Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
ŚRODA 20 LUTY
Św. Franciszka i Hiacynty Marto
Św. Zenobiusza
Św. Franciszka i Hiacynty Marto
Św. Zenobiusza
Imieniny obchodzą:
Leon, Ludmiła, Ludomir
 

Walka z wpływami Rosji i Chin, czyli tournee sekretarza stanu USA po Europie Środkowej

Data publikacji: 2019-02-11 15:01
Data aktualizacji: 2019-02-11 15:28:00
WIADOMOŚCI
Mike Pompeo. Gage Skidmore from Peoria, AZ, United States of America/Wikimedia

Zanim sekretarz stanu USA Mike Pompeo przybędzie do Warszawy, zatrzyma się w Budapeszcie. Potem odwiedzi Bratysławę. Wszystko po to, by odwieźć kraje Europy Środkowej od sprzyjania Chińczykom i Rosjanom.

 

Podczas tournée, które obejmuje konferencję w Warszawie w sprawie pokoju na Bliskim Wschodzie, gdzie Waszyngton ma nadzieję zbudować koalicję przeciwko Iranowi, Pompeo w poniedziałek odwiedził Budapeszt. Ostatnio szef amerykańskiej dyplomacji odwiedził Węgry w 2011 roku. Nad Dunaj przybyła wówczas sekretarz stanu Hillary Clinton.

 

We wtorek Pompeo będzie w Bratysławie. Na Słowacji amerykańskiego przedstawiciela polityki zagranicznej nie było od 20 lat.

 

– To jest już spóźnione, ale potrzebne – stwierdził, mówiąc dla agencji Reutera pod warunkiem zachowania anonimowości, starszy urzędnik administracji USA.

 

– Nasze starania w związku z zaangażowaniem dyplomatycznym mają na celu zabieganie o pozytywne wpływy i pokazanie sojusznikom w regionie poparcia i zainteresowania USA, że mają alternatywę dla Chin i Rosji – tłumaczył przedstawiciel Białego Domu.

 

Waszyngton jest zaniepokojony rosnącą obecnością Chin, w szczególności ekspansją korporacji Huawei Technologies, która zdominowała sprzedaż sprzętu telekomunikacyjnego na Węgrzech i w Polsce.

 

Stany Zjednoczone, a także ich zachodni sojusznicy, uważają, że sprzęt Huawei może zostać wykorzystany do szpiegostwa, a Pekin stara się uzyskać przyczółek w Europie Środkowej, by dalej prowadzić swoją ekspansję na rynku UE.

 

Amerykański sekretarz stanu ma także wyrażać obawy dotyczące powiązań energetycznych z Moskwą i wezwać Węgry, by nie popierały budowy gazociągu TurkStream, będącego częścią planów Kremla dotyczących ominięcia Ukrainy leżącej na głównej trasie tranzytowej rosyjskiego gazu do Europy.

 

Węgry czerpią większość gazu z Rosji, a głównym krajowym źródłem energii elektrycznej jest elektrownia atomowa Paks. Rosyjski Rosatom ma zainwestować w jej modernizację 12,5 miliarda euro. Węgry to także jedno z państw UE, które najbardziej korzysta z chińskich inwestycji.

 

Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto powiedział na początku lutego, że Stany Zjednoczone mogą pomóc Węgrom zdywersyfikować źródła energii, zachęcając spółkę ExxonMobil do kontynuowania długotrwałych planów rozwoju pola gazowego na Morzu Czarnym.

 

Urzędnik administracji amerykańskiej wyjaśnił także, że poczyniono postępy w uszczelnianiu dwustronnych porozumień obronnych z Węgrami i Słowacją, które chcą kupić myśliwce F-16.

 

Z kolei były amerykański ambasador w Polsce Daniel Fried przypomina, że zaangażowanie USA w regionie spadło po rozszerzeniu UE i NATO, a uwaga Waszyngtonu przeniosła się do Azji i skupiła na konflikcie na Bliskim Wschodzie. – Wielu Amerykanów uważało, że nasza praca w regionie została już wykonana, a jednak tak nie jest – ocenił Fried, który obecnie pracuje dla waszyngtońskiego think tanku Atlantic Council.

 

W Polsce Pompeo skupi się na konferencji w sprawie „Przyszłości pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie”. W dwudniowym spotkaniu, które rozpocznie się 13 lutego, weźmie udział także wiceprezydent Mike Pence.

 

Waszyngton ma nadzieję zdobyć poparcie dla zwiększenia presji na Iran, by położyć kres jego „złemu zachowaniu na Bliskim Wschodzie oraz zakończyć program jądrowy i rakietowy”.

 

Jared Kushner – doradca Białego Domu i zięć Trumpa – ma podczas konferencji omówić amerykański plan dla pokoju między Izraelczykami a Palestyńczykami.

 

Mike Pompeo z kolei chce upewnić się, że kraje Europy Wschodniej zachowają prozachodni kierunek i odwrócą ekspansję chińskich oraz rosyjskich wpływów w regionie, jeśli chodzi o sprzedaż energii i nowych technologii.

 

Zarówno Budapeszt, jak i Warszawa są podmiotem unijnych postępowań dyscyplinarnych, z powodu rzekomego naruszenia podstawowych wartości UE, podczas gdy reputacja Bratysławy została poważnie nadszarpnięta w związku z zabójstwem dziennikarza badającego powiązania mafii, które wydają się sięgać „serca” rządu.

 

Obecność chińskiego giganta telekomunikacyjnego Huawei w Europie Środkowej i Wschodniej jest dla USA jeszcze większym problemem niż jego rola w Europie Zachodniej – mówił tuż przed podróżą wysoki rangą urzędnik, jednocześnie wzbudzając obawy o rolę Rosji w regionie.

 

W ubiegłym roku administracja Trumpa wyraziła publicznie niezadowolenie w związku z odmową Budapesztu wydania dwóch podejrzanych rosyjskich handlarzy bronią, których odesłali z powrotem do Rosji.

 

Jeden z urzędników Departamentu Stanu, wypowiadając się anonimowo wyraził zdziwienie, że sekretarz stanu zdecydował się pojechać na Węgry. – Wizyty są zwykle nagrodą – mówił. Tłumaczył, że Budapeszt stanął po stronie USA, sprzeciwiając się globalnemu porozumieniu o migracji ONZ i nie krytykując przeniesienia ambasady USA do Izraela. Nie zrealizował jednak priorytetów Waszyngtonu odnośnie utrzymania Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego, wspierania Ukrainy i uszczelnienie nowego dwustronnego traktatu obronnego.

 

O ile widoczne są oznaki postępu w kwestii umowy obronnej, Viktor Orban odmówił pójścia na kompromis w sprawie amerykańskiej uczelni, która została zmuszona do przeniesienia się do Austrii. Węgry wydają się też dalekie od popierania ściślejszych więzi z Kijowem. Premier Orban oskarżył Ukrainę o łamanie praw etnicznych Węgrów do nauki w ich ojczystym języku. Niektórzy dyplomaci podejrzewają, że Budapeszt wykorzystuje tę kwestię jako pretekst, aby zapobiec ściślejszej współpracy NATO-Ukraina na rosyjskim rynku.

 

– Musimy szczególnie mówić o Ukrainie – powiedział Orbán przed wizytą Pompeo. – Na Węgrzech jest rząd przyjazny Ukrainie, podczas gdy na Ukrainie jest rząd antywęgierski – tłumaczył.

 

Przeciwnicy polityki obecnej administracji wskazują z kolei, że konferencja w Polsce może być wykorzystane przez USA do podkreślenia poważnych różnic w stosunku do mocarstw zachodnioeuropejskich, takich jak Francja, Niemcy i Wielka Brytania. Różnice te będą prawdopodobnie również widoczne pod koniec tygodnia, kiedy Pompeo zatrzyma się w Brukseli, by spotkać się z szefową unijnej dyplomacji Federicą Mogherini.

 

 

Źródło: voanews.com / politico.eu

AS

 

 

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
An
Ameryka ma w zestawieniu z Rosją i Chinami pewien słaby moim zdaniem punkt. Amerykanów można określić demokratami a Rosję i Chiny nacjonalistami.
gbur
Objeżdża kolonie żydowskie ? Żeby wywołać wojnę? Polska kupuje większość węgla w Rosji ale żywności nie może tam sprzedawać. Niech się od nas odpimpa.