Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PONIEDZIAŁEK 26 PAŹDZIERNIKA
Św. Dymitra z Tesaloniki 
Bł. Celiny Borzęckiej
Św. Dymitra z Tesaloniki
Bł. Celiny Borzęckiej
Imieniny obchodzą:
Ewaryst, Lucjan
 

Synod towarzyszy

Data publikacji: 2018-10-29 07:04
Data aktualizacji: 2018-10-29 17:02:00
OPINIE
FOT. Claudio Peri/Pool via REUTERS

Poproszony o streszczenie synodu na temat młodzieży w krótkim, syntetycznym haśle, użyłbym dokładnie takiego i tylko takiego sformułowania.

 

Gdyby na zakończony właśnie synod przybył nie znający ziemskiej historii wysłannik z Marsa, Wenus albo planety Naboo, z pewnością odniósłby nieprzeparte wrażenie, że Kościół katolicki aż do dziś dnia tkwił zamknięty na siedem pieczęci w wieży z kości słoniowej. Z dala od prostych ludzi, od ich potrzeb i nawyków, od ich codzienności, mentalności i słabości, od ich pokus, wątpliwości i poszukiwań. Wrażenie tego typu wywołuje cała synodalna retoryka sugerująca dotychczasowy brak towarzyszenia katolikom ze strony Kościoła (przynajmniej tego instytucjonalnego). „Musimy towarzyszyć”, „czas zaoferować naszą gotowość towarzyszenia”, „sztuka towarzyszenia” – tego typu sformułowania powtarzały się ad nauseam zarówno podczas obrad synodalnych, jak i imprez im towarzyszących; trafiły też do Instrumentum laboris i dokumentu końcowego synodu.

 

Ciekawa sprawa. Czyżby Kościół rzeczywiście miał sobie coś do zarzucenia w tej kwestii? Czyżby kiedykolwiek odwrócił się od swych owieczek, gdy były głodne, spragnione czy nagie; gdy były chore, w więzieniu bądź były przybyszami?

 

Kiedy wyruszały pierwsze hiszpańskie statki ku Nowemu Światu, na ich pokładach znaleźli się liczni księża (w przeciwnym razie nie mielibyśmy papieża Franciszka, nieprawdaż?). Kiedy terror krwawej Elżbiety zbierał obfite żniwo męczeństwa w Anglii, z sąsiedniej Francji płynął strumień ochotników w sutannach, by choć przez chwilę (wobec niezwykłej efektywności ówczesnego angielskiego gestapo) podtrzymać słabnący ogień wiary. Kiedy masoński rząd zamknął kościoły w Meksyku, księża ani na chwilę nie zniknęli z życia tamtejszych katolików, lecz w cywilnym przebraniu, w ukryciu pełnili zwykłą, codzienną posługę.

 

Polskim grupom emigrantów udającym się w XIX wieku za chlebem do Stanów Zjednoczonych czy Brazylii w ogromnej większości przypadków towarzyszyli katoliccy kapłani. Zamknięci w Auschwitz i innych fabrykach śmierci natychmiast podejmowali trud duszpasterski pośród współwięźniów. Dobrowolnie rezygnowali z możliwości opuszczenia nieludzkiej ziemi sowieckiej wiedząc, że pozostali tam jeszcze wierni potrzebujący ich obecności jak nikt inny.

 

Czy to wszystko nie jest towarzyszeniem? Jeżeli nie, to co nim jest?

Ale istnieje jeszcze inne skojarzenie dla bycia towarzyszem i ono niestety również się na tym synodzie dosyć wyraźnie manifestuje. Oto bowiem synodalny język tchnie retoryką, której nie sposób nazwać inaczej jak marksistowską (i nie chodzi wcale o kardynała Marxa grającego na tym synodzie, podobnie jak i na poprzednim jedne z pierwszych skrzypiec…). Dziś w Watykanie mówi się o sprawiedliwości społecznej, preferencyjnej opcji na rzecz ubogich, synodalności, która w istocie oznacza parlamentaryzację Kościoła; używa się żargonu teologii wyzwolenia, sięga się po enwironmentalizm, troska się o ekologię, ożywia determinizm ekonomiczny.

 

A gdzie w tym wszystkim kerygmat? Wyraźnie go brakuje. Do czego więc to wszystko zmierza? Na to pytanie nie sposób jeszcze wiążąco odpowiedzieć, aczkolwiek da się już dziś zaobserwować wzmożony proces odradzania się w łonie Kościoła starych i dawno, wydawałoby się, zwalczonych herezji (jak chociażby koncyliaryzm mrugający znacząco spoza pleców synodalności), jak również otorbiania się w nim ideologii, co do których można było sądzić, że zagrożenie z ich strony skutecznie wyeliminowano (jak choćby józefinizm – daleki od likwidacji Kościoła, gdy przecież można go przekształcić w niezawodne narzędzie Nowego Wspaniałego Świata).

 

 

Jerzy Wolak

 

 

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
ma5
Trzeba też brać pod uwagę to że dokumenty muszą być pisane językiem na poziomie. Natomiast towarzyszyć w praktyce może oznaczać np. trzymać.
Andrzej BR
Koniecznie oddajmy cześć prekursorom tej TEZY: komunizm nie potępiony zawładnął KK! Maurice Pinay (pseudonim dwunastu księży ? autorów książki): Spisek przeciwko Kościołowi? - ten dokument otrzymali wszyscy "ojcowie SWII" do rąk własnych na samym początku obrad, zanim wytyczne zwołania SWII zostały wrzucone do kosza! Nikt z uczestników SWII, nie może przed sądem ostatecznym powiedzieć : Nie wiedziałem! - NIKT! Natomiast wszyscy złamali przysięgę anty modernistyczną, przyjęli klątwę Sw.PiusaV za sprofanowanie Świętej Liturgii, oraz klątwę Św.Pawła Apostoła z Listu do Galatów 1:6-9, bo to całe ekumeniactwo,aż po genderne rozmemłanie płci - HEREZJA i poruta ich bogiem. I za to odpowiedzą.A My, mamy Prawdę wszędzie, nawet w samym piekle widać Prawdę lepiej jak słońce w południe, tylko nie dla daltonistów . . .
Julia
Nieprawda,Kościół w Polsce przez ostatnie 30 lat odwrócił się od społeczeństwa, jest za mało społeczny i obywatelski, tak jak kiedyś był Kardynał Wyszyński.Prymas bronił nas , wartości narodowych i wiary, a teraz jaką mamy hierarchię??
Monika
Panie Jerzy, bardzo dziękuję za tę opinię.
mgr elegancjarum
Które to stopy na zdjęciu są metropolity łódzkiego abpa G. Rysia?
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY