Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
10   KWIETNIA   2020 r.
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Wielki Piątek
Imieniny obchodzą:
Makary, Michał
 
Polonia Christiana nr 16       CYWILIZACJA
Paweł Toboła-Pertkiewicz

Trudne powołanie przedsiębiorcy

Trudne powołanie przedsiębiorcy

Około trzech milionów małych i średnich firm wytwarza połowę polskiego PKB, dając pracę i szansę utrzymania milionom rodzin. To one są kołem zamachowym całej naszej gospodarki. Mimo to, bycie przedsiębiorcą w Polsce wymaga siły charakteru. Dlaczego dwadzieścia lat po upadku komunizmu pozycja społeczna przedsiębiorcy wciąż jest w naszym kraju tak niska?

Jak pokazują dane statystyczne, sektor małych i średnich przedsiębiorstw, z których część stanowią tzw. firmy rodzinne, wytwarza w Polsce około połowy Produktu Krajowego Brutto i tworzy 67 procent miejsc pracy. W Stanach Zjednoczonych firmy rodzinne stanowią 90 procent wszystkich przedsiębiorstw. Statystycznie od trzech do pięciu procent z nich ma szansę na rozrośnięcie się do wielkich rozmiarów, wynosząc swych właścicieli do statusu milionerów.

Czy w tym wszystkim naprawdę chodzi o wielkość firmy i roczny obrót? Bycie przedsiębiorcą to styl życia, odpowiedzialność za samego siebie, a także za pracowników i klientów. Bogactwo i zyski to jedno, a satysfakcja, że się coś po sobie, poza biurkiem i krzesłem w pracy, zostawia – to drugie. Mimo to obraz przeciętnego polskiego przedsiębiorcy pozostaje wciąż jak żywcem przeniesiony z PRL-u. Wciąż dbamy o tzw. „ludzi pracy”, wciąż mówimy o prawach pracowniczych i wyzysku, jaki fundują pracownikom najemnym okropni kapitaliści. Określenie przedsiębiorcy mianem kapitalisty, prywaciarza lub spekulanta wciąż jest powszechne i wciąż nie ma ono pozytywnych konotacji.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj