Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 12 LIPCA
Św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu
Św. Jana Gwalberta, opata
Św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu
Św. Jana Gwalberta, opata
XV Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Brunon, Jan
 

Tomasz A. Żak: nie przyzwyczajmy się do niedzieli bez Mszy

Data publikacji: 2020-03-20 20:00
Data aktualizacji: 2020-03-21 09:19:00
OPINIE
fot. pixabay

W ostatnią niedzielę byłem na Mszy świętej.  I co w tym ciekawego? – powie konsument codziennych wiadomości od prawa do lewa. No, faktycznie – nie byłem tam z transparentem promującym kapłaństwo kobiet; nie byłem tam również na spotkaniu ekumenicznym zorganizowanym z imamem z Kabulu czy też uzdrowicielem, co nakłada ręce.  Byłem, jakże prozaicznie, aby dopełnić swój obowiązek uświęcenia dnia świętego, czyli wziąć udział w bezkrwawej ofierze Jezusa Chrystusa, no i aby przystąpić do Komunii świętej. Byłbym zapomniał – przed nabożeństwem mogłem się wyspowiadać.

 

Wygląda na to, że od trzeciej niedzieli Wielkiego Postu Anno Domini 2020 fakt udziału we Mszy świętej zaczyna być wydarzeniem spektakularnym. Może jeszcze nie wszyscy to dostrzegli, a na pewno nie ci lepiący piaskowe babki wiadomości od lewa do prawa. Może za tydzień, a może dopiero w czas Triduum Paschalnego prawda ta dotrze do nieco większej ilości ludzi, niż liczba katolików praktykujących i jednocześnie wierzących. Ta grupa – swoją drogą - wciąż jest nieuwzględniana w statystykach.  A może Boża Opatrzność nie podda nas takiej weryfikacji w ten najważniejszy dla chrześcijanina czas roku liturgicznego - czas Męki i Zmartwychwstania Pańskiego.

 

Dzisiaj jednak wygląda to kiepsko, wygląda źle.  Do pustoszejących kościołów już zaczęliśmy się niestety przyzwyczajać, ale kościoły zamknięte przed wiernymi to coś nowego. I nie zamknął ich okupant czy antyklerykalny rewolucjonista. A przy tym najbardziej bolesne jest to, że wśród następców  apostołów są i tacy, którzy abdykują z tego, do czego zostali powołani. Rezygnują z misji, którą powierzył im założyciel Kościoła świętego, sam Jezus Chrystus i odsyłają nas do... internetu. A misja jest oczywista ­- być z wiernymi na dobre i złe, a tym samym dawać im siłę poprzez Mszę świętą i sakramenty, siłę prowadzącą do zbawienie. Tak robili ich  poprzednicy przez wszystkie dwadzieścia wieków naszej ery, począwszy od Wielkiego Czwartku w Wieczerniku. I w czas kamienowania w Palestynie; i w czas płonących pochodni Nerona;  i w czas jednej, drugiej czy entej zarazy pustoszącej Europę; i w czas islamskich podbojów; i w czas innowierczych pogromów; i w czas najazdów tatarskich i tureckich; i w czas francuskiego ludobójstwa Wandei; i w czas masońskich rewolucji – od Rosji przez Hiszpanię po Meksyk; i w czas wojen, łagrów i koncentracyjnych obozów; i w czas komunistycznej wojny z Kościołem…  

 

Na Mszę św. jechałem kilkadziesiąt kilometrów. A więc nie wszędzie drzwi są zamknięte, dziękować Bogu. Nie skorzystałem z alibi dyspensy. Czułbym się z tym jak zdrajca. Że to nierozsądne – ktoś powie. Nierozsądnym byłoby przedkładać ciało nad ducha. Wiara bez rozumu to trochę takie sentymentalne emocje, a te łatwo zastąpić innymi emocjami, co dowodnie pokazują statystyczne rzesze praktykujących ale niewierzących. Rozsądek mówi, że priorytetem jest zbawienie, a ono na tym łez padole potrzebuje kapłana i świętych sakramentów.

 

Jeżeli finalnym ukoronowaniem stanu wyjątkowego, który nam zadała Opatrzność będzie uświadomienie sobie, że w domu z rodziną może być całkiem fajnie – to pięknie. Jeżeli dotrze do rodziców, że ich dziecko może zdobywać wiedzę niekoniecznie chodząc do szkoły, to może być początek czegoś dobrego. Jeżeli zrozumiemy, że to od nas zależy los naszej rodziny i Ojczyzny, a nie od tego, co przywiozą do sklepu czy powiedzą w mediach, to może tak zacznie się kontrrewolucja.  Ale jeżeli przyzwyczaimy się do niedzieli bez Mszy św. „na żywo”, to skutecznie odeślemy naszą cywilizację na śmietnik historii, a sobie zgotujemy los tych, którzy „płaczą i zgrzytają zębami”. 

 

 

Tomasz A. Żak

 

 

 

Polecamy także nasz e-tygodnik.

Aby go pobrać wystarczy kliknąć TUTAJ.

 

 

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
KArol
Świetny tekst. Podzielam takie podejście. To znaczy jakie? Podzielam podejście, żeby każdy mógł postępować i wybierać w sposób wolny i żeby nie był napiętnowany przez innych, że wybrał hereticus to, co wiara mu wskazała. "Według wiary waszej niech wam się stanie" - mówią słowa Dobrej Nowiny. A Dobra Nowina to nie jakaś tam 'dobra zmiana" pod publiczkę i z nadużyciem pojęcia "dobra". "Sprawiedliwy z wiary żyć będzie", ale "jeśli kto z was jest bez grzechu sprawiedliwy - przp. KArol niech pierwszy rzuci kamień". Chcę zwrócić uwagę na pewne niespójności w tekście: pytanie 1 czy Msza święta bez wiernych jest mniej ważna od Mszy świętej z wiernymi? pytanie 2 czy Communio - Jedność w Duchu świętym jest gorsza od fizycznego przyjmowania i "konsumowania" Eucharystii ach, ta wieloznaczność Konsumpcjonizmu, 3 czy ciało nie jest aby dla niektórych zbyt widocznym ograniczeniem duszy, która może czerpać z tego co NIE-Widzialne. Może na tych trzech pytaniach poprzestanę.
Ryś
@ Gall Epidemia wirusa w Polsce: 500 osób na 30 milionów, jedna setna promila. I cały Kraj staje. Epidemią jest depopulacja narzucona przez ONZ. Organizacja ta tak bardzo kocha Narody, że chce jes zlikwidować.
Ryś
"stanu wyjątkowego, który nam zadała Opatrzność", nie zadała Opatrzność, ale zarządzenie administracji.
Kot
Trzeba mieć na uwadze jak to powiedział ab Ryś Miłość bliźniego, zostaję w domu bo nie chcę zarazić kogoś lub być przez kogoś zarażony. Napisał Pan: Wiara bez rozumu to trochę takie sentymentalne emocje, a te łatwo zastąpić innymi emocjami, co dowodnie pokazują statystyczne rzesze praktykujących ale niewierzących. Rozsądek mówi, że priorytetem jest zbawienie... Jak się to ma do dekalogu i "nie zabijaj"? Czy jakie środki stosował Pan aby uniknąć zakażenia Siebie i innych? I to nie piszę tylko o ludziach w kościele ale także o domownikach...
AndrzejBR
Krzysztof-to nie powiedzenie, to jest REGUŁA Prawa Bożego! Adekwatnie to ujął Lewis w ''Listach Starego Diabła do Młodego'' - kiedy wojny uznał za totalną porażkę szatana, bo jako efekt swych działań musiał uznawać - właśnie TRWOGĘ jako najskuteczniejszy bodziec do nawrócenia!! ! Sttrrrrach to narzędzie demona! - nie Boga!
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY