Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PIĄTEK 10 KWIETNIA
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Wielki Piątek
Imieniny obchodzą:
Makary, Michał
 

Prima aprilis w lutym? „Wyborcza” oburzona, że harcerze z księdzem „bawią się w wojnę”

Data publikacji: 2020-02-03 15:01
Data aktualizacji: 2020-02-04 07:57:00
OPINIE
Źródło: Harcerstwo Rzeczypospolitej Polskiej / Facebook

„Nastolatki uczyły się, jak zabijać. Zimowisko zorganizował ksiądz katecheta” – brzmi groźny tytuł na portalu „Gazety Wyborczej”. Jest się czego bać? Niekoniecznie, gdyż po przeczytaniu całego tekstu mamy wrażenie, że artykuł nie został napisany na poważnie, a powstał na 1 kwietnia i ktoś nieopatrznie udostępnił go początkiem lutego.

 

Tematem tekstu Sylwii Sałwackiej jest zimowisko Harcerstwa Rzeczypospolitej Polskiej z Krakowa, którym kieruje ksiądz Marcin Kostka – kapłan pełniący posługę także dla wiernych przywiązanych do nadzwyczajnej formy Rytu rzymskiego. Tego się jednak z artykułu nie dowiemy. Zamiast tego materiał „Gazety Wyborczej” ma budować w czytelniku poczucie strachu – oto za chwilę ksiądz z kałachem nieomal przejmie władzę nad światem.

 

„Dwóch chłopców, na oko szesnasto-, siedemnastolatków, finguje zadawanie w kręgosłup ciosów atrapą noża” – podaje serwis. „Zdjęcia z zimowiska można obejrzeć na Facebooku. Nastolatki – starsze, i te młodsze, w zasadzie jeszcze dzieci – ubrane w moro i kominiarki trzymają w rękach atrapy karabinów, pistoletów i noży. Bawią się w wojnę” – czytamy dalej na portalu „GW”. Harcerze są na zabawę w wojnę najwyraźniej – zdaniem autorki tekstu – zbyt młodzi. Ciekawe, czy podobne oburzenie wybrzmiałoby w przypadku gorszącej edukacji seksualnej dla ludzi w tym wieku… Ta kwestia pozostaje jednak w sferze domysłów, które nie mogą trwać zbyt długo. Wszak kolejne zdania jeszcze bardziej podnoszą napięcie, bowiem – w ocenie p. Sałwackiej – program zimowiska przypomina „zgrupowanie dla komandosów”.

 

„Znajduję w nim między innymi – szkolenie z postaw strzeleckich i obrony koniecznej, ćwiczenia ze specjalnych taktyk wojskowych i antyterrorystyczne” – relacjonuje swoje odkrycie autorka. Jeśli ktoś wytrzymał emocjonalnie i kontynuuje lekturę, dowie się nawet, że harcerze mają zajęcia na strzelnicy, ćwiczenia o charakterze antyterrorystycznym, szkolą się z medycyny pola walki, uczestniczą w Mszy świętej, śpiewają przy ognisku, sprzątają i czyszczą mundury. Jakby tego było mało, 29 stycznia rozegrali grę terenową poświęconą bohaterom narodowym oraz sprawdzeniu wiedzy taktycznej i medycznej – podaje poznan.wyborcza.pl.

 

Wytchnienie dla przerażonego czytelnika przychodzi dopiero w okolicach połowy tekstu. To właśnie wówczas Harcerstwo Rzeczypospolitej Polskiej zostaje opisane jako organizacja niszowa. Autorka zadbała jednak, by czytelnik zbytnio jej nie lekceważył – dowiadujemy się bowiem także, że „dla wielu harcerzy nie ma to nic wspólnego ze skautingiem. Na forach społecznościowych grupa uznawana jest jako bojówkarska i skrajnie prawicowa”.

 

Następnie w artykule zacytowano prof. Hannę Mamzer z UAM, która „zajmuje się między innymi zmianami społeczno-kulturowymi”. W rozmowie z „GW” stwierdziła, że „to, co robi ks. Kostka, jest szalenie niebezpieczne i niepokojące. Zamiast uczyć dzieci kompetencji koncyliacyjnych – czyli pokojowego rozładowania napięcia, łagodzenia konfliktów – eskaluje negatywne nastawienie”.

 

Jeśli w tym momencie czujecie państwo konsternację połączoną z rozbawieniem – to nie jesteście sami. Też zadaję sobie pytania: czy naprawdę zdaniem pracownika Uniwersytetu Adama Mickiewicza ćwiczenia antyterrorystyczne dla harcerzy powinny zostać zastąpione przez szkolenie z „pokojowego rozładowania napięcia”? Skąd w ogóle pomysł, że uczestnicy owych zajęć potrzebują lekcji łagodzenia konfliktów? Może posiadają takie umiejętności, a wielkopolskie ćwiczenia są dla nich okazją do zdobycia umiejętności, które mogą przydać się w przyszłości np. podczas pracy w policji? Przecież bez wątpienia tego typu wiedza w pewnych sytuacjach może ratować ludzkie życie!

 

Dalej „GW” opisuje eksperymenty z lat 60. (m.in. eksperyment lalki Bobo), które „ewidentnie wskazują na to, że jeśli ludzie mający dostęp do broni – nawet jeśli są to atrapy – demonstrują i wzmacniają zachowania agresywne”. Czy wobec tego należałoby rozwiązać policję i zdelegalizować Wojsko Polskie? – Uczestnicy gier taktycznych w Nekielce, to dzieci, nieukształtowane ani psychologicznie, ani fizycznie. Ich zachowanie przypomina mi dziecięce bojówki z Somalii, które uchodzą za najbardziej okrutne na świecie. Te dzieci nie mają żadnych skrupułów przed zabijaniem – dodaje cytowana przez „Wyborczą” prof. Mamzer.

 

Teraz już wiemy na pewno – tekstu, mimo umiejętnie zbudowanej atmosfery grozy, nie da się traktować poważnie. Porównanie szkolenia polskich harcerzy do tragicznego losu, ale i brutalności dzieci z Somalii, zamyka temat.

 

Poważnie należy natomiast docenić młodych ludzi chcących doskonalić się w umiejętnościach ratujących ludzkie życie. Tak! – pani profesor, tak! – pani redaktor. W pewnych ekstremalnych, krańcowych, a wręcz tragicznych sytuacjach ludzkie życie może uratować nie zdolność łagodzenia sporów, a posługiwania się bronią czy nożem, choć takie szkolenie nie było jedynym elementem zajęć w Nekielce.

 

Budujący jest też fakt, że Harcerstwo Rzeczypospolitej Polskiej odwołuje się do chlubnych tradycji przedwojennego harcerstwa oraz wychowuje młodzież w duchu wierności Panu Bogu i Ojczyźnie.

 

Słowa uznania należą się także księdzu Marcinowi Kostce, który swoją postawą burzy krzywdzący, ale jednak oparty o pewne autentyczne przypadki, obraz duchownego jako osoby bez charyzmy i wyrazu. Kapłan natomiast, jako przewodnik duchowy, ma być z ludem Bożym zawsze – na życiowych zakrętach, w trudach codzienności, ale także, gdy zajdzie potrzeba, wspierać i posługiwać ludziom walczącym za Ojczyznę czy chroniącym porządek publiczny.

 

A może to właśnie osoba ks. Kostki – kapłana odległego od politycznie poprawnego „wzorca” pacyfizmu i kosmopolityzmu – stanowi powód powstania absurdalnego tekstu „Gazety Wyborczej”?  Czy bowiem bez zaangażowania duchownego w skautowską działalność i bez opinii o „prawicowości” HRP lewicowe medium w ogóle zainteresowałoby się ćwiczeniami grupy harcerzy? Wątpliwe.

 

 

Michał Wałach

 

 

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
@Ryś
Wcześniej napisałeś: "wyraz "miecz" w Piśmie Św. ma znacenie przenośne". To jak, czy dla zachowania pozorów konsekwencji poglądów stwierdzisz że w Mt26,51-52 chodzi o poginięcie od miecza tylko w przenośni, czy też zrezygnujesz z pozorów i przyznasz że sam sobie zaprzeczyłeś, tym razem traktując "miecz" dosłownie"? A może wymyślisz jeszcze jakiś zabawniejszy wykręt?
Ryś
@@Ryś Oczywiście, nie wszyscy mogą zachowywać pozory.\\ Piszę dla pozostałych. 51 A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnąwszy rękę, dobył miecza swego, a uderzywszy sługę arcykapłana, uciął ucho jego. 52 Wtedy rzekł mu Jezus: Obróć miecz swój na miejsce jego; albowiem wszyscy, którzy MIECZ BIORĄ, MIECZEM POGINĄ. Mt.26, 51-52.
Józef z Tallin
A gdyby harcerze ćwiczyli łapanie antysemitników lub wojnę przeciwko homofobii ? Albo wojnę o pokój ? Wtedy by było git i Organ Prasowy by ich pochwalił, a nawet do nagrody Budowniczych UE zgłosił.
@Ryś
Przede wszystkim, nie potrzebuję upoważnienia do traktowania trolla jako "szanownego". Żeby było jasne, skoro tak postępuję, nie domagam się innego traktowania od ciebie, więc daruj sobie tego "Szanownego Czytelnika", tym bardziej że wcześniej do mnie "tykałeś" - co, może masz problemy z pamięcią? Dalej brniesz w bzdury, twierdząc: "wyraz "miecz" w Piśmie Św. ma znacenie przenośne". Na przykład ten werset Pisma Świętego dotyczy miecza: "A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana odciął mu ucho" Mt26,51. Czyli uroiłeś sobie że św. Piotr obciął ucho w przenośni? I uroiłeś sobie że następnie Pan Jezus uzdrowił to ucho w przenośni Łk22,51? Takich bzdur cię nauczyli w "porządnej radzieckiej szkole" którą tu nie tak dawno temu zachwalałeś? W Ef6,17 wyraźnie jest napisane: "miecz Ducha". Czyli w Ef6,17 słowo "miecz" zostało użyte w zupełnie innym kontekście niż w Łk22,36, bo tu miecz to po prostu "miecz".
panda
Dobrze, że Wybiórczej nie czytam. Co za obłuda.A inteligencja jak u totalnych.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY