Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
18   WRZEŚNIA   2019 r.
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Imieniny obchodzą:
Stanisław, Irena, Stefania, Józef
 
Polonia Christiana nr 51       CYWILIZACJA
Rozmowa z dr Izabellą M. Stępkowską

„Śmierć mózgu” – kłamstwo w służbie transplantologii

„Śmierć mózgu” – kłamstwo w służbie transplantologii

Podstawową prawdą dotyczącą transplantologii jest fakt, że przeszczepiane narządy i tkanki muszą być żywe i zdrowe. Nie przeszczepia się narządów chorych, zniszczonych czy dotkniętych procesem umierania – mówi doktor nauk medycznych Izabella Monika Stępkowska, autorka książki Śmierć dla celów transplantacji?, w rozmowie z Romanem Motołą.


 

W swojej książce przytacza Pani szereg argumentów przeciwko powszechnie uznanemu w świecie medycznym kryterium tak zwanej śmierci mózgowej jako najbardziej odpowiedniemu dla określenia momentu końca życia człowieka. Dlaczego Pani zdaniem jest to kryterium fałszywe?

– Najpierw należy zwrócić uwagę na pewne niuanse językowe. Pan redaktor posłużył się terminem „śmierć mózgowa”. Termin ten można odnaleźć w niektórych dokumentach Kościoła. Ma on określać nieodwracalne ustanie wszystkich funkcji mózgu, czyli w istocie rzeczywistą śmierć człowieka. Osobiście uważam, że użycie terminu „śmierć mózgowa” w tych dokumentach było niepotrzebne, ponieważ właściwym dowodem na ustanie wszystkich funkcji mózgu jest trwałe ustanie pracy serca. Nie można oddzielać funkcji mózgu od pracy pozostałych narządów. Utrzymująca się praca serca jest niezbitym dowodem na zachowaną czynność mózgu i pnia mózgu. To jest niepodważalna prawda naukowa.

Środowiska związane z transplantologią posługują się terminem „śmierć mózgu” lub „śmierć osobnicza”. Termin ten nie oznacza jednakże rzeczywistej śmierci człowieka, lecz zmienne objawy dysfunkcji ośrodkowego układu nerwowego, na podstawie których wystawia się kartę zgonu osoby poszkodowanej i pobiera się od niej narządy i tkanki. Te objawy absolutnie nie są wynikiem śmierci mózgu, lecz (z reguły) jego obrzęku. Zgodnie z obowiązującymi kryteriami tak zwanej „śmierci mózgu” karta zgonu wydawana jest osobie, której serce i inne narządy funkcjonują prawidłowo. Te zagadnienia szczegółowo omówiłam w książce.

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie