Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
18   WRZEŚNIA   2019 r.
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Imieniny obchodzą:
Stanisław, Irena, Stefania, Józef
 
Polonia Christiana nr 57       ŚWIAT
Jan Bereza

Rumuńskie marzenie

Rumuńskie marzenie

Duma z własnej tradycji, wywodzonej od czasów rzymskich i walecznych Daków dających odpór wojskom Imperium Rzymskiego, do dzisiaj buduje tożsamość Rumunów i ich przywiązanie do samodzielności. Teraz cywilizacyjnym wyzwaniem dla narodu rumuńskiego i licznych mniejszości narodowych jest walka z zepsuciem moralnym i jego skutkami – brakiem poszanowania dla prawa państwowego i praw naturalnych chroniących rodzinę i życie każdego człowieka.

 

Rumunia jest nam bliska i zarazem nieznana, szczególnie w warstwie mentalnej i cywilizacyjnej. Pokonując trasy Siedmiogrodu, Dobrudży, Karpat, Bukowiny, Niziny Wołoskiej czy rumuńskiej części historycznej Mołdawii stopniowo nabieramy pokory wobec własnej niewiedzy i podziwu dla bogactwa kulturowego narodów zamieszkujących dzisiejszy obszar tego państwa. Osadnictwo polskie w Rumunii skupia się na Bukowinie, która stała się domem dla rodaków szukających skrawka ziemi lub pracy w kopalniach soli.

 

 

Turystyczne odkrywanie Rumunii przez Polaków dokonuje się stopniowo, ale zwiedzając ten kraj, warto zobaczyć coś więcej niż cerkwie, zamki i przyrodę wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO… Zrozumienie mentalności narodu rumuńskiego nie jest jednak łatwe, szczególnie gdy nie uchwyci się najważniejszych cezur budujących relacje wewnątrz zróżnicowanego narodowo, politycznie i religijnie społeczeństwa rumuńskiego.

 

 

Co pewien czas odgrzewa się ducha Wielkiej Rumunii na potrzeby propagandowe, jak chociażby z okazji walki o fotel prezydencki w roku 2014. Korzenie takiego myślenia sięgają czasów drugiej wojny światowej. Wielka Rumunia rozciągała się wówczas na terenach, które po wojnie weszły w skład ZSRS – północnej Bukowiny, Besarabii i ziemiach obecnej Ukrainy między Mołdawią a Odessą, włącznie z tym miastem, okupowanym w czasie wojny przez wojska rumuńskie.

 

 

Dowodem na żywotność marzeń o Wielkiej Rumunii jest brak uregulowania w formie traktatu przebiegu granic między Rumunią a Mołdawią. Władze Rumunii nie godzą się na ustalenia sankcjonujące zapisy paktu Ribbentrop‑Mołotow z roku 1940. Zachowanie to ma w sobie coś więcej niż tylko gest i pozostawienie sprawy poszerzenia terytorium Rumunii na wschód jako otwartej. To także przejaw dumy narodowej, która nie dopuszcza poddania się rozstrzygnięciom gwałcącym prawo międzynarodowe i interes państwa.

Pożywka ideowa ma jednak odwrócić uwagę od życiowych problemów – braku pracy, masowej emigracji na Zachód, raka korupcji zagnieżdżonego w każdym miejscu – od szkół i uczelni, poprzez administrację i gospodarkę aż po służbę zdrowia. Spośród krajów Unii Europejskiej Rumunia mieści się w niechlubnej pierwszej czwórce liderów korupcji – wraz z Bułgarią, Grecją oraz Włochami.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie