Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
02   CZERWCA   2020 r.
Św. Marcelina i Piotra
Bł. Sadoka i towarzyszy
Św. Marcelina i Piotra
Bł. Sadoka i towarzyszy
Imieniny obchodzą:
Marcelin, Marianna, Piotr
 
Polonia Christiana nr 54       ORDO IURIS
Magdalena Olek, Tymoteusz Zych

Unijna polityka (anty)rodzinna

Unijna polityka (anty)rodzinna

Z unijnych dokumentów zawierających rekomendacje dotyczące polityki rodzinnej wyłania się wizja, w której niewiele zostaje miejsca na prawo rodziców do wychowywania dzieci w sposób zgodny z własnymi przekonaniami bądź też na ochronę autonomii rodziny. Wiele w nich natomiast o wybiórczo rozumianej równości i potrzebie inwestowania wyłącznie w kolektywne formy opieki nad dziećmi.

 

Najważniejszym ze źródeł trwającego obecnie kryzysu demograficznego jest upadek rodziny – podstawowej i niezastąpionej grupy społecznej, która stanowi naturalne środowisko narodzin i rozwoju człowieka. To rodzina jest w stanie najrzetelniej ocenić potrzeby swoich członków, w tym dzieci. Państwa i instytucje międzynarodowe powinny zatem wyjść naprzeciw rodzinie i dopomóc w zaspokajaniu jej potrzeb. Niestety, zamiast tego często definiują je arbitralnie i proponują kontrowersyjne rozwiązania.


Problem pogarszającej się sytuacji demograficznej na Starym Kontynencie politycy unijni zauważyli w roku 2006, kiedy Komisja Europejska po raz pierwszy zaproponowała wdrożenie odpowiednich działań w pięciu obszarach polityki UE, między innymi na rzecz wzrostu dzietności oraz wzrostu wskaźników zatrudnienia. Minęło dziesięć lat, zorganizowano kilka forów demograficznych podsumowywanych przez KE raportami (ostatni z roku 2013), a główne rozwiązania tych problemów według unijnych ekspertów pozostają niezmienne.

 

Wybiórcze rozumienie równości

Strategia demograficzna Unii Europejskiej w przeważającej mierze opiera się na polityce równości płci. W dokumentach unijnych wskazuje się, że głównym źródłem nierówności kobiet i mężczyzn jest poświęcanie przez kobiety znacznie więcej czasu niż przez mężczyzn na opiekę nad dziećmi. Macierzyństwo deprecjonuje się jako kluczową przyczynę słabej obecności kobiet na rynku pracy. Jednocześnie za „pracę” nie uznaje się aktywności opiekuńczo‑wychowawczej. Krytykę budzi fakt podejmowania przez kobiety pracy zarobkowej w niepełnym wymiarze godzin, co powoduje dysproporcje między zarobkami kobiet i mężczyzn.


Celem unijnych urzędników – zgodnie z dokumentem Strategia Europa 2020 – jest osiągnięcie siedemdziesięciopięcioprocentowego wskaźnika zatrudnienia kobiet i mężczyzn oraz wyrównania ich płac poprzez przeciwdziałanie podejmowaniu przez kobiety pracy na niepełnym etacie. Ponadto, dąży się do zwiększenia zatrudnienia kobiet w sektorach zdominowanych przez mężczyzn – choć same kobiety preferują inne możliwości wyboru drogi zawodowej.


Panaceum na „problem” rezygnacji matek z działalności zarobkowej na rzecz opieki nad dziećmi ma być stworzenie jak największej liczby placówek opieki nad najmłodszymi. W roku 2002 Rada Europejska uchwaliła tak zwane Cele Barcelońskie, zgodnie z którymi do roku 2010 aż 90 procent dzieci w wieku powyżej lat trzech i 33 procent dzieci poniżej tej granicy lat miało zostać objętych instytucjonalną powszechną opieką kolektywną. Komisja Europejska ogłosiła, że planowanych założeń nie udało się osiągnąć, niemniej w dalszym ciągu stanowią one priorytet Unii Europejskiej.


Nie sposób nie zauważyć, iż polityka równościowa Unii Europejskiej jest dyskryminująca w stosunku do znacznej części kobiet. Matki, które poświęcają się opiece nad dziećmi, uznaje się za niepożądany dla gospodarki europejskiej ciężar. Mimo że ich aktywność opiekuńczo‑wychowawcza w domu według danych ONZ przyczynia się do około czterdziestoprocentowego wzrostu PKB państw i spełnia wszystkie przesłanki definicji pracy (za wyjątkiem zarobkowości), mają one ograniczony dostęp do zabezpieczenia emerytalno‑rentowego. Unia Europejska wywiera presję na państwa członkowskie, aby jedyną formą opieki nad dziećmi promowaną i wspieraną finansowo przez władze były żłobki i przedszkola – często wbrew woli i interesom rodzin. Urzędnicy unijni wyrażają niezadowolenie nawet z preferowanych przez kobiety wyborów zawodowych.




Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie