Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
18   WRZEŚNIA   2019 r.
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Imieniny obchodzą:
Stanisław, Irena, Stefania, Józef
 
Polonia Christiana nr 57       NASZE DZIEDZICTWO
Robert Lazu

Świętość powinnością arystokraty

Świętość powinnością arystokraty

Za jedyną wyróżniającą cechę szlachty można uznać wyłącznie potwierdzoną w praktyce cnotę. Wspaniałego wzoru takiej cnoty, ukazującej, co naprawdę oznacza arystokracja, dostarcza potomek rodziny książęcej, która wydała licznych władców Wołoszczyzny i Mołdawii, błogosławiony Vladimir Ghika.

 


Po kilku stuleciach propagandy rewolucyjnej w powszechnej świadomości zakorzenił się całkowicie zniekształcony obraz przedstawicieli dawnych domów królewskich i szlacheckich. Podtrzymywany zarówno skandalami, w które wplątują się dziś niektórzy potomkowie wielkich rodów, jak i niezliczonymi produktami kinematografii obraz ten ukazuje arystokrację jako synonim upadku i życia pod znakiem hedonizmu. Niezmiernie rzadko do współczesnych umysłów przenika właściwe znaczenie słowa „arystokracja” (od greckiego: aristokratia), które z etymologicznego punktu widzenia oznacza władzę sprawiedliwych i cnotliwych.

Cnota zaś może przybierać postać ascetycznych, kontemplujących mnichów albo rycerskich bohaterów, którzy wsławili się walecznymi czynami. W obu przypadkach cnota zakłada poświęcenie aż po złożenie w ofierze własnego życia, jak to widzimy w przypadku czy to Jana Chrzciciela i Justyna Męczennika, czy królów Ludwika IX lub Karola I Habsburga.

 

Katolik jest bardziej prawosławny

Vladimir Ghika urodził się w Konstantynopolu w grudniu 1873 roku. Studiował we Francji: równolegle medycynę, nauki polityczne, sztukę, filozofię i historię. Już wówczas czytał sporo literatury katolickiej, co przyczyniło się do jego rychłego nawrócenia.

Po wyznaniu wiary dokonanym w roku 1902 w Rzymie, wyjaśni krewnym i znajomym powód swojej decyzji, mówiąc, że został katolikiem, aby być bardziej prawosławnym. Za poradą swego duchowego ojca, kardynała Vivèsa rozpoczął studia filozoficzne i teologiczne w Angelicum, gdzie uzyskał stopień licencjata, a następnie, w roku 1906 – doktora teologii. Widząc silne zafascynowanie Vladimira obrządkiem rzymskim, papież Leon XIII zmitygował go, prosząc wprost, aby nie porzucał obrządku wschodniego.

Po wielu latach laickiego apostolstwa, 7 października 1923 roku, Vladimir Ghika został wyświęcony, otrzymując specjalne zezwolenie na celebrowanie zarówno obrządku łacińskiego, jak i wschodniego.

Jako założyciel Stowarzyszenia Braci i Sióstr Świętego Jana w Paryżu poświęcił się służbie ubogim. Jeszcze w roku 1903 stworzył swój zakon, zainspirowany zarówno zakonem franciszkanów, jak i dominikanów (wcześniej należał jako tercjarz do obydwu tych zakonów).

Jednym z kluczowych rysów nawrócenia i duchowości Vladimira Ghiki było przede wszystkim jego głębokie przywiązanie do autorytetu Kościoła i nieomylności papieża. Podkreślając kluczowe znaczenie autorytetu Stolicy Apostolskiej, twierdził on, że aby wyrazić tę prawdę, należy stwierdzić, iż funkcji papieża nie sprawuje człowiek, lecz sam Chrystus. Mamy więc do czynienia z jednym z niewielu nawróconych, którzy będą gotowi raczej oddać swoje życie, niż zrezygnować z przynależności do Kościoła – Jednego, Świętego, Katolickiego i Apostolskiego.

 

Przez oczy w głąb duszy

Nawróceniu Vladimira Ghiki towarzyszył szczególny dar duchowy: zdolność odczytywania w oczach człowieka jego stanu duchowego. Według świadectw niektórych bliskich, słychać było, jak czasami mamrocze sam do siebie dziwne zdania:

– Ten człowiek ma dobre oczy.

Albo:

– Ten nie ma dobrych oczu.

Zapytany kiedyś o znaczenie tych wypowiedzi, odrzekł:

– Za każdym razem, kiedy staję twarzą w twarz z osobą, która popełniła grzech śmiertelny, w miejscu oczu widzę dwie wielkie czarne dziury. Nie możecie sobie wyobrazić, jaki to dla mnie ból. Mieć przed sobą duszę, która, jeśli umarłaby chwilę później, zostałaby potępiona na wieczność.

Oto główne źródło ogromnego zapału apostolskiego człowieka ze szlachetnego rodu, który dla Chrystusa stał się biedakiem: obawa przed wiecznym potępieniem wspierana silną wiarą w świat niewidzialny oraz głęboką miłością prawd objawionych wiary katolickiej. W tle całej misji Vladimira Ghiki tkwiła niezwykle mocna świadomość, że świat duchowy jest o wiele bardziej realny i o wiele ważniejszy niż nasz przemijający świat widzialny.

Inną cechą jego duchowości był bez wątpienia jego szczególny stosunek do doktryny Bożej Opatrzności. Bez wyjątku, za każdym razem, gdy ktoś prosił go o radę, w swojej odpowiedzi odwoływał się do niezachwianej ufności w panowanie Boskie:

– Módlmy się, proszę się modlić ze mną, aby Święta Opatrzność pokazała nam, jak należy dobrze postąpić, co powinniśmy wybrać.

Jednocześnie nawoływał do maksymalnej ostrożności:

– Nigdy nie ograniczaj się do pierwszej odpowiedzi, którą czujesz, że otrzymałeś od Opatrzności. Bądź bardzo ostrożny i czekaj na kolejne wskazówki, ponieważ Opatrzność uzupełni swoją odpowiedź o inne znaki.

Kiedy jednak chodziło o czyjeś nawrócenie, domagał się stanowczych działań – bez zwłoki, wskazując, że taka łaska może zostać odebrana tak samo niespodziewanie, jak została dana. W takich przypadkach wymagał, aby każdy katolik nalegał i zachęcał do nawrócenia niekatolików bez pośpiechu, ale stanowczo. Jakże to różna postawa od „ekumenizmu” lub „interkulturalizmu”, które stały się dominującymi ideologiami po Soborze Watykańskim II.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie