Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
20   WRZEŚNIA   2019 r.
Św. Andrzeja Kim Taegon
Św. Pawła Chong Hasang
Św. Andrzeja Kim Taegon
Św. Pawła Chong Hasang
Imieniny obchodzą:
Eustachy, Faustyna, Filipina
 
Polonia Christiana nr 57       POLSKA
Marcin Austyn

Przyszłość? Tylko w rodzinie

Przyszłość? Tylko w rodzinie

Nasze społeczeństwo tak się przyzwyczaiło do manifestacji „w obronie” lub „przeciwko” władzy, że zaczyna postrzegać życie społeczne wyłącznie przez pryzmat jedynie słusznej partii. Marsze dla Życia i Rodziny zmieniają ten klimat. Na lepszy!

 

Przepraszam, a ten marsz to za PiS‑em czy przeciwko? – spytał jeden z przechodniów przyglądający się z zaciekawieniem Marszowi dla Życia i Rodziny.

– To manifestacja za życiem, w obronie rodzin, a nie partyjniacki manifest – usłyszał w odpowiedzi. Wyraźnie się zdziwił…



To nie aktualnie sprawująca władzę partia jest najważniejsza. Podobnie jak nie są ważni ci, którzy usiłują odzyskać stery władzy. Na pierwszym miejscu stoi Bóg. Ważna jest nasza wiara, miłość i rodzina – jako „przekaźnik” tych fundamentalnych wartości. Dlatego warto i trzeba jej bronić. Pokazali to uczestnicy Marszów dla Życia i Rodziny, które w liczbie ponad stu pod hasłem Czas na rodzinę! już przeszły ulicami polskich miast, a to jeszcze nie koniec, bo Marsze w kolejnych miejscowościach zaplanowane zostały aż do jesieni.

– Marsze dla Życia i Rodziny, które do tej pory przeszły ulicami polskich miast, już zgromadziły wiele tysięcy uczestników, licząc od tych najmłodszych – jeszcze pod sercem mam – aż do babć i dziadków. To najlepsze i najpiękniejsze świadectwo faktu, że w rodzinie jest miejsce dla każdego i każdy jest jej potrzebny – mówi Sylwia Zborowska z Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, ogólnopolski koordynator Marszu dla Życia i Rodziny.


Sylwia Zborowska zauważa też, że trzeba docenić wkład pracy i obecność na Marszach osób konsekrowanych, na których przecież w sposób szczególny spoczywa obowiązek świadczenia prawdy o życiu i rodzinie. Nieprzypadkowo uczestnicy Marszów rozpoczynali swe spotkania od wspólnej Mszy Świętej.

– Większość Marszów rozpoczęła się lub została zwieńczona uczestnictwem we Mszy Świętej, co najlepiej pokazuje, gdzie upatrujemy prawdy o tych podstawowych wartościach, jakimi są życie i rodzina.

Marsze dla Życia i Rodziny to prawdziwe święto rodzin.



– Marsze, jakie odbyły się w około stu czterdziestu miejscach w Polsce, były radosną manifestacją i świadectwem wiary, dowodem piękna życia rodzinnego i pełnym szacunku sygnałem do zwrócenia oczu władz i nas samych na budowanie i wspieranie rodzin – mówi Sylwia Zborowska.

W roku bieżącym Marsze miały akcent międzynarodowy, jako że światowa Polonia cały czas nie tylko wspiera inicjatywę, ale w miarę możliwości uczestniczy w Marszach.

– Co roku odbieramy telefony i mejle z wyrazami wsparcia i chęci uczestnictwa w Marszach oraz nadziei, że ta inicjatywa będzie nadal się rozszerzała – dodaje koordynator Marszu.

 


Władza się (tylko) przygląda

Niestety to, co bardzo dobrze zauważają polskie rodziny, nie jest całkiem jasne dla rządzących w Polsce polityków. Dość sięgnąć pamięcią do poprzednich wydań krakowskiego Marszu dla Życia i Rodziny, w którym chętnie maszerował Andrzej Duda. Dziś, jako prezydent Rzeczypospolitej, choć posiada możliwości działania na polu legislacyjnym, nie pali się do podsunięcia rządowi projektu wprowadzającego pełną ochronę życia. Albo przynajmniej wsparcia rozwiązań proponowanych przez społeczeństwo.

Także i partia rządząca, która przed objęciem władzy nie wahała się głosować za życiem, teraz do „radykalnych” projektów ustaw (bo tak nazywana jest pełna ochrona życia!) podchodzi niechętnie. Rząd wprawdzie wdraża program Za życiem, ale brak mu fundamentu w postaci zakazu zabijania nienarodzonych dzieci.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie