Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
29   PAŹDZIERNIKA   2020 r.
Św. Felicjana, męczennika
Bł. Michała Rui
Św. Felicjana, męczennika
Bł. Michała Rui
Imieniny obchodzą:
Felicjan, Euzebia, Serafin, Wioletta
 
Polonia Christiana nr 76       KU BOGU W WIEKU NIEWIARY

Szatańskie wersety włoskiego noblisty

Szatańskie wersety włoskiego noblisty

Jak laureat literackiej Nagrody Nobla i autor Hymnu do szatana pojednał się przed śmiercią z Bogiem.

 

Wszyscy Włosi wiedzą, kim był Giosuè Carducci (albo przynajmniej powinni wiedzieć, ponieważ jest to wiedza nauczana w szkołach). Wieszcz narodowy, pierwszy laureat literackiej Nagrody Nobla rodem z Italii, najważniejszy poeta okresu Risorgimento, piewca zjednoczenia Półwyspu Apenińskiego pod berłem dynastii sabaudzkiej, a w końcu główny przedstawiciel literatury Królestwa Włoch. Poza tym wykładowca akademicki, dożywotni senator, członek masonerii. Najwybitniejszym jego dziełem były Ody barbarzyńskie, choć największą sławę przyniósł mu Hymn do szatana, w którym oddawał cześć demonowi, uosabiającemu „wszystko, co szlachetne, piękne i wielkie, a przez wieki deptane przez ascetów i księży”. To wiedza powszechnie dostępna dla przeciętnego włoskiego humanisty. Mniej znana jest historia pojednania się poety przed śmiercią z Bogiem.

 

Piórem, cyrklem i kielnią

Giosuè Carducci urodził się w 1835 roku jako syn toskańskiego lekarza i karbonariusza, który z powodu swego konfliktowego charakteru i antyklerykalnych poglądów często zmuszony był zmieniać miejsce pracy i zamieszkania. Tylko w latach 1848–1849 rodzina Carduccich musiała trzykrotnie się przeprowadzać. Podczas tych wędrówek ojciec uczył młodego Giosuè greki i łaciny, dzięki czemu chłopiec nie miał żadnych problemów podczas egzaminów wstępnych do liceum pijarów we Florencji. Jako nastolatek rozczytywał się w utworach Byrona i Schillera, przełożył X pieśń Iliady, znał na pamięć Metamorfozy Owidiusza, pisał prace historyczne, wiersze liryczne oraz zgrabne satyry na nauczycieli i kolegów z klasy. Pod wrażeniem konwersji ojca, który z antyklerykała nagle przeistoczył się w żarliwego katolika, układał także ody religijne.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj