Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
ŚRODA 16 STYCZNIA
Św. Marcelego I, papieża
Św. Honorata, biskupa
Św. Marcelego I, papieża
Św. Honorata, biskupa
Imieniny obchodzą:
Marceli, Włodzimierz
 
Józef Olender

Trzy groźne herezje! Promują je nawet „katolickie” media

Data publikacji: 2019-01-05 08:00
Data aktualizacji: 2019-01-10 12:29:00
OPINIE
źródło: Freepik.com

Choć słowo „herezja” już dawno zostało wykreślone ze słownika postępowego katolika jako zbyt przaśne, kołtuńskie czy niedzisiejsze, to rzeczywistość jest taka, że gdzie nie spojrzeć tam czyhają na nas „mądrości”, które poważnie mogą zaszkodzić naszej wierze, co w konsekwencji może niezwykle negatywnie odbić się na sprawie najważniejszej i ostatecznej: naszym zbawieniu.

 

Czasy wielkich herezjarchów, takich jak Ariusz, Marcin Luter czy Jan Kalwin mamy już za sobą. Myliłby się jednak ten, kto myślałby, że oznacza to koniec herezji. Tych niestety przybywa z dnia na dzień i można zaryzykować stwierdzenie, że są jeszcze bardziej niebezpieczne. Skutecznie bowiem udają część katolickiego depozytu wiary i legitymują się poparciem znanych i często wpływowych katolików, a przez to wdzierają się podstępnie do dusz Ludu Bożego pozostawiając za sobą niewyobrażalne duchowe zniszczenia. Dlatego przygotowaliśmy krótkie omówienie trzech herezji, które w ostatnim czasie cieszą się rosnącą popularnością.

 

Najważniejsze jest być „dobrym człowiekiem”

To jedna z najpopularniejszych herezji obecnych czasów. Jeszcze do niedawna służyła jako koło ratunkowe ludzi niewierzących, którzy w ten sposób starali się wytłumaczyć swoją niewiarę i równocześnie nie odbierać sobie szansy na życie wieczne. Problemem jest jednak fakt, iż słowa te stały się pieśnią na ustach wielu katolików (w tym wpływowych hierarchów i teologów), którzy powodowani fałszywym miłosierdziem utwierdzają w tej herezji ludzi, którzy nie zdecydowali się zawierzyć swojego życia Chrystusowi lub porzucili wiarę.

 

Abstrahując od definicji „dobra” (lub szerzej: „dobrego człowieka”) należy z całą stanowczością przypominać, że zbawienie jest tylko w Jezusie Chrystusie, a do Niego prowadzą Kościół i Sakramenty. Już pierwsi chrześcijanie mieli świadomość, że „extra Ecclesiam nulla salus”.

 

Katechizm Kościoła Katolickiego (846) poucza: „Sobór święty opierając się na Piśmie świętym i Tradycji, uczy, że ten pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia. Chrystus bowiem jest jedynym Pośrednikiem i drogą zbawienia, On, co staje się dla nas obecny w Ciele swoim, którym jest Kościół; On to właśnie podkreślając wyraźnie konieczność wiary i chrztu, potwierdził równocześnie konieczność Kościoła, do którego ludzie dostają się przez chrzest jak przez bramę. Nie mogliby więc zostać zbawieni ludzie, którzy wiedząc, że Kościół założony został przez Boga za pośrednictwem Chrystusa jako konieczny, mimo to nie chcieliby bądź przystąpić do niego, bądź też w nim wytrwać.”

 

Piekło nie istnieje / jest puste

Przekonanie (często zamaskowane fałszywą „nadzieją”), iż piekło jest puste to hipertrofia herezji omówionej powyżej. Coraz częściej myśl tę (nazwaną apokatastazą i ostatecznie potępioną przez Kościół) głoszą wpływowi teolodzy i katoliccy publicyści. Sprowadzając Pana Boga do roli dobrotliwego dziadka nie tylko bluźnią przeciwko Jego majestatowi, ale również rozzuchwalają grzeszników.

 

Piekło istnieje i nie jest puste. Mówił o tym Pan Jezus wspominając o miejscu, w którym „będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 24, 51); Matka Boża w Fatimie pokazała piekło Trzem Pastuszkom; a Kościół bez wątpienia potwierdza jego istnienie: „Nauczanie Kościoła stwierdza istnienie piekła i jego wieczność. Dusze tych, którzy umierają w stanie grzechu śmiertelnego, bezpośrednio po śmierci idą do piekła, gdzie cierpią męki, ogień wieczny. Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga; wyłącznie w Bogu człowiek może mieć życie i szczęście, dla których został stworzony i których pragnie” (Katechizm Kościoła Katolickiego 1035).

 

Maryja była „zwykłą dziewczyną”

Coraz częściej nomenklaturalnie katolickie media biorą udział w niezdrowych wyścigach na podanie jak największej liczby „argumentów” za tym, iż Matka Boża była zupełnie „zwyczajną dziewczyną z sąsiedztwa” i sugerują, by w taki właśnie sposób ją traktować. Trudno jednoznacznie rozeznać ich motywacje, lecz jedno nie pozostawia złudzeń: taki obraz często oparty jest na manipulacji, godzi w cześć Maryi, prowadzi do wielu nadużyć (nie tak dawno polski jezuicki portal rozprawiał m.in. o… sferze intelektualnej życia Matki Jezusa Chrystusa…) i jest oczywistym zgniłym owocem protestanckiej pseudoteologii maryjnej.

 

Matka Naszego Pana jest Perłą w Koronie Bożego Stworzenia. Jako jedyna była godna wydać na świat Zbawiciela. Na skutek swojej decyzji o współpracy z łaską Bożą nie została tknięta grzechem.

 

To czyni ją niezwykłą, cudowną i godną odbierania czci, jak pisał o tym Ojciec Święty Pius XII w encyklice Ad Caeli Reginam: „Maryja, choć tylko w pewnej mierze i tylko analogicznie – jednakże jako Matka Chrystusa – Boga, jako wspólniczka w dziele Boskiego Odkupiciela, w Jego zapasach z wrogami, jak i w zwycięstwie nad nimi – uczestniczy również w królewskiej godności. Z tego bowiem zjednoczenia z Chrystusem Królem, taki osiąga blask i dostojeństwo, że przewyższa nim wielkość wszechrzeczy stworzonych; z tego zjednoczenia z Chrystusem wywodzi się Jej władza królewska, na mocy której może Ona szafować skarbami królestwa Boskiego Zbawcy; z tego wreszcie zjednoczenia z Chrystusem wypływa nieprzebrana skuteczność Jej matczynego pośrednictwa u Syna i Ojca. Nie ma więc wątpliwości, że Najświętsza Maryja Panna góruje swą godnością nad wszystkimi stworzeniami i po Synu Swoim dzierży prym nad wszystkim”.

 

 

Józef Olender

 

 

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
AsAm/@ ewkajulek
@ ewkajulek, Księdzu Charamzie też asystował? Teraz moge zrozumieć stanowisko Kościoła Niemieckiego.
@ ewkajulek
Tak, to prawda. Czas na poważne przestudiowanie Pisma NT. Ze zrozumieniem. Wtedy można dostrzec odpowiedź. Jak Pan Jezus udzielił "dobremu łotrowi" choćby sakramentu pokuty. Łk23,42-43. Kościół Katolicki jest jedynym o którym Pan Jezus powiedział "mój". Mt16,18. Pan Jezus jest głową Kościoła Katolickiego. I Pan Jezus od początku asystuje Kościołowi Katolickiemu. Aż do końca świata. Mt28,20.
ewkajulek
Jedno pytanie do autora powyższego artykułu: Czy zastanowił się co pisze powołując się na autora Katechizmu? "Katechizm Kościoła Katolickiego (846) poucza: ?Sobór święty opierając się na Piśmie świętym i Tradycji, uczy, że ten pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia." Jeśli byłaby to całkowita jedyna prawda, zasada zbawienia, którą objawił Wszechmogący Trójjedyny Bóg, pytanie jest, w jaki sposób wszedł do Raju tzw "dobry łotr", postać mniemam znana autorowi artykułu i wszystkim zainteresowanym? Jak wiem, niestety nie miał czasu na to aby skorzystać z jakiegokolwiek sakramentu a jak wiemy, wszedł do Raju. Czyżby zasadą lub warunkiem zbawienia nie były sakramenty? Czas na poważne przestudiowanie Pisma NT, wtedy poznacie odpowiedź.
@ Hanka
Za to ja wiem że żaden katolik nie chciałby iść do piekła. Gdyby ktoś chciał iść do piekła, tym samym odrzucałby wieczność z Panem Bogiem. Dlatego taki ktoś nie byłby katolikiem. Nie biorę do siebie wszystkiego. Biorę to co Pani odniosła bezpośrednio do mnie. Bo to Pani stwierdziła "na tym forum konsekwentnie twierdzi się, że osoba nie przystępująca do Kościoła Katolickiego nie będzie zbawiona, zatem Janusz Korczak i jego podopieczni, ofiary takich jak Hoess, muszą iść do piekła". I na poparcie tego odwołała się Pani tylko do mojego wpisu o Hindusie. Czyli głosiła Pani fałsz. Bo nigdy nie sugerowałem, a tym bardziej nie twierdziłem, że Korczak MUSI iść do piekła. Zgadzam się z KKK1058. Lumen gentium przemilczę. Choćby ze względu na błędy w ocenie islamu. Na szczęście akurat to nie jest nauczaniem nieomylnym. Z Panem Bogiem.
Hanka
@@Hanka. Nie wiem, czego by nie zrobił żaden katolik. Najlepiej mówić za siebie. Pana rozumienie moich słów i ich wyjaśnień pozostawiam Panu. Proszę nie brać wszystkiego do siebie. Zagadnień tu poruszanych jest mnóstwo i nie każde da się krótko ująć. Pisałam do Pana o zwiastowaniach Zachariaszowi i Maryi, ale posty nie ukazały się. Mamy różne perspektywy patrzenia na dane zagadnienia. Moja ostania uwaga tyczy się treści artykułu powyżej, tego, że kwestia potępienia człowieka jest skrótowo jednostronna, a w tym samym KKK jest i taki frgament:"1058 Kościół modli się, by nikt nie ściągnął na siebie potępienia: "Panie, nie dozwól mi nigdy odłączyć się od Ciebie". Jeżeli jest prawdą, że nikt nie może zbawić sam siebie, to jest również prawdą, że Bóg "pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni" (1 Tm 2,4), i że "u Boga wszystko jest możliwe" (Mt 19, 26)." Poza tym jest soborowe Lumen gentium,a nawiązania do niego zabrakło. Z Bogiem!
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY