Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
12   LIPCA   2020 r.
Św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu
Św. Jana Gwalberta, opata
Św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu
Św. Jana Gwalberta, opata
XV Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Brunon, Jan
 
Polonia Christiana nr 13       MEDIA I POLITYKA
Grzegorz Kucharczyk

Postępowo, dyskretnie i niekonsekwentnie

Postępowo, dyskretnie i niekonsekwentnie

Przez ponad czterdzieści lat krakowski „Tygodnik Powszechny” postrzegany był przede wszystkim jako jedna z nielicznych w PRL-u „koncesjonowanych” oaz poglądów nie po myśli władz – nieme świadectwo tej wartości stanowiły zaznaczane wówczas na jego łamach ingerencje komunistycznej cenzury (kwadratowe nawiasy ze słynnym napisem Ustawa o kontroli…). Na łamach tego katolickiego tygodnika debiutował niegdyś młody ksiądz – Karol Wojtyła. Po roku 1989 zaś, z okazji swojego pięćdziesięciolecia, „Tygodnik Powszechny” otrzymał od Jana Pawła II list, w którym oprócz życzeń znalazły się słowa gorzkiej prawdy. Biskup Rzymu pisał o wzmożonym ataku sił lewicy laickiej na Kościół obliczonym na zatarcie w pamięci społeczeństwa tego, czym Kościół był w życiu Narodu na przestrzeni minionych lat: prawdy o tym, że oddziaływanie tych wpływów odczuwało się także w „Tygodniku Powszechnym”. W tym trudnym momencie Kościół w „Tygodniku” nie znalazł takiego wsparcia i obrony, jakiego miał poniekąd prawo oczekiwać.

Czym zasłużył sobie „Tygodnik Powszechny” po roku 1989 na gorzki wyrzut papieża, iż Kościół nie znalazł w nim takiego wsparcia i obrony, jakiego miał prawo oczekiwać? Co się stało? Jakie były przyczyny tego, że zamiast sentire cum Ecclesia tygodnik tworzył raczej tandem z „Gazetą Wyborczą” w niemałym stopniu przyczyniając się u progu III RP do impregnowania umysłów polskiej inteligencji, dla której wzorcem powinna być postępowość (w kwestii reform w Kościele), dyskrecja (gdy chodzi o obecność katolicyzmu w sferze publicznej) i niekonsekwencja (w odniesieniu do zwalczania patologii postkomunizmu i rozliczeń zbrodni PRL-u). Celem niniejszego tekstu jest próba naszkicowania odpowiedzi na to pytanie, odnosząc się przede wszystkim do okresu formacyjnego (nie tylko w sensie podstaw ustrojowo-politycznych) III RP, czyli do początków lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj