Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PONIEDZIAŁEK 20 SIERPNIA
Św. Bernarda z Clairvaux, Doktora Kościoła
Św. Bernarda z Clairvaux, Doktora Kościoła
Imieniny obchodzą:
Bernard, Samuel, Sobiesław
 
wyszukiwarka
 
 

Rozmowy USA-Korea Północna pod znakiem zapytania. Komuniści nie spuszczają z tonu

Data publikacji: 2018-05-16 08:00
Data aktualizacji: 2018-05-16 09:05:00
WIADOMOŚCI
fot. Andrew Parsons / Zuma Press / Forum

Korea Północna grozi niepodjęciem rozmów ze Stanami Zjednoczonymi, jeśli te wciąż będą nalegać na jednostronne rozbrojenie nuklearne. Zgodnie z oświadczeniem opublikowanym przez agencję prasową komunistycznego kraju, nigdy nie zgodzi się on na jednostronną rezygnację z programu nuklearnego w zamian za pomoc ekonomiczną.

 

Pierwszy wiceminister spraw zagranicznych Korei Północnej Kim Kye Gwan powiedział, że prawdziwe zaangażowanie Amerykanów w poprawę relacji z Pjongjangiem spotka się z zasłużoną odpowiedzią. Z drugiej strony zagroził, że jeśli Amerykanie będą spychać Koreę do rogu i „zmuszać do jednostronnego rozbrojenia nuklearnego”, to Pjongjang „nie będzie dalej zainteresowany tego typu rozmowami i ponownie przemyśli nawet zbliżający się szczyt”.

 

Jak zauważa CNN, podobne twierdzenia padały z ust amerykańskiego prezydenta. W kwietniu powiedział on, że nawet jeśli strony usiądą do negocjacji, lecz te nie będą się posuwać w dobrym kierunku, to opuści on spotkanie.

 

W środę minister spraw zagranicznych Korei Południowej rozmawiał z amerykańskim sekretarzem stanu. Ten drugi, Mike Pompeo, stwierdził, że przygotowania do szczytu trwają. Dodał jednak, że brane pod uwagę są także działania Północy.

 

„Minister Kang i sekretarz Pompeo zgodzili się kontynuować współpracę Korei Południowej ze Stanami Zjednoczonymi w celu osiągnięcia całkowitej denuklearyzacji i pokojowego rozwiązania na Półwyspie Koreańskim” – czytamy w południowokoreańskim oświadczeniu.

 

Tymczasem w Korei Południowej od piątku trwają ćwiczenia wojskowe. Uczestniczą w nich żołnierze USA i siły południowokoreańskie. Korea Północna w ostatnich dniach sprzeciwiała się także tym manewrom. Określiła je mianem militarnej prowokacji utrudniającej pozytywny rozwój sytuacji na Półwyspie Koreańskim.

 

Jeśli nie nic się nie zmieni, to spotkanie Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem odbędzie się 12 czerwca w Singapurze.

 

Źródła: edition.cnn.com / washingtonpost.com / bankier..pl / pch24.pl

 

mjend

 

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Ruben
Widać wyraźnie, że Trump to bezsilne tępe narzędzie w rękach podżegaczy wojennych wiadomej narodowości.
czytelnik
Trudno się mu dziwić. Po tym co wyprawiają Amerykanie nie sposób im ufać.
Kgdz
Kim musiałby być idiotą, żeby podpisywać jakikolwiek układ z USA w parę tygidni po tym jak USA złamały podobny układ z Iranem
o.S..
Racje Fenianu są jak najbardziej zrozumiałe.
Ala
gdyby nie USA już byłby tam pokój i jedna Korea
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY