Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
WTOREK 19 MARCA
Św. Józefa, Oblubieńca NMP
Bł. Marcela Callo
Św. Józefa, Oblubieńca NMP
Bł. Marcela Callo
Imieniny obchodzą:
Bogdan, Józef, Józefina
 

Trzy konferencje bliskowschodnie. Drogi nadal rozbieżne [OPINIA]

Data publikacji: 2019-02-17 02:00
Data aktualizacji: 2019-02-18 08:56:00
WIADOMOŚCI

Warszawa, Soczi i Monachium stały się miejscami debat dyplomatów i przywódców państw na temat konfliktów dzielących państwa Bliskiego Wschodu. Zamiast przybliżyć stanowiska uczestników spotkań umocniły tylko istniejące podziały. Trudno ocenić jakie cele osiągnęła Polska w Warszawie i Monachium, ponieważ kurs polskiej dyplomacji jest od lat trudny do zrozumienia dla zwykłych obywateli.

 

Skumulowane w lutym wydarzenia dyplomatyczne, skupione na sprawach pokoju na Bliskim Wschodzie, nie przybliżyły stron zaangażowanych w tym regionie do znalezienia rozwiązania.

 

Syria, Iran, Izrael

W czasie trwania warszawskiej debaty o problemie irańskim przywódcy Iranu, Turcji i Rosji ustalali w Soczi nad Morzem Czarnym dalszą politykę wobec konfliktu w Syrii. Interesy Teheranu, Ankary i Moskwy nie są w pełni zbieżne, ale łączy je zgoda co do konieczności wycofania wojsk USA z terenu Syrii. Zaangażowanie Iranu w Syrii szczególnie drażni Izrael, który przeprowadza naloty na cele wojskowe w Syrii, tłumacząc to właśnie obecnością żołnierzy Iranu w Syrii.

 

Uznanie przez przedstawicieli USA w Monachium konieczności odizolowania Iranu w regionie oraz stworzenia koalicji emiracko – saudyjskiej, która będzie w stanie zablokować wpływy Teheranu w obszarze między Morzem Śródziemnym a Zatoką Perską, to próba raczej eskalacji konfliktu niż szukanie dróg jego pokojowego rozwiązania. Ostry kurs amerykańsko – izraelski wobec Iranu już spotyka się z oporem w wielu krajach zachodniej części UE, które zdecydowały się na dyplomację według własnej a nie amerykańskiej recepty. Tę rozbieżność także dało się odczuć w relacjach z wystąpień w Monachium i niską reprezentacją (lub jej brakiem) dyplomacji zachodnioeuropejskiej w Warszawie.

 

Transatlantycki dysonans

Rozbieżności USA – zachodnia Europa są jednak większe. Stosunek do Iranu to nie jedyny temat, różniący kraje po obydwu stronach Atlantyku. Niemcy dbają o swój interes budując – wbrew wyrażonej w Monachium przez USA krytyce – Nord Stream 2, Francuzi liczą straty w wyniku antyrosyjskich sankcji, Włosi coraz głośniej mówią o potrzebie odnowienia kontaktów z Rosją. Nawet Węgrzy liczą na Rosję w kwestii nacisku na Ukrainę w obronie praw mniejszości narodowych do nauki w języku ojczystym. Rozmowy w formacie normandzkim (z udziałem Francji i Niemiec) o zakończeniu konfliktu w Donbasie utknęły w martwym punkcie, a Rosja tłumaczy to obecną kampanią prezydencką i jesienną kampanią parlamentarną na Ukrainie i brakiem woli do podejmowania trudnych decyzji przez Kijów w ogniu wewnętrznej walki politycznej.

 

W ocenie trzech lutowych konferencji tylko z Soczi popłynął spójny komunikat o wspólnej walce z terrorystami w Syrii, zadeklarowany przez liderów Turcji, Iranu i Rosji. W Warszawie, obok irańskiego pretekstu konferencji, wypłynęły sprawy, które zwiększyły dystans do amerykańsko – izraelskiej wizji budowy sojuszu zdolnego do opanowania wpływów Iranu, zaś z Monachium każdy z uczestników wyjechał w przekonaniu, że coś ugrał dla swojego państwa, ale niekoniecznie dla budowy pomostów ponad licznymi rozbieżnościami, narosłymi m.in. wokół problemów Bliskiego Wschodu.

 

Piotr Koźmian

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora