Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
23   LUTY   2020 r.
Św. Polikarpa, biskupa
Bł. Wincentego Frelichowskiego
Bł. Izabeli, królewny
Św. Polikarpa, biskupa
Bł. Wincentego Frelichowskiego
Bł. Izabeli, królewny
VII Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Polikarp, Romana, Damian
 
Polonia Christiana nr 57       ŚWIAT
Jan Bereza

Rumuńskie marzenie

Rumuńskie marzenie

Duma z własnej tradycji, wywodzonej od czasów rzymskich i walecznych Daków dających odpór wojskom Imperium Rzymskiego, do dzisiaj buduje tożsamość Rumunów i ich przywiązanie do samodzielności. Teraz cywilizacyjnym wyzwaniem dla narodu rumuńskiego i licznych mniejszości narodowych jest walka z zepsuciem moralnym i jego skutkami – brakiem poszanowania dla prawa państwowego i praw naturalnych chroniących rodzinę i życie każdego człowieka.

 

Rumunia jest nam bliska i zarazem nieznana, szczególnie w warstwie mentalnej i cywilizacyjnej. Pokonując trasy Siedmiogrodu, Dobrudży, Karpat, Bukowiny, Niziny Wołoskiej czy rumuńskiej części historycznej Mołdawii stopniowo nabieramy pokory wobec własnej niewiedzy i podziwu dla bogactwa kulturowego narodów zamieszkujących dzisiejszy obszar tego państwa. Osadnictwo polskie w Rumunii skupia się na Bukowinie, która stała się domem dla rodaków szukających skrawka ziemi lub pracy w kopalniach soli.

 

 

Turystyczne odkrywanie Rumunii przez Polaków dokonuje się stopniowo, ale zwiedzając ten kraj, warto zobaczyć coś więcej niż cerkwie, zamki i przyrodę wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO… Zrozumienie mentalności narodu rumuńskiego nie jest jednak łatwe, szczególnie gdy nie uchwyci się najważniejszych cezur budujących relacje wewnątrz zróżnicowanego narodowo, politycznie i religijnie społeczeństwa rumuńskiego.

 

 

Co pewien czas odgrzewa się ducha Wielkiej Rumunii na potrzeby propagandowe, jak chociażby z okazji walki o fotel prezydencki w roku 2014. Korzenie takiego myślenia sięgają czasów drugiej wojny światowej. Wielka Rumunia rozciągała się wówczas na terenach, które po wojnie weszły w skład ZSRS – północnej Bukowiny, Besarabii i ziemiach obecnej Ukrainy między Mołdawią a Odessą, włącznie z tym miastem, okupowanym w czasie wojny przez wojska rumuńskie.

 

 

Dowodem na żywotność marzeń o Wielkiej Rumunii jest brak uregulowania w formie traktatu przebiegu granic między Rumunią a Mołdawią. Władze Rumunii nie godzą się na ustalenia sankcjonujące zapisy paktu Ribbentrop‑Mołotow z roku 1940. Zachowanie to ma w sobie coś więcej niż tylko gest i pozostawienie sprawy poszerzenia terytorium Rumunii na wschód jako otwartej. To także przejaw dumy narodowej, która nie dopuszcza poddania się rozstrzygnięciom gwałcącym prawo międzynarodowe i interes państwa.

Pożywka ideowa ma jednak odwrócić uwagę od życiowych problemów – braku pracy, masowej emigracji na Zachód, raka korupcji zagnieżdżonego w każdym miejscu – od szkół i uczelni, poprzez administrację i gospodarkę aż po służbę zdrowia. Spośród krajów Unii Europejskiej Rumunia mieści się w niechlubnej pierwszej czwórce liderów korupcji – wraz z Bułgarią, Grecją oraz Włochami.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie