Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
08   KWIETNIA   2020 r.
Św. Dionizego z Koryntu
Św. Waltera, opata
Św. Dionizego z Koryntu
Św. Waltera, opata
Imieniny obchodzą:
Emma, Julia, Seweryn
 
Polonia Christiana nr 6       Społeczeństwo
Roman Motoła

Roma locuta...

Roma locuta...
Ochrona godności człowieka, dobra dziecka, rodziny i małżeństwa – pod takimi hasłami powstał w komisji pod przewodnictwem posła Jarosława Gowina (Platforma Obywatelska) projekt tak zwanej ustawy bioetycznej. Choć długo nie ujawniano jego treści, pomysłodawcy prezentowali założenia projektu stojące jednak w rażącej sprzeczności z nauczaniem Kościoła. Zakończenie prac nad dokumentem zbiegło się w czasie z opublikowaniem przez Stolicę Apostolską Instrukcji Dignitas Personae, dotyczącej niektórych problemów bioetycznych.

Według Gowina, ustawa powinna dopuszczać „produkowanie” ludzkich embrionów poza organizmem kobiety w celu uzyskania zapłodnienia metodą in ­vitro. Prawo do ubiegania się o taki zabieg miałyby małżeństwa bądź – w niektórych wypadkach – samotne kobiety. Niewykorzystane gamety mogłyby być przechowywane i używane w innych zabiegach in vitro. Twórcy projektu chcieliby m.in. zabronić zamrażania embrionów, a także tworzenia organizmów powstałych z połączenia co najmniej dwóch embrionów ludzkich lub embrionu ludzkiego z inną komórką ludzką bądź zwierzęcą. Ustawa ma też np. zakazywać ingerowania w genom ludzki, w sposób powodujący jego dziedziczne zmiany. Dozwolone byłyby natomiast (w celach terapeutycznych) ingerencje niewywołujące takich zmian.

Zaledwie projekt dotarł do macierzystego klubu posła Gowina, już podniosły się stamtąd głosy, że w takiej formie nie zyska akceptacji całej Platformy Obywatelskiej jako rzekomo zbyt konserwatywny. „Dziennik” napisał, iż największy opór wzbudził zapis zabraniający zamrażania embrionów niewykorzystanych w pierwszej procedurze in vitro. Powstać ma nawet specjalna komisja PO, ­która sformułuje całkiem nowy projekt i wniesie go do Sejmu. Nietrudno przewidzieć, że tam, pod naciskiem­ lewicy, dokument ulegnie dalszej liberalizacji i o „kompromisie”, który ponoć wypracowała komisja Gowina, nie będzie już mowy. Tym bardziej, iż stanowisko Kościoła w kwestii in vitro nie znajdzie raczej wsparcia w kierownictwie PiS, o PSL nawet nie wspominając.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj