Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PIĄTEK 20 WRZEŚNIA
Św. Andrzeja Kim Taegon
Św. Pawła Chong Hasang
Św. Andrzeja Kim Taegon
Św. Pawła Chong Hasang
Imieniny obchodzą:
Eustachy, Faustyna, Filipina
 

Powyborcze dylematy europejskiej lewicy. Konieczne nowe sojusze i formuła

Data publikacji: 2019-09-11 05:00
Data aktualizacji: 2019-09-11 07:57:00
WIADOMOŚCI
źródło: pixabay.com

Po ciężkich porażkach w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego postępowe, centrolewicowe siły w Europie znalazły się w trudnej sytuacji. Szukają nowej formuły i sojuszy – donosi portal euractiv.com.

 

Portal zauważa, że dążenie do konwergencji między socjalistami, lewicowcami i zielonymi z UE nie przyniosło pożądanych rezultatów, a ich głębokie podziały nie dają nadziei na natychmiastowe ożywienie skrajnie lewicowego ruchu w Parlamencie Europejskim. Eurodeputowany France Insoumise, Emmanuel Maurel dąży do zjednoczenia zielonych i socjalistów. Dołączył do Raphaëla Glucksmana i niezależnego hiszpańskiego eurodeputowanego z partii Zielonych, Ernesta Urtasuna, a także siedmiu innych europosłów, aby ożywić projekt Progressive Caucus, nieformalną grupę posłów z lewicowej GUE-NGL, Zielonych i socjalistów (S&D).

 

Euroactiv.com twierdzi, że na przeszkodzie do zjednoczenia postępowych sił lewicowych stoi sceptycyzm „zielonych”, którzy odnotowali dość dobre wyniki w porównaniu z „socjalistami i skrajnie lewicowymi prawodawcami UE.” Grupy te mają mieć większy apetyt na władzę. Działacze skrajnej lewicy ubolewają, że do PE dostało się jedynie trzech posłów z poprzedniego komitetu GUE-NGL, Zieloni i Socjaliści (S&D).

 

W dniach 8-10 listopada w Brukseli zaplanowane jest Europejskie Forum Sił Postępowych, które chce przetestować szanse realizacji postępowej agendy w przyszłości. Tego samego dnia swój kongres zorganizują Zieloni, a Europejska Lewica odbędzie spotkanie w grudniu.

 

We Francji Zieloni nie chcą się jednoczyć. Partia Socjalistyczna jest na lewym skrzydle, na kursie kolizyjnym z France Insoumise, założoną przez Jeana-Luca Mélenchon. Jej prawe skrzydło zostało wchłonięte przez La Republique En Marche Emmanuela Macrona. W przeszłości – jak donosi portal - Mélenchon był krytykowany przez kolegów z UE za realizację osobistego planu wbrew ogólnym interesom lewicy. Wcześniej, Gabriele Zimmer, były prezes GUE / NGL skłonił partie lewicowe w całej Europie do zjednoczenia.

 

W Madrycie socjaliści (PSOE) i lewicowa Podemos walczą o utworzenie rządu koalicyjnego przed 22 września. Trwające negocjacje okazały się „osobistą i trudną grą w szachy” między obecnym premierem Pedro Sánchezem a liderem Podemos Pablo Iglesisem. Sánchez niedawno zaproponował Podemos szeroką „umowę programową”, koncentrującą się na celach Iglesiasa w zakresie eliminacji ubóstwa. Lewicowa PSOE nie chce jednak otworzyć się na współpracę, obawiając się konkurencji o „prawdziwe” zasady i ideologię lewicy. W przypadku nowych wyborów Sánchez nie ma pewności, czy uda mu się uzyskać wystarczające wsparcie, aby rządzić samodzielnie, nawet w obliczu coraz to nowszych skandali korupcyjnych uderzających w partię Partido Popular (PP). Z drugiej strony Iglesias obawia się utraty wsparcia w przypadku nowych wyborów. W ostatnim głosowaniu Podemos uzyskało 42 miejsca, zaś PSOE 123 mandaty, chociaż liczyło na więcej (minimum 176), by mieć większość w parlamencie.

 

W Niemczech, trzydzieści lat po upadku muru berlińskiego, Die Linke powróciła do poziomu poparcia z 1990 roku. Analitycy sugerują, że kampania wyborcza naznaczona była konfliktem między skrajnie prawicową AfD a CDU kanclerz Angeli Merkel. To zmusiło sympatyków Die Linke, by opowiedzieć się po stronie partii CDU, aby zapobiec sytuacji, w której AfD stanie się najsilniejszą siłą. Jednak – jak sugeruje portal – to nadal nie wyjaśnia przyczyn głębokiego upadku Die Linke we wschodnich Niemczech. W wyborach lokalnych w Brandenburgii i Saksonii, które odbyły się 1 września lewica otrzymała 11-proc.-poparcie, a nie 19-proc. jak wcześniej sugerowały sondaże, co jest najsłabszym wynikiem we wschodnich Niemczech od 1990 roku.

 

Charyzmatyczny były lewicowy lider grupy parlamentarnej Gregor Gysi komentował: „Wygrywamy razem i przegrywamy razem, dlatego nie chcę żadnych osobistych bitew […] musimy teraz przygotować się na wybory w Turyngii. Dopiero potem możemy znów sobie debatować”. Wybory w Turyngii zaplanowano na 27 października i będzie to kluczowy test dla tej partii. W Polsce sytuacja po lewej stronie sceny politycznej jest skomplikowana – jak podaje euractiv.com.  Obecnie skrajna lewica nie ma żadnej reprezentacji w parlamencie, ponieważ nie przekroczyła progu w wyborach w 2015 r.

 

W tym roku zaszły pewne zmiany. Są też trzy partie lewicowe: Wiosna (Wiosna), Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD) i skrajnie lewicowa Partia Razem (Razem). W wyborach do PE, SLD, łącząc się z innymi partiami, tworzącymi Koalicją Europejską, wprowadziła 5 posłów do PE, a Wiosna - 3 posłów. Wynik ten jednak powszechnie jest postrzegany jako porażka. Przed październikowymi wyborami parlamentarnymi trzy skrajnie lewicowe partie połączyły siły i mają jeden wspólny komitet – Sojusz Lewicy Demokratycznej. Sondaże sugerują, że mogą zyskać około 15 proc. głosów wyborców.

 

W Wielkiej Brytanii Partia Pracy na czele z socjalistą Jeremy Corbynem niedawno cieszyła się znacznie mniejszym poparciem niż oczekiwano. W dwóch sondażach przeprowadzonych w weekend Partia Pracy Corbyna uzyskała 21-proc. poparcie w porównaniu z 35 proc głosów dla konserwatystów.

 

Powodem spadku poparcia dla partii miał być problem antysemityzmu i braku jego zwalczania w szeregach partii. Poseł Partii Pracy John Mann w weekend ogłosił, że nie będzie reprezentował partii w następnych wyborach, bo Corbyn dał „zielone światło” antyżydowskim rasistom.

 

Wielkie nadzieje skrajna lewica wiąże z nowym rządem włoskim. Próba lidera Ligii Północnej, Salviniego doprowadzenia do nowych wyborów nie powiodła się, a lider Ruchu Pięciu Gwiazd sformował rząd z partię byłego premiera Renziego. To „kolejny zastrzyk” dla wzmocnienia włoskiej lewicy, która była praktycznie nieistotna. Partia anty-establishmentowa, jak się przedstawia Ruch Pięciu Gwiazd, dąży teraz do zwiększenia swojej obecności na poziomie UE i jest bliska wejścia do grupy Zielonych w Parlamencie Europejskim. „Jesteśmy otwarci na dyskusje” - powiedział włoskiemu współprzewodniczącemu Philippe Lambert. Przemawiając na dorocznym forum European House Ambrosetti we Włoszech w zeszły weekend lewicowy były premier Alexis Tsipras ostrzegał, że Europa stoi przed dylematem polityki nacjonalistycznej i biernej akceptacji polityki neoliberalnej. Dodał, że odpowiedzią na to są odważne, postępowe i europejskie rozwiązania.

 

Jednak porażka jego partii Syriza w ostatnich wyborach krajowych w Grecji miała bezpośredni wpływ na dążenie do „postępowych” odpowiedzi na szczeblu UE, biorąc pod uwagę wpływ Syrizy na lewicę w UE. To Pan-Hellenistyczny Ruch Socjalistyczny (Pasok) jest oficjalnym członkiem „socjalistycznej rodziny UE.” Tsipras mimo to jest zawsze zapraszany jako obserwator na ich spotkania. Relacje Pasok-Syriza można porównać do rywalizacji hiszpańskiej PSOE z Podemos. Obie partie są lewicowe i obie chcą zdominować lewą stronę sceny politycznej. Pasok jest pod ogromną presją, ponieważ coraz więcej jego członków przeniosło się do Syrizy lub Nowej Demokracji (EPP). Trwa także wewnętrzna walka w Syrizie.

 

Na Słowacji różne lewicowe siły polityczne zostały wchłonięte przez SMER-SD w 2004 r., co skutecznie wyeliminowało wszelką konkurencję po lewej stronie. SMER-SD rządzi od 2006 roku z przerwą na krótki czas rządów Ivety Radičovej (2010-2012). Portal euractiv.com ubolewa, że słowacka socjaldemokracja jest daleka od socjalizmu postrzeganego w zachodnich demokracjach. SMER-SD jest partią populistyczną „dość konserwatywną na poziomie krajowym,” a jej przedstawiciele „nie powstrzymują się od częstego flirtowania z ksenofobią, co wzbudziło brwi w społeczeństwie UE- czytamy. Nowe partie kwestionujące obecnie polityczną dominację SMER-SD nie określają się jako lewicowe lub socjaldemokratyczne, ale raczej „postępowe” lub „centrystyczne”.

 

Podobnie w Rumunii rządząca partia socjalistyczna (PSD) jest „czarną owcą” „socjalistycznej rodziny w UE”. Tamtejsi politycy uwikłani są w szereg skandali. Nazywa się ich mianem „socjalistycznymi Orbanami”. Sojusz USR (partia Barny) i + Plus (partia Daciana Ciolosa), obie prounijne, jak i silnie krytyczne wobec rządu koalicji, są gotowe skorzystać z trwających zawirowań politycznych po odejściu młodszego partnera koalicyjnego. W Pradze zarówno młodsi partnerzy koalicyjni, Socjaldemokraci (ČSSD), jak i komuniści (KSČM) pomagają obecnemu gabinetowi utrzymać się przy włądzy, ale jednocześnie tracą wyborców na rzecz koalicji ANO. ČSSD (dawniej S&D) była kiedyś znaczącą potęgą polityczną, ale obecnie w najnowszych sondażach osiąga zaledwie 6 proc.-poparcie.  KSČM (GUE / NGL) po raz pierwszy w historii po rewolucji spadła poniżej progu 5 proc.  Ścisła współpraca między obu ugrupowaniami jest mało prawdopodobna z przyczyn historycznych – ocenia portal.

 

Przed wyborami do PE Chorwacja miała jedną centrolewicową partię (SDP-S & D) i jedną radykalną lewicę (Human Shield), które dążyły do ​​utworzenia frakcji w parlamencie UE z włoskim ruchem Pięciu Gwiazd. Udało im się wprowadzić do Parlamentu tylko jednego posła i plan się rozpadł. Jedyny wybrany poseł do PE chce teraz pozostać niezależny i zamierza „rozwiązać niektóre osobiste problemy finansowe” dzięki wysokiemu uposażeniu.

 

W Słowenii sytuacja jest wyjątkowa: radykalna lewica Lewica (członek europejskiej lewicy) należy do opozycji, ale popiera mniejszościowy rząd koalicyjny. Słoweńscy socjaldemokraci (SD-S & D), którzy są członkami koalicji, nie mają specjalnego związku z lewicą.

 

Źródło: euractiv.com

AS

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
zielony
wyborcy dają władzę tym, którzy będą działali na rzecz ich interesu, a celem partii jest zdobycie władzy aby ten interes zrealizować. O tym uczyli mnie w czasach komuny. Jak ktoś sprowadził 2 mln gości, to szkodzi interesom wielu wyborców o niskim statusie materialnym na rynku pracy i bezpieczeństwu /w tym zdrowiu/ czyli działa przeciw większości wyborców. Elyty zarabiają za to najlepiej ale z istoty są nieliczne. Andżela tak jak jej koledzy z FDJ, którzy utrwalali komunizm i dialektykę w DDR zapomnieli o tej nauce.
K. Turzyński
Formuły nie tylko jedna formuła są niezbędne w naukach ścisłych: logice, matematyce, fizyce i chemii. Ale NIGDZIE poza tym!