Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 12 LIPCA
Św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu
Św. Jana Gwalberta, opata
Św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu
Św. Jana Gwalberta, opata
XV Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Brunon, Jan
 

Tradycyjny katolik wobec globalizmu i migracji. Kardynałowie Wyszyński i Sarah o tożsamości

Data publikacji: 2020-02-18 19:00
Data aktualizacji: 2020-02-18 19:29:00
WIADOMOŚCI

Czy tradycyjny katolik może popierać globalizację i jaki powinien być jego stosunek do migracji oraz suwerenności – takie pytanie zadaje sobie redakcja Catholic World Report, jednocześnie cytując dotyczące Polski wypowiedzi kardynałów: Wyszyńskiego oraz Saraha, obecnego prefekta Kongregacji ds. kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

 

„Z punktu widzenia tych z nas, którzy są zaniepokojeni kwestiami narodowości, suwerenności i zakorzenienia, logiczne jest stwierdzenie, że najbardziej zdecydowani obrońcy tradycji katolickiej powinni być również jednymi z najbardziej zdecydowanych przeciwników globalizacji” – czytamy na łamach CWR.

 

I dalej: „bo na swój sposób patriotyzm, który stoi w opozycji do globalizmu, jest kluczową częścią tradycji katolickiej, jak to doskonale rozumiał błogosławiony kard. Stefan Wyszyński. Powinniśmy chcieć pomóc naszym braciom – mówił kiedyś kardynał swoim rodakom – karmić polskie dzieci, służyć im tutaj i wypełniać swój obowiązek, a nie ulegać pokusie ratowania świata kosztem własnej ojczyzny” – redakcja przypomniała słowa Prymasa Tysiąclecia.

 

Następnie autorzy materiału wskazali, że również kardynał Robert Sarah z Gwinei wydaje się zgadzać z tym stwierdzeniem. Podczas konferencji w 2017 roku, zorganizowanej na jednej z polskich uczelni, hierarcha mówił: – W jaki sposób zresztą można podważać prawa narodu do rozróżnienia uchodźcy politycznego czy religijnego, który musi uciec ze swojej ziemi, od imigranta ekonomicznego, który chce zmienić miejsce zamieszkania, jednak nie czerpiąc i nie identyfikując się, i nie czyniąc własną kultury kraju, w którym zamieszka? Tym bardziej, jeżeli ten migrant jest innej religii, kultury i służy jako pretekst do relatywizacji absolutnej wartości samej w sobie, jaką jest dobro wspólne narodu.

 

Kardynał upomniał wszystkich, którzy „wykorzystują Słowo Boże, by usprawiedliwić promowanie multikulturalizmu i niefrasobliwie korzystają z wymówki gościnności, żeby ostateczne uzasadnić przyjęcie imigrantów”.

 

W wywiadzie dla francuskiego dziennikarza z 2019 roku, po wizycie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, szef watykańskiej kongregacji wyjaśnił bardziej szczegółowo swoje poglądy na temat patriotyzmu.

 

Kiedy pojechałem do Polski, kraju często krytykowanego, zachęcałem wiernych do trwania przy swojej tożsamości, tak jak robili to przez wieki. Moje przesłanie było proste: jesteście najpierw Polakami, katolikami, a dopiero potem Europejczykami. Nie powinniście poświęcać dwóch pierwszych rodzajów tożsamości na ołtarzu beznarodowej, technokratycznej Europy. Komisja brukselska myśli wyłącznie o budowie wolnego rynku w służbie wielkich potęg finansowych – tłumaczył.

 

Jego Eminencja dalej ubolewał, że „Unia Europejska nie chroni już narodów, chroni banki”. Kardynał Sarah, zdaniem Catholic World Report, właściwie podsumował rolę ojczyzny świętego Jana Pawła II, jaką powinna ona odgrywać w chaotycznej Europie XXI wieku. – Zgodnie ze swoją wyjątkową misją w planie Bożym – mówi kardynał – Polska jest wolna i może powiedzieć Europie, że każdy został stworzony przez Boga, umieszczony w określonym miejscu, z jego kulturą, tradycją i historią. Obecne dążenie do globalizacji świata poprzez eliminację narodów, to czyste szaleństwo. Naród żydowski znosił wygnanie, ale Bóg sprowadził ich ponownie na ich ziemię. Chrystus uciekał przed Herodem do Egiptu, ale powrócił do swego kraju po śmierci Heroda. Każdy powinien mieszkać we własnym kraju. Jak drzewo, każde na własnej ziemi, w swoim miejscu, w którym kwitnie doskonale. Lepiej byłoby pomóc ludziom rozkwitnąć w ich własnych kulturach niż zachęcać do przyjazdu do Europy pełnej dekadencji. To fałszywa egzegeza, która używa Słowa Bożego do celebrowania migracji. Bóg nigdy nie chciał tego wykorzenienia – puentował.

 

Redakcja pyta, czy Polska pójdzie heroiczną ścieżką nakreśloną przez kardynała Saraha, czy zamiast tego ulegnie „wielkim potęgom finansowym”? Czas pokaże, a stawka jest wysoka. Autor książki pt. „Moc milczenia” oraz „Wieczór się zbliża i dzień się chyli” przypomina bardziej Jeana Raspaila niż amerykański episkopat – dodaje portal.

 

Kard. Sarah wskazuje, że „Kościół nie może współpracować z tą nową formą niewolnictwa, która pojawiła się w wyniku masowej migracji. Jeśli Zachód będzie kontynuował ten katastrofalny kurs, istnieje duże ryzyko, że wraz z malejącym przyrostem naturalnym zniknie najechany przez cudzoziemców, tak jak Rzym przez barbarzyńców. Mówię to jako Afrykanin; mój kraj jest głównie muzułmański. Myślę, że znam rzeczywistość, o której opowiadam”.

 

World Catholic Report dodaje do tych przenikliwych refleksji Jego Eminencji spostrzeżenie, że ci katolicy, którzy dystansują się od Kościoła z powodu jego stanowiska wobec seksualności, natury ludzkiej i prymatu Magisterium, są zwykle najbardziej przychylni idei świata bez granic. To z kolei sugeruje, że istnieje społeczno-kulturowa, a nawet duchowa „rozległa perspektywa”, o której powinni pamiętać kontrrewolucjoniści walczący z konkretnymi problemami, takimi jak: aborcja, ideologia gender czy wojujący scjentyzm.

 

„Jakkolwiek godne ubolewania mogą być takie dolegliwości, nigdy nie wyjdziemy poza bezsensowne narzekanie, chyba że będziemy w stanie zewrzeć szyki, aby zmierzyć się z globalistycznym słoniem w składzie porcelany” – konkluduje portal.

 

 

Źródło: catholicworldreport.com

AS

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Ryś
Tym niemniej głos z góry brzmiał: OD UNII LUBELSKIEJ DO UNII EUROPEJSKIEJ.
katolik
Wspanialy kardynal wierny swojej misji. Potrzebujemy wiecej takich. JPII w książce "Wstańcie, chodźmy" napisał słowa które usłyszał od kd. Stefana Wyszyńskiego "Brak męstwa - mówił - jest dla biskupa początkiem klęski. Czyż jeszcze może być apostołem ? Przecież istotne dla apostoła jest świadectwo o Prawdzie ! A to zawsze wymaga męstwa. ... Największym brakiem apostoła jest lek. Bo budzi nieufność do potęgi Mistrza, ściska serce i kurczy gardło. Apostoł już nie wyznaje. Czy jest apostołem ? Uczniowie, którzy opuścili Mistrza, dodali odwagi oprawca. Kaidy, kto milknie wobec nieprzyjaciół sprawy, rozzuchwala ich. Lęk apostoła jest pierwszym sprzymierzeńcem nieprzyjaciół sprawy. "Zmusić co milczenia przez lek" - to pierwsze zadanie strategii bezbożniejszej.
romanista
@racjonalista Nauka zajmuje się badaniem świata przyrodzonego i tylko tyle. Dla człowieka to za mało. Taka już nasza ludzka natura. Jesteśmy przede wszystkim homo religious i symbolicus. Nie ma nic złego w interesowaniu się nauką pod warunkiem że człowiek nie ogranicza swojej egzystencji tylko do niej i nie zmusza innych do przyjmowania takiej postawy. Nauka nie zajmuje się tym co dla nas najważniejsze, a twierdzenie inaczej to oszukiwanie samego siebie. @ala wilk Ludzie tacy jak ci z 1914 czy 1939 zawsze istnieli. Dzisiaj także. Pragnienie władzy i to władzy absolutnej, globalnej przenika ich. Żeby jednak rządzić światem trzeba zniszczyć najpierw tradycje i tożsamość ludzi. Trzeba wyprodukować jednego światowego człowieka, tak aby wszyscy byli do siebie podobni. Taki odpowiednik homo sovieticus. Globalizacja i to co z nią związane jest narzędziem służącym do osiągnięcia tego. Wszystko pozacierać nawet tożsamość biologiczną! i zbudować na tym nową wieżę Babel.
real
jak chcecie spełnić słowa Jezusa "Idźcie i nauczajcie narody" jak nie poprzez globalizację-tak realnie globalizacje zapoczątkowały misje ,albo izolacja albo globalizacja
Krakusik
@ ala wilk Jak zwykle ignorancja jest zawarta w twojej wypowiedzi z nutą złośliwości. Wybacz, ale bez świadomości i z fałszywą empatią problemu, niczego nie zrozumiesz. W tym wszystkim nie chodzi o człowieka, lecz o zniszczenie tradycyjnych kultur, aby stworzyć NWO. Święty spokój jest paskudną filozofią życia wielu ludzi na świecie. Godzą się na zło, w imię jakichś humanistycznych idei, byleby była ciepła woda w kranie i coś do zakąszenia i wypicia...
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY