym na wysłuchanie. A powodów do zadawania trudnych pytań, jak na złość, przybywa.

 

Jednym z nich jest uporczywość unijnych polityków w dążeniu do powiązania wspólnotowego budżetu z tzw. praworządnością. Okazuje się, że w imię „wartości europejskich” można dziś jawnie gwałcić obowiązujące unijne traktaty i wchodzić z butami w sfery dotąd wydzielone dla - z założenia - suwerennych państw. I to dzieje się pod hasłami troski o „praworządność” właśnie. Tymczasem po raz kolejny chodzi o to, by wymusić na takich niesfornych państwach jak Węgry czy Polska przestrzegania norm, które UE uznaje za jedynie słuszne. Norm iście lewackich. Bo wszak takim „duchem” przesiąknięty jest dziś Zachód, a zatem i całe struktury unijne.

 

Oto bowiem polityka migracyjna ma być taka jak chce kształtować ją UE, „prawa kobiet” mają uwzględniać całą paletę „praw reprodukcyjnych”, z aborcją na życzenie na czele, a (nad)prawa „mniejszości seksualnych” mają stać w centrum zainteresowań władzy – inaczej państwo można uznać za zacofane, gorsze i nie zasługujące na środki ze wspólnotowego budżetu.

 

POLEXIT? To my was wyrzucimy!

Patrząc na to co dzieje się w UE, a dzieje się przecież nie od dziś, każdy kto z troską myśli o zachowaniu swojej tożsamości i państwowej suwerenności, rozważa scenariusz dla swojego kraju rysowany poza strukturami UE. Jednak, co ciekawe, o ile euroentuzjaści mogą Polskę – na razie tylko publicystycznie - „wyrzucać” lub zastraszać takim scenariuszem, ze wspólnoty (takie postulaty pojawiają się w międzynarodowej debacie publicznej), to już myślenie o opuszczeniu UE z własnej woli wydaje się być jakby zakazane. Tak! Tematu POLEXIT-u na poważnie ruszać nie można. Dlaczego? Bo temat opuszczenia UE przez jakiś krnąbrny kraj zarezerwowany jest wyłącznie do karcenia niepokornych. Bo jak powszechnie w lewackim świecie wiadomo – poza Unią nie ma przyszłości. Zatem i poważnej debaty o świecie poza ową wspólnotą być nie może.

 

Wróćmy do Polski. Od dłuższego czasu jesteśmy świadkami różnych inicjatyw totalnej opozycji, które skupia jeden cel: zakończenie rządów Zjednoczonej Prawicy. Takie hasła głosi zarówno opozycja polityczna, takie postulaty zgłaszał „społeczny” KOD, a dziś „społeczny” strajk kobiet. Zatem negocjacje budżetu unijnego i postawa Węgier i Polski były znakomitą okazją, by znów uderzyć w „wysokie tony”, zatroskać się nad brakiem „praworządności” i wymierzyć cios w rząd. By wzmocnić przekaz wystarczyło dodać, że PiS chce wyprowadzić Polskę z UE. Oczywiście – wbrew odżywającej w środowiskach otwartych na POLEXIT nadziei na wywołanie merytorycznej dysputy – miejsca na rozmowę o tym czy i jak to uczynić dla dobra kraju nie ma, bo i nie o interes narodowy tu chodzi. I zdaje się, wszyscy też doskonale wiedzą, że Zjednoczona Prawica nie jest siłą polityczną, którą byłoby stać na taki ruch. PiS przecież chętnie odwołuje się do spuścizny śp. Lecha Kaczyńskiego, a to on jako prezydent Polski w roku 2007 podpisał Traktat z Lizbony (zmieniający Traktat o Unii Europejskiej), a dwa lata później go ratyfikował.

 

Związek. I to na długi czas

Trzeba też wiedzieć, że POLEXIT nie wpisuje się w plany rządu Zjednoczonej Prawicy. W projekcie długofalowej strategii dla Polski „Sprawne i nowoczesne państwo 2030”, znajduje się wiele odwołań do polskiego członkostwa w UE. To także planowanie przyszłości Polski stricte pod unijne strategie: Zielony Ład (tu planowanie UE sięga roku 2050), czy z zakresu bezpieczeństwa. Projekt rządowy wspomina też o celach polskiej prezydencji w Radzie Europejskiej w 2025 roku. Sprawę opisał „Dziennika Gazeta Prawa”. Ma to być „mocne osadzenie Polski w Unii Europejskiej” – włącznie z założeniem lepszego korzystania z unijnych funduszy, zarządzanych przez Komisję Europejską.

 

Jest jeszcze jedna kwestia – troska rządu o słupki poparcia. Nie jest tajemnicą, że czołowi politycy Zjednoczonej Prawicy bacznie obserwują to, co jest popularne dla opinii publicznej i chętnie sięgają po rozwiązania wychodzące naprzeciw pragnieniom wyczytywanym z sondaży. A te wskazują mocne poparcie Polaków dla dalszego funkcjonowania Polski w UE. Za takim rozwiązaniem dziś opowiada się ok. 80 proc. społeczeństwa. Jak podała „Rzeczpospolita” (badanie IBRiS), wyście Polski z UE popiera ok. 11 proc. Polaków. Trzeba dodać, że większość badanych nie chciałaby jednak, aby o tym, czy łamana jest u nas praworządność, orzekały inne kraje (prędzej przyjmą taką ocenę, gdy wyda ją Europejski Trybunał Sprawiedliwości – tak odpowiedziała ponad połowa badanych). Spór o uzależnienia podziału unijnych środków od „praworządności” jest nierozstrzygnięty – obie strony sporu mają po ok. 44 proc. poparcia. Wniosek jest jasny. Nie ma mowy o opuszczeniu UE przez Polskę.

 

W końcu i sam premier zabrał głos w sprawie: „Mówimy głośne tak Unii Europejskiej i głośne nie karcącym mechanizmom. Jesteśmy za przestrzeganiem europejskich traktatów. Ale trzeba powiedzieć wyraźnie, że nikt nie będzie nas zmuszał do realizacji cudzych wizji” – napisał Mateusz Morawiecki na Facebooku 23 listopada 2020.

 

POLEXITU nie będzie. Ani szerokiej i merytorycznej debaty o nim. Świat poza UE – jak widać – wciąż dla wielu po prostu nie istnieje. Ot, nowy dogmat polskiego życia publicznego.

 

Marcin Austyn

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Man
POLEXIT - natychmiast
Więcej tracimy
Bilans obecności Polski w UE:wpływy ze środków UE-30 mld. zl/rok/, wypływy 80 mld zł rocznie. Nasza przynaleznosc do Unii to strata ok. 800 mld zł.od 2004r.
ztula
Premier tak musi pisać na Facebooku bo ten lewacki portal zamknął by jego konto.A co zrobi w realu to zobaczymy.
Brad
No tak, min. Rau już zapowiedział, że POLEXIT byłby "absolutnym absurdem". Tylko, że z takim podejściem dalej powinniśmy myśleć, że Ziemia jest płaska. Na drzewo z takim myśleniem panie ministrze!
monit
Oby nas wyrzucili z UE - jak najszybciej.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY