Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 16 LISTOPADA
Św. Gertrudy Wielkiej
Św. Małgorzaty Szkockiej
Św. Gertrudy Wielkiej
Św. Małgorzaty Szkockiej
NMP Ostrobramskiej
Imieniny obchodzą:
Gertruda, Małgorzata, Maria, Edmund
 

Prawdziwy dzień zwycięstwa stojących przed tronem i przed Barankiem

Data publikacji: 2019-11-01 05:58
Data aktualizacji: 2019-11-04 10:20:00
OPINIE
Jan van Eyck [Public domain]

Dzisiejszy świat jawi się jako pogrążony w ciemnościach. Mrok bije nie tylko ze spowitych smogiem ulic wielkich miast, lecz i z ludzkich twarzy. Jesienna aura potęguje poczucie smutku i przygnębienia. Uroczystość Wszystkich Świętych przypomina jednak, że raj nie został bynajmniej utracony na zawsze; że czeka nas ziemia obiecana.

 

Każde działanie to próba poprawy losu – pójście do pracy, zjedzenie obiadu, spotkanie ze znajomymi. W pogoni za szczęściem miotamy się po omacku, nieraz kręcąc się w koło.

 

Jedni spełnienia upatrują w pogoni za pieniędzmi. Te wiążą się z poczuciem sprawstwa, podnoszą ego, dają przekonanie o władzy. Pozwalają też zaspokoić stricte materialne potrzeby. Dążenie do poprawy swego bytu to rzecz naturalna i uzasadniona – co jednak potem? Co, gdy uda się już zaspokoić aspiracje – nabyć piękny dom, samochód czy czego jeszcze dusza zapragnie? Czy człowiek stanie się spełniony i niczego więcej nie zapragnie? Wolne żarty.

 

Wielu spełnienia szuka w sławie, zaszczytach, uznaniu – co zauważył już święty Tomasz. Od jego czasów niewiele się zmieniło. Który aktor nie marzy w skrytości ducha o stanięciu na oskarowej gali? Jaki literat nie pragnie Nobla? A czyż badacz nie pożąda tytułów profesorskich, dowodów szacunku studentów, tudzież innych wyróżnień? Marzenia innych są skromniejsze – ale sprowadzają się do tego samego. Byle tylko moi domownicy docenili mą harówkę – a byłabym/byłbym szczęśliwy – mawiamy. Cóż jednak zmieni osiągnięcie tych celów? Czy zapewni nam pokój serca? Bynajmniej! Nie istnieje nic mniej stabilnego od ludzkiego uznania. Wszak nasz Pan oklaskiwany w Niedzielę Palmową, kilka dni później wydany został przez tych samych ludzi na krzyż. Jeśli zatem coś spełni pragnienia ludzkie, to z pewnością nie uznanie innych.

 

Może spełnienie znajdziemy we władzy? Czyż nie jest radością, gdy inni naginają się do naszych pragnień? A ile dobra można wówczas uczynić! Z tego przekonania wychodzi zapewne wielu dążących za wszelką cenę do wygranej w ostatnich wyborach. Czy już osiągnęli szczęście? A czy zdobyli je dyktatorzy wyposażeni we władzę absolutną – na przykład Kim Dzong Un, Stalin, Hitler? Czy może raczej grozi im paranoja? Posiadają „wszystko”, więc oczy wszystkich wpatrzone są w nich. Iluż chce zająć ich miejsce! A ilu się zbuntować! Zatem nikomu ufać nie warto – sądzą. A przecież tyran, pogrążony w niewoli swych lęków i namiętności to najnieszczęśliwszy z ludzi – zauważał już Platon w „Państwie”.

 

Wielu z kolei górnolotnie wskazuje na ludzką przyjaźń jako źródło prawdziwej radości. Chodzi o przyjaźń nie dla korzyści, nie dla przyjemności samej, lecz wynikającą z pragnienia dobra druha. Wzajemne wsparcie pomaga znosić wiele trudów. Co jednak jeśli przyjaciel odejdzie, wyjedzie, albo zdradzi? Pismo Święte nie pozostawia złudzeń – ludzka przyjaźń nie wystarczy: „to mówi Pan: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce” [Jr 17,5].

 

Wielu zdających sobie z tego sprawę, poszukuje spełnienia w ziemskich ideologiach. Poświęcenie dla ludzkości, klasy robotniczej, środowiska. Cóż wznioślejszego? – chciałoby się zapytać. Iluż to ludzi poświęciło swe najlepsze lata, zdrowie, życie, oddając się na służbę ziemskim ideologiom. Niestety, próżny ich wysiłek. Raju na ziemi nie zbudowali, a często po prostu zmarnowali ten czas służąc niewłaściwemu panu.

 

Skoro te wszystkie ziemskie aspiracje nie wystarczają, to cóż da nam szczęście? Odpowiedzi szukajmy w „Wyznaniach” świętego Augustyna. „Stworzyłeś nas Panie skierowanych ku sobie i niespokojne jest serce nasze, póki w Tobie nie spocznie” – pisał biskup Hippony. Nic dodać, nic ująć. Ale łatwiej powiedzieć, trudniej wykonać. Oto listopadowa uroczystość przypomina, że nie tylko wspomniany doktor Kościoła, ale i rzesze innych bezimiennych dla nas ludzi naprawdę osiągnęły pokój serca w Bogu. Niczym Odys do masztu, przywiązali się do Chrystusa i ominęli syreni śpiew fałszywych rozkoszy.

 

Dzień Wszystkich Świętych to czas wspomnienia zwycięstwa wszystkich wiedzących, że ostateczne szczęście znajdziemy tylko w Panu Bogu. Tak, to im należy przyznać rację – bez względu na to czy posiadali przy okazji władzę, pieniądze, sławę i uznanie czy też pełzali po ziemi niczym robak.  Z perspektywy wieczności liczy się tylko jedno – w dobrych zawodach wystąpili, bieg ukończyli, wiary ustrzegli [zob. 2 Tm 4;7].

 

To dzień święta dla wszystkich należących do wielkiego tłumu, niemożliwego do zliczenia „z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków”, stojących „przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: Zbawienie u Boga naszego, Zasiadającego na tronie i u Baranka” [Ap 7,9].

 

Oni już zwyciężył. Już „wyszli z wielkiego ucisku”. Pokazują nam, nędznym, wahającym się ludziom Kościoła wojującego jedyne źródło trwałego szczęścia. Boga Żywego.

 

Marcin Jendrzejczak

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
lukasz
dobrze napisane. Najpierw myśl skierujmy ku Bogu, potem cała reszta ziemskich potrzeb, włącznie z potrzebą pomocy innym.
jan
Tekst "piękny".Obrazy też piękne.
Paulos
Każdy z nas niech będzie Atanazym XXI wieku. Walczmy z PAPAciambą i pachamamą i całym tym modernizmem!
kj
Autor pisze: "czeka nas ziemia obiecana". A gdzie wyjaśnienie o jakich "nas" chodzi? Wszak nie chodzi o wszystkich ludzi, prawda autorze?
Piotr
Bardzo ładnie i syntetycznie napisane. Świetny tekst.