Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
13   SIERPNIA   2020 r.
Św. Hipolita, męczennika
Św. Jana Berchmansa
Św. Hipolita, męczennika
Św. Jana Berchmansa
NMP Kalwaryjskiej
IV Objawienie w Fatimie
Imieniny obchodzą:
Hipolit, Diana, Gertruda
 
Polonia Christiana nr 5       Temat numeru: W obliczu kryzysu
Marcin Masny

Prawdziwy koniec XX wieku

Prawdziwy koniec XX wieku
Kryzys gospodarczy kładzie kres stuleciu szaleństwa. Zapewne wyłoni się z niego nowy świat, oby wyzwolony z toksycznych oparów nihilizmu.

Historycy uważają, że wiek XIX zaczął się wraz z rewolucją we Francji, a skończył, gdy wybuchła I wojna światowa. Byłoby to więc najdłuższe stulecie w dziejach. Wiek XX siłą rzeczy musiał okazać się wyjątkowo krótki. Niektórzy sądzą, że skończył się wraz z upadkiem realnego socjalizmu w 1989 lub 1991 roku. Te daty jednak okazały się dla cywilizacji ludzkiej mniej brzemienne w skutkach niż np. rok 1968, rok globalnej rewolucji przeciw podstawom ludzkiej cywilizacji. Wiek XX był bowiem krótki, ale boleśnie intensywny. Obfitował w krwawe rewolucje i wojny, jakich ludzkość wcześniej nie doświadczyła przynajmniej od stuleci. Co jednak najgorsze, narzucił miliardom ludzi ideologię agresywnego pogaństwa negującego nie tylko Boga, ale też wszystkie wartości ludzkie. Znaczna część ludzkości pogrążyła się w konsumpcyjnym, niemal zwierzęcym infantylizmie odgradzającym ją od dojrzałości w sensie czysto ziemskim i nie tylko.

Skąd się to wzięło? Józef Ratzinger, zanim został papieżem, jako teolog dziejów nieraz wnikał w rozwój niszczycielskiej idei, która od początku czasów nowożytnych próbowała opanować świat. Wreszcie się jej udało, oby nie na długo. Ale idea ta musiała paść na dogodne podłoże, żeby wydać zatruty owoc. Tym gruntem był wiek XIX. Dla Zachodu i naśladujących Zachód kultur (np. Japonii i Rosji) było to stulecie nigdy przedtem ani potem niewidzianej koniunktury. Gospodarka rozwijała się w olbrzymim tempie, a jednocześnie ogromne masy ludności nie rezygnowały z dzietności. Było coraz więcej bogactwa i coraz więcej ludzi. Dziś natomiast - jak widzimy - bogactwo rośnie za cenę bezdzietności.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie  
 
 
 
 
 
 
drukuj