Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
06   LIPCA   2020 r.
Św. Marii Goretti, męczennicy
Bł. Marii Teresy Ledóchowskiej
Św. Marii Goretti, męczennicy
Bł. Marii Teresy Ledóchowskiej
Imieniny obchodzą:
Dominika, Łucja, Teresa
 
Polonia Christiana nr 54       TEMAT NUMERU: NADZIEJA W FATIMIE
Mateusz Ziomber

Światło z Fatimy

Światło z Fatimy

Wiek XX widział wiele: komunizm i narodowy socjalizm, dwie wojny światowe i jedną „zimną”, kryzysy gospodarcze i polityczne, euforię powojennego optymizmu i życie w cieniu – jak się wydawało – nieuchronnej atomowej „apokalipsy”. Widział kolejne rewolucje i ich tragiczne skutki, wielkie przełomy i podążające za nimi fale rozczarowania. Łudzimy się myślą o oswojeniu historii, choć o przyszłości myślimy z optymizmem o wiele mniejszym niż poprzednie pokolenia. Tymczasem obraz sytuacji, w której ciągle się znajdujemy, został nam dany już sto lat temu. W Fatimie.

 

Autentyczne objawienia prywatne są szczególnym darem, ofiarowanym nie tylko ich świadkom. To znaki dawane w celu skruszenia naszej obojętności i wzmocnienia wiary, wezwania do działania, do duchowej walki o zbawienie dusz. Choć posiadają one „prywatny” charakter – nie zmieniają ani nie dodają niczego do Objawienia, które zakończyło się wraz ze śmiercią ostatniego z Apostołów – są skierowane do Kościoła, poszczególnych narodów i całej ludzkości. Stanowią jasne przypomnienie, że Bóg nie chce śmierci grzesznika, lecz tego, aby występny zawrócił ze swej drogi i żył (Ez 33, 11). Znamy treść błogosławieństw, przypowieści o siewcy i chwaście, ziarnku gorczycy i zaczynie, skarbie i perle, pannach mądrych i głupich. Wiemy, że Chrystus zwyciężył świat (J 16, 33) i że mądrość Krzyża jest głupotą w oczach świata. Właśnie o tym przypominają wielkie objawienia maryjne XIX i XX wieku – w La Salette, Lourdes, Fatimie i Akicie.


Kościół uznał autentyczność objawień przekazanych Franciszkowi, Hiacyncie i Łucji, ponieważ – jak w 1982 roku tłumaczył święty Jan Paweł II – przekazują one prawdę i wezwanie samej Ewangelii. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mt 1, 15): są to pierwsze słowa, jakie Mesjasz skierował do ludzkości. Orędzie z Fatimy jest w swej istocie wezwaniem do nawrócenia i pokuty, tak jak Ewangelia. Wołanie to rozległo się na początku XX wieku i stąd zostało skierowane szczególnie do tego stulecia.


Dalej żyjemy w cieniu Fatimy, jej przesłanie nie straciło na aktualności.

Nie jest przypadkiem, że nadprzyrodzone objawienia często są adresowane do dzieci (zob. Mt 18, 2–5). To ostrzeżenia, wezwania do pokuty i nawrócenia, przypominające o Bogu, który dał nam Syna, abyśmy mieli życie wieczne (zob. J 3, 16), ale także o Bogu zazdrosnym (Wj 20, 5), który nie dozwoli z siebie szydzić (Ga 6, 8). Fatima nie pozostawia wątpliwości: miłosierdzie Boga jest równie wielkie i doskonałe jak Jego sprawiedliwość. To ciągła groźba pod adresem współczesnego świata. Słyszeliśmy ją wyraźnie w orędziu z La Salette: Jeżeli mój lud nie zechce się poddać, będę zmuszona puścić ramię Mojego Syna. Jest ono tak ciężkie i tak przygniatające, że już dłużej nie będę mogła go podtrzymywać. Od jak dawna już cierpię z waszego powodu! Chcąc, aby Mój Syn was nie opuścił, jestem zmuszona nieustannie wstawiać się za wami. Ale wy sobie nic z tego nie robicie.


Objawienia Matki Bożej wymagają odpowiedzi i wierności. Jak wyglądałaby dziś Francja, gdyby Ludwik XIV podążył za przesłaniem danym Małgorzacie Marii Alacoque? Jak potoczyłaby się historia, gdyby Francuzi wykorzystali szansę daną im w La Salette? Każde z tych objawień prowokowało tę samą pokusę: okrojenia go i dostosowania do ducha czasów, stworzenia nowego „przesłania” sfabrykowanego zgodnie z oczekiwaniami epoki.


Zbliżające się stulecie objawień w Fatimie naturalnie rodzi pytanie o odpowiedź udzieloną orędziu fatimskiemu; o wierność, z jaką zostało przyjęte.


Epoka, która rozpoczęła się 13 maja 1917 roku, jeszcze się nie zakończyła. Rosja się nie nawróciła, jej błędy rozpowszechniły się na całym świecie, wkraczając – w postaci teologii wyzwolenia – do samego jądra Kościoła katolickiego. Posoborowe zmiany w życiu Kościoła nie przyniosły odrodzenia, nie stworzyły też „pozytywnych relacji” ze światem, który coraz bardziej oddala się od praw Ewangelii. Upadek ZSRR nie zakończył tego rozdziału historii, błędy Rosji mają głębokie, zachodnie źródła. A te ciągle biją.




Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie