Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
CZWARTEK 23 MAJA
Św. Leoncjusza, biskupa
Św. Leoncjusza, biskupa
Imieniny obchodzą:
Emilia, Iwona, Iwa
 

Trzy konferencje bliskowschodnie. Drogi nadal rozbieżne [OPINIA]

Data publikacji: 2019-02-17 02:00
Data aktualizacji: 2019-02-18 08:56:00
WIADOMOŚCI

Warszawa, Soczi i Monachium stały się miejscami debat dyplomatów i przywódców państw na temat konfliktów dzielących państwa Bliskiego Wschodu. Zamiast przybliżyć stanowiska uczestników spotkań umocniły tylko istniejące podziały. Trudno ocenić jakie cele osiągnęła Polska w Warszawie i Monachium, ponieważ kurs polskiej dyplomacji jest od lat trudny do zrozumienia dla zwykłych obywateli.

 

Skumulowane w lutym wydarzenia dyplomatyczne, skupione na sprawach pokoju na Bliskim Wschodzie, nie przybliżyły stron zaangażowanych w tym regionie do znalezienia rozwiązania.

 

Syria, Iran, Izrael

W czasie trwania warszawskiej debaty o problemie irańskim przywódcy Iranu, Turcji i Rosji ustalali w Soczi nad Morzem Czarnym dalszą politykę wobec konfliktu w Syrii. Interesy Teheranu, Ankary i Moskwy nie są w pełni zbieżne, ale łączy je zgoda co do konieczności wycofania wojsk USA z terenu Syrii. Zaangażowanie Iranu w Syrii szczególnie drażni Izrael, który przeprowadza naloty na cele wojskowe w Syrii, tłumacząc to właśnie obecnością żołnierzy Iranu w Syrii.

 

Uznanie przez przedstawicieli USA w Monachium konieczności odizolowania Iranu w regionie oraz stworzenia koalicji emiracko – saudyjskiej, która będzie w stanie zablokować wpływy Teheranu w obszarze między Morzem Śródziemnym a Zatoką Perską, to próba raczej eskalacji konfliktu niż szukanie dróg jego pokojowego rozwiązania. Ostry kurs amerykańsko – izraelski wobec Iranu już spotyka się z oporem w wielu krajach zachodniej części UE, które zdecydowały się na dyplomację według własnej a nie amerykańskiej recepty. Tę rozbieżność także dało się odczuć w relacjach z wystąpień w Monachium i niską reprezentacją (lub jej brakiem) dyplomacji zachodnioeuropejskiej w Warszawie.

 

Transatlantycki dysonans

Rozbieżności USA – zachodnia Europa są jednak większe. Stosunek do Iranu to nie jedyny temat, różniący kraje po obydwu stronach Atlantyku. Niemcy dbają o swój interes budując – wbrew wyrażonej w Monachium przez USA krytyce – Nord Stream 2, Francuzi liczą straty w wyniku antyrosyjskich sankcji, Włosi coraz głośniej mówią o potrzebie odnowienia kontaktów z Rosją. Nawet Węgrzy liczą na Rosję w kwestii nacisku na Ukrainę w obronie praw mniejszości narodowych do nauki w języku ojczystym. Rozmowy w formacie normandzkim (z udziałem Francji i Niemiec) o zakończeniu konfliktu w Donbasie utknęły w martwym punkcie, a Rosja tłumaczy to obecną kampanią prezydencką i jesienną kampanią parlamentarną na Ukrainie i brakiem woli do podejmowania trudnych decyzji przez Kijów w ogniu wewnętrznej walki politycznej.

 

W ocenie trzech lutowych konferencji tylko z Soczi popłynął spójny komunikat o wspólnej walce z terrorystami w Syrii, zadeklarowany przez liderów Turcji, Iranu i Rosji. W Warszawie, obok irańskiego pretekstu konferencji, wypłynęły sprawy, które zwiększyły dystans do amerykańsko – izraelskiej wizji budowy sojuszu zdolnego do opanowania wpływów Iranu, zaś z Monachium każdy z uczestników wyjechał w przekonaniu, że coś ugrał dla swojego państwa, ale niekoniecznie dla budowy pomostów ponad licznymi rozbieżnościami, narosłymi m.in. wokół problemów Bliskiego Wschodu.

 

Piotr Koźmian

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora