Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
03   KWIETNIA   2020 r.
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża

Pierwszy Piątek
Imieniny obchodzą:
Jakub, Pankracy
 
Polonia Christiana nr 35       TEMAT NUMERU: TEOLOGIA WYZWOLENIA. REANIMACJA?
Bogusław Bajor

W co wierzysz? W guerrillę!

W co wierzysz? W guerrillę!
Masz problemy duchowe? Nie zawracaj sobie tym głowy. Jedyne, czego potrzebujesz, to rewolucja. Odrzuć bajania o przyszłym szczęściu w Królestwie Niebieskim. Królestwo Boże będzie na ziemi. Usuńmy tylko bogaczy, wyzyskiwaczy i imperialistów. Jezus był rewolucjonistą, więc pomódl się za rewolucję, weź karabin i walcz! Ta walka cię wyzwoli – tak w uproszczeniu można przedstawić sposób myślenia księży zaangażowanych w guerrillę, czyli wojnę partyzancką w imię „sprawiedliwości społecznej”.

Bogusław Bajor


Choć zjawisko ogarnęło całą Amerykę Łacińską, to jednak kształt prawdziwie podręcznikowy przyjęło w Kolumbii, gdzie miejscowi albo pochodzący z Hiszpanii kapłani włączyli się w dzieło wprowadzania teologii wyzwolenia w czyn pod sztandarami powstałej w roku 1964 Armii Wyzwolenia Ludowego (Ejército de Liberación Nacional – ENL), czerpiącej obficie z idei marksistowskich i „nauk” Fidela Castro.

W szeregach ugrupowania znaleźli się księża „ukąszeni” lewacką ideologią, jak choćby Manuel Perez, Domingo Lain, Aurentino Rueda, José Antonio Jiménez, Diego Cristóbal Uribe czy Bernardo López Arroyave. Dodatkowo przyciągała ich legenda księdza Camilla Torresa Restrepo, jednego z pionierów owej „teologii” i aktywnego partyzanta ENL, który obok wezwań do ostatecznej rozprawy z „wyzyskiwaczami”, zasłynął stwierdzeniem, że gdyby Jezus żył dzisiaj, byłby guerrillero. Poległy w roku 1966 w potyczce z oddziałem wojskowym ksiądz ów do dziś jest jedną z „ikon” walki o „sprawiedliwość społeczną”.

Lewaccy księża‑partyzanci porzucili krzyż na rzecz wojowania z bronią w ręku. Nie dziwi więc, że zazwyczaj ginęli od kul żołnierzy. Chociaż nie zawsze – na przykład księdzu Manuelowi Perezowi, który karabinem posługiwał się znacznie sprawniej niż brewiarzem, nie dane było zaznać „męczeńskiej” śmierci, zmarł bowiem na wirusowe zapalenie wątroby. Miał sporo na sumieniu: porwania, tortury, morderstwa „wrogów ludu”, czyli przedsiębiorców i farmerów. Pod jego przywództwem Armia Wyzwolenia Narodowego mająca w założeniu bronić skrzywdzonych, przekształciła się w gang ślepo posłuszny szefowi. Zraziło to doń nawet jego własnych towarzyszy broni. Pewna kobieta po dezercji z partyzanckiego szlaku opisywała padre Pereza jako nieugiętego, brutalnego i bezrozumnego. Ksiądz Manuel Perez został ekskomunikowany w roku 1989 po mordzie dokonanym przez jego oddział na biskupie diecezji Arauca.

Podstawowym problemem lewackich księży jest ich brak wiary w prawdziwego Boga. Zafascynowani komunizmem, finansowani przez Sowiety i Kubę wyimaginowali sobie Jezusa‑rewolucjonistę, który gdyby dziś żył na ziemi z pewnością wstąpiłby w szeregi jakiegoś „ludowego frontu wyzwolenia”, by za pomocą kałasznikowa egzekwować przestrzeganie marksistowskiej wersji ośmiu błogosławieństw.

Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że księża‑lewacy to jakieś novum zrodzone w nękanej przez biedę i nierówności Ameryce Łacińskiej. Już wszak rewolucja francuska miała swojego „wściekłego” księdza Jakuba Roux, gotowego sztyletem wymierzać sprawiedliwość społeczną każdemu „uprzywilejowanemu”. A z naszego podwórka wspomnijmy księdza Piotra Ściegiennego, który sto sześćdziesiąt dziewięć lat temu zagrzewał chłopów do walki z uciskiem słowami, których nie powstydziliby się Manuel Perez czy Camillo Torres Restrepo: Bijcie, zabijajcie nieprzyjaciół waszych; mordujcie urzędników, którzy was uciskają i krew waszą wysysają.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj