Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 15 SIERPNIA
Św. Tarsycjusza, męczennika
Św. Alfreda, biskupa
Św. Tarsycjusza, męczennika
Św. Alfreda, biskupa
Wniebowzięcie NMP
Imieniny obchodzą:
Maria, Tarsycjusz, Napoleon
 

USA: Część administracji Trumpa krytykuje go za „bratanie się” z abp. Vigano

Data publikacji: 2020-07-12 09:00
Data aktualizacji: 2020-07-10 18:25:00
WIADOMOŚCI
Fot. Reuters / Forum

Niektórzy katolicy pracujący w administracji Trumpa są „sfrustrowani” niedawnymi tweetami prezydenckimi, chwalącymi m.in. abp Carlo Maria Viganò. Urzędnicy twierdzą, że prezydent Donald Trump wywyższa „kontrowersyjne postacie”, podważając tym wysiłki na rzecz utrzymania lepszych relacji z episkopatem amerykańskim i papieżem Franciszkiem.

 

W ostatnich tygodniach Trump podziękował za poparcie dla jego działań byłemu nuncjuszowi w Waszyngtonie, abp. Carlo Marii Viganò, oraz autorowi Taylorowi Marshallowi. Obaj są bardziej znani z krytyki władz kościelnych niż z poglądów na świecką politykę.

 

Dwóch katolików na wysokich stanowiskach w administracji prezydenckiej powiedziało Catholic News Agency, że publiczne podziękowania prezydenta za wsparcie Viganò i Marshalla przyczyniło się do pogorszenia relacji z biskupami w USA i „sfrustrowało” niektórych katolickich urzędników w administracji.

 

- Wszyscy wiedzą, że kampania potrzebuje wyborców religijnych, a na pewno wyborców katolickich. Ale istnieje zasadnicza różnica między katolickimi politykami a katolikami służącymi w administracji. Dla nas najważniejsze znaczenie mają kwestie dotyczące wolności religijnej i ochrony życia – wskazał jeden z rozmówców.

 

Drugi, który uczestniczy w cotygodniowych spotkaniach z prezydentem w Biurze Owalnym, powiedział CNA, że prezydent uważa, iż nie ma wsparcia biskupów amerykańskich za jego wysiłki na rzecz wolności religijnej i że stratedzy Białego Domu namawiali go do pozyskania głosów katolickich poprzez takie postacie jak Marshall i Viganò. Obaj urzędnicy poprosili o anonimowość ze względu na charakter ich wypowiedzi.

 

Zasugerowali, że sztab wyborczy Trumpa wskazał, iż należy pozyskać wsparcie spoza głównego nurtu katolickiego. Ma to być część szerszego wysiłku na rzecz wywołania entuzjazmu wśród najbardziej żarliwych zwolenników prezydenta poprzez zaangażowanie w mediach społecznościowych.

 

Za „podsunięciem” prezydentowi listu abp. Viganò ma stać Dan Scavino z jego sztabu wyborczego.

Administracja Trumpa prowadziła rozmowy telefoniczne z biskupami i innymi instytucjonalnymi przywódcami katolickimi, zarówno w sprawie wpływu koronawirusa na szkoły katolickie, jak i decyzji niektórych biskupów o wszczęciu odprawiania nabożeństw.

 

Prezydent obiecał wsparcie swojej administracji dla inicjatyw katolickich. Biskupi, w tym nowojorski kardynał Timothy Dolan spotkali się z krytyką za rzekome udzielenie poparcia dla reelekcji prezydenta.

 

Obaj urzędnicy administracji powiedzieli CNA, że po wizycie Trumpa 2 czerwca w Narodowym Sanktuarium Świętego Jana Pawła II, Scavino i inni strategowie podjęli decyzję, iż prezydent powinien zabiegać o wsparcie katolickie ze strony przywódców spoza głównego nurtu.

Prezydent Trump miał być bardzo zirytowany brakiem entuzjazmu episkopatu w związku z jego działaniami dla wolności religijnej.

 

Urzędnik powiedział CNA, że Scavino postrzega poparcie takich osób jak abp. Viganò jako sposób na zapewnienie katolickich głosów bez pośredniego lub wyraźnego poparcia biskupów diecezjalnych.

Wizyta prezydenta w świątyni odbyła się w szczycie protestów w całym hrabstwie, po zabiciu George'a Floyda. Nastąpiło to także dzień po kontrowersyjnym rozproszeniu demonstrantów w Lafayette Park naprzeciwko Białego Domu.

 

Arcybiskup Waszyngtonu Wilton Gregory ostro skrytykował wizytę Trumpa w świątyni, nazywając ją „naganną” i mówiąc, że świątynia została „rażąco wykorzystana i zmanipulowana w sposób naruszający zasady religijne”.

 

W następnym tygodniu, 10 czerwca, na koncie Trumpa na Twitterze zamieszczono długi list od abp. Carlo Marii Viganò, w którym arcybiskup pochwalił prezydenta i powtórzył teorie o międzynarodowym spisku mającym na celu wykorzystanie pandemii koronawirusa w celu stworzenia rządu światowego.

 

Trump podziękował za list. Były nuncjusz, krytykując nagonkę medialną na prezydenta za wizytę w świątyni napisał:  „Obaj jesteśmy po tej samej stronie w tej bitwie.”

 

Viganò zyskał popularność w gazetach krajowych w 2018 r., kiedy twierdził, że ostrzegał papieża Franciszka przed zarzutami wykorzystywania seksualnego wobec byłego kardynała Theodore'a McCarricka, a następnie wezwał papieża do rezygnacji. Od tego czasu arcybiskup żyje na wygnaniu z własnej woli, pisząc często otwarte listy krytyczne wobec Watykanu, biskupów diecezjalnych czy Soboru Watykańskiego II. W zeszłym miesiącu hierarcha potępił arcybiskupa Waszyngtonu, Gregory'ego jako „fałszywego pasterza.”

 

Jeden z urzędników powiedział, że Scavino postrzegał list Viganò jako sposób reklamowania poparcia dla Trumpa w obliczu sprzeciwu Gregory'ego.

 

2 lipca z kolei Trump pochwalił Taylora Marshalla, który w One America News Network mówił o „wojnie z chrześcijaństwem.”

 

Dr Taylor Marshall związany jest z Bractwem Kapłańskim św. Piusa X. Krytykuje on nie tylko papieża, ale także starł się z biskupem Robertem Barronem, który miał określić go mianem „ekstremisty” przy okazji polemiki dotyczącej niszczenia figur świętych przez demonstrantów sprzeciwiających się rasizmowi.

 

Marshall twierdzi w swoich publikacjach, że „moderniści i marksiści opracowali plan obalenia Kościoła katolickiego od wewnątrz. Ich celem jest zmiana doktryny, liturgii i misji Kościoła.”

Zarówno Marshall, jak i Viganò mają dużą publiczność online; Filmy Marshalla na YouTube regularnie przyciągają ponad 100 tys. widzów, a pisma Viganò są regularnie publikowane na popularnych konserwatywnych i tradycjonalistycznych stronach internetowych.

 

Jeden z urzędników administracji powiedział CNA, że katolikom pracującym w administracji nie podoba się „promocja” Viganò i Marshalla, bo odstręcza od współpracy innych biskupów.  

 

- Czujemy, że nie możemy wygrać. Szczerze mówiąc, chcielibyśmy trochę większego wsparcia od biskupów - nie dla prezydenta osobiście lub kampanii - ale dla pracy, którą wykonujemy – wyjaśnił jeden z urzędników, dodając, że nie ma co zdobywać przyjaciół pośród katolickich „ekstremistów.” Do grupy tej zaliczył właśnie byłego nuncjusza i Taylora.

 

Obaj rozmówcy CNA przekonywali, że istnieje wyraźna granica między starszymi katolikami w administracji pracującymi nad priorytetami politycznymi a tymi, którzy realizują strategię mediów społecznościowych Trumpa. - Nie ma mowy, żeby poważni katolicy w administracji pchali te sprawy - mówił jeden z nich.

 

Drugi przyznał mu rację i ubolewał nad tym, że niektórzy w administracji wydają się postrzegać „wojownicze stanowisko” wobec biskupów jako dobre samo w sobie. Według Scavino i starszego doradcy prezydenta Stephena Millera, biskupi amerykańscy są bliscy papieżowi Franciszkowi, szczególnie w kwestii imigracji, co doprowadza administrację do szaleństwa.

 

Urzędnicy wypowiadający się dla CNA sugerują, że prezydent nawet nie wie, kim jest Viganò. - Po prostu wie, że jest arcybiskupem. Zdecydowanie nie wie, kim jest Taylor Marshall - nawet ja musiałam go sprawdzić. Ale założę się, że Dan [Scavino] wie, iż są anty-establishmentowi i mają zwolenników, a to jest kampania – komentował.

 

Scavino zarządza kontami prezydenta w mediach społecznościowych. Miał prowokować opinię publiczną doniesieniami o rzekomych romansach kontrkandydatów Trumpa, co uchodzi na „nieprofesjonalne działanie.” Jest lojalny wobec prezydenta.

 

Według „Politico”, zdolność Scavino do reprezentowania prezydenta na Twitterze ma realne skutki polityczne. Trump miał zwrócić się do Scavino, aby uzasadnić  decyzję o wycofaniu wojsk amerykańskich z Syrii.

 

Chociaż doradca prezydenta nie jest znaną postacią publiczną, wzbudził kontrowersje ze względu na odpowiedzialność za konto prezydenta na Twitterze.

 

Podczas kampanii w 2016 roku Trumpowi zarzucono wykorzystanie rzekomo antysemickich wizerunków w grafice opisującej Hilary Clinton jako „najbardziej skorumpowanego kandydata w historii”. Wizerunek zawierał zdjęcie Clinton, czerwoną gwiazdę Dawida i banknoty.

 

Odpowiedzialność za baner wziął na siebie właśnie Scavino.

 

Źródło: catholicnewsagency.com

 

AS

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Wyklęty
DONALD GO AHEAD!
w
To wszystko nie jest takie oczywiste ponieważ wiele innych decyzji takich jak przeciw who może wpływać na niezadowolenie szczególnie tego kościoła progresywnego albo stawianie murów antyimigranckich.
m
doceniam abp Vigano po prostu czytając jego niektóre listy, szczególnie ten o pandemii podpisany też przez inne osoby, odważny, śmiały list upominający się o podstawowe prawa, przestrzegający przed machinacjami wielkich i możnych, reszta purpuratów pochowała się po kątach, a on po prostu powiedział prawdę
krisbac
Jak najbardziej popieram abp. Vigano, ale uważam, że szukanie poparcia u lefebrystów jak dr Taylor Marshall to już błąd.