Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
06   LIPCA   2020 r.
Św. Marii Goretti, męczennicy
Bł. Marii Teresy Ledóchowskiej
Św. Marii Goretti, męczennicy
Bł. Marii Teresy Ledóchowskiej
Imieniny obchodzą:
Dominika, Łucja, Teresa
 
Polonia Christiana nr 14       DOSSIER
Aleksander Smolarski

W ogniu wojny domowej

W ogniu wojny domowej

Wojna domowa, która przetoczyła się przez Hiszpanię w latach 1936-1939, niszcząc kraj i powodując śmierć niemal 600 tys. osób (z czego ponad połowy pośród ludności cywilnej) była w rzeczywistości najbardziej krwawym i gwałtownym aktem toczonej przez wieki walki o duchowe oblicze tego kraju. Sprowokowana przez eskalujące terror bojówki lewicy samoobrona narodu, jaką było Alzamiento Nazionale, uratowała Hiszpanię przed rewolucją komunistyczną i wciągnięciem w planowany przez Stalina światowy konflikt.

Genezy hiszpańskiej wojny domowej należy szukać w obaleniu monarchii w roku 1931 i ogłoszeniu republiki, w której pierwsze skrzypce grali – zarówno na poziomie władz prowincjonalnych, jak i centralnych – różnych odcieni liberałowie (w zdecydowanej większości aktywni członkowie lóż masońskich). W maju 1931 roku, krótko po ogłoszeniu w Hiszpanii republiki, religia przestała być w szkole przedmiotem obowiązkowym, by 17 marca 1932 roku zostać całkowicie usunięta z programu nauczania. 23 stycznia 1932 roku władze republikańskie zadekretowały wypędzenie z Hiszpanii Towarzystwa Jezusowego. Uwieńczeniem zaś antykatolickiej polityki prowadzonej przez młodą republikę stało się uchwalenie 2 czerwca 1933 roku ustawy o wyznaniach i zgromadzeniach religijnych, oznaczającej de facto likwidację katolickich zakonów w Hiszpanii. Ustawę tę, oddającą zakony pod całkowitą kontrolę wrogiego Kościołowi państwa, oficjalnie potępił papież Pius XI.

Liberalna oraz lewicowa (komunistyczna i anarchistyczna) propaganda podżegała do czynnych napadów na duchowieństwo i wiernych świeckich. 10 maja 1931 roku tak podburzone lewicowe bojówki spaliły kilka kościołów w Madrycie. W ciągu kolejnych dni spalono w całej Hiszpanii około setki kościołów. Republikański rząd oficjalnie nie popierał tych napaści, ale też nie robił nic, by je powstrzymać i ująć sprawców, którzy ciągle pozostawali „nieznani”. Zasadę postępowania rządu w tej kwestii, jasno wyraził jeden z liberalnych ministrów, Manuel Azaña y Diaz, stwierdzając, że wszystkie kościoły Hiszpanii razem wzięte nie są warte życia nawet jednego republikanina.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj