Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
30   MARCA   2020 r.
Św. Jana Klimaka
Św. Leonarda Murialdo
Św. Jana Klimaka
Św. Leonarda Murialdo
Imieniny obchodzą:
Amadeusz, Amelia, Kwiryn
 
Polonia Christiana nr 52       NASZE DZIEDZICTWO
Filip Obara

Przybytek cnót i cudów

Przybytek cnót i cudów

Antoniego Padewskiego znamy głównie jako patrona od rzeczy zgubionych. To jednak typowo ludyczne i nazbyt wybiórcze skojarzenie. W rzeczywistości Portugalczyk, którego fale Opatrzności wyrzuciły na brzeg Italii, jest patronem wszelkich spraw ludzkich – zarówno tych prostych dotyczących codziennych zmagań i relacji, jak i tych beznadziejnych, w których potrzeba cudu. Niepowtarzalnym pomnikiem tego niezwykłego posłannictwa jest bazylika Świętego w Padwie.

 

W padewskiej bazylice pod wezwaniem świętego Antoniego mieszają się style i dzieła rozmaitych artystów, tworząc zachwycającą całość, która przemawia z każdego zakątka świątyni. Artyści regionu Veneto – i nie tylko – od setek lat poczytywali sobie za największy zaszczyt, gdy mogli dodać coś od siebie do chwały Świętego. Znajdziemy tu dzieła uczniów Giotta i Berniniego, a także prace samego Donatella.

Pomimo tej różnorodności i bogactwa należy podkreślić, że bazylika jest przede wszystkim przybytkiem cnót świętego Antoniego – symbolicznym pomnikiem jego działalności i cudów zgłaszanych do dziś przez przybywających tu wiernych. Sam Antoni nazywany jest przez mieszkańców Padwy po prostu Świętym. Wystarczy powiedzieć il Santo i od razu wiadomo, że chodzi o tego, którego śmiało można nazwać największym z obywateli Padwy.

 

Ściany mówią Ewangelią

Gdzie okiem sięgnąć, tam freski, obrazy, posągi, tablice i płaskorzeźby przemawiają taką czy inną nauką ewangeliczną bądź przykładem życia osób związanych z Padwą. Leżą tu znakomici mężowie, a na ich czele kondotier wenecki Erazm z Narni, zwany Gattamelatą (co oznacza „słodka kotka”, gdyż był dla swoich dobry aż do słodyczy, a dla wrogów drapieżny jak kotka broniąca swych małych). Jego pomnik stoi majestatycznie przed bazyliką, zwrócony ku Via del Santo – jest to ostatnie przedśmiertne dzieło Donatella, a zarazem pierwszy tego typu pomnik konny od czasów rzymskich.

Wśród symbolicznych przedstawień rzuca się w oczy również wspaniały pomnik autorstwa Giovanniego Comini (w lewej nawie, na wysokości prezbiterium) wyobrażający dwóch uczonych padewskich: Pietra i Domenica Marchettich, których popiersia umieszczone zostały na stosie ksiąg. Wydawało im się, że przy pomocy mądrości Grecji i Rzymu oraz współczesnej nauki zdołali opracować eliksir długowieczności. Tymczasem, gdy spojrzymy ponad ich głowy, ujrzymy kościstą śmierć z trąbą, nieubłaganie wygrywającą ostatnią melodię, jaką słyszy człowiek, nim stanie przed obliczem Pana.

Najbardziej kunsztownym wyrazem symbolicznego charakteru bazyliki jest renesansowa kaplica Grobu Świętego Antoniego. Zaaranżowana w XVI wieku przez wenecjanina Tullia Lombarda została ozdobiona dziewięcioma płaskorzeźbami przedstawiającymi sceny z życia Świętego. Pierwsza ukazuje przyjęcie habitu z rąk świętego Franciszka, kolejne cztery zaś to cuda wskrzeszeń: niewiasty, dziewczyny, dziecięcia i młodzieńca.

Na szóstej płaskorzeźbie odczytujemy historię pewnego padewskiego skąpca. Otóż w czasach działalności Antoniego miasto opanowane było przez szajkę lichwiarzy żerujących na miejscowej ludności i wpędzających ją nieraz do więziennej celi przez wysoko oprocentowane pożyczki. Franciszkanin, przejęty ideałem sprawiedliwości, wziął ich na cel swego apostolatu. Po śmierci jednego z nich Antoni miał powiedzieć, iż ten mąż nie miał serca. Oburzyli się jego towarzysze:

– Jak śmiesz, mnichu, tak omówić?! Udowodnij, coś powiedział – wołali.

Wówczas ich adwersarz w ubogim habicie polecił, aby rozciąć pierś zmarłego, w której… rzeczywiście nie znaleziono serca. Wskazał następnie na skrzynię, gdzie znajdowały się kosztowności owego lichwiarza i tam odnaleziono brakujący organ – odczytując w tej sytuacji ewangeliczną naukę, iż gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje (Mt 6, 21).

Inną ciekawą historię przedstawioną w kaplicy grobu opowiada płaskorzeźba ukazująca historię pewnego niedowiarka, który twierdził, iż nie uwierzy, dopóki nie zobaczy.

– Jeżeli rzucę tę szklankę na podłogę – rzekł do Antoniego – a ta się nie rozbije, wówczas uwierzę.

I rzucił szklanką, która nie tylko się nie rozbiła, ale skruszyła marmurową posadzkę w domu wątpiącego padewczyka. Szklanka ta do dziś przechowywana jest w bazylice.

 

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie