Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PIĄTEK 10 KWIETNIA
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Wielki Piątek
Imieniny obchodzą:
Makary, Michał
 

WEGE licytacja Sylwii Spurek. Zdaniem europoseł „to, co jemy nie jest naszą prywatną sprawą”

Data publikacji: 2020-02-12 07:30
Data aktualizacji: 2020-02-12 09:03:00
WIADOMOŚCI
Fotograf: Daniel Gnap, Archiwum: Forum

„To, co jemy na talerzu nie jest naszą prywatną sprawą”, stwierdziła na Twitterze europoseł Sylwia Spurek. Jedna z głównych promotorów eko-, wege-, gender rewolucji jest zdania, że Unia Europejska powinna wprowadzić podatek od mięsa, który obejmie wszystkie kraje wspólnoty.

 

W ubiegłym tygodniu w PE odbyła się debata dotycząca wprowadzenia nowego podatku od mięsa. Debatę zorganizowali zieloni i socjaldemokraci z PE pod naciskiem działań organizacji pozarządowej TAPP (True Animal Protein Price, czyli Prawdziwa Cena Białka Zwierzęcego).

 

Pomysłodawcy zakładają, że wzrost cen doprowadzi w UE w ciągu 10 lat do spadku spożycia drobiu o 30 proc., wieprzowiny o 57 proc. a wołowiny o 67 proc. Według zwolenników nowej daniny, będzie to „sprzyjać ekologii”, „ograniczy cierpienie zwierząt”, a także „doprowadzi do poprawy nawyków żywieniowych mieszkańców państw UE”.

 

Zdecydowaną zwolenniczką tego rozwiązania jest Sylwia Spurek. „To, co jemy na talerzu nie jest naszą prywatną sprawą. Ograniczenie spożycia mięsa jest tylko kwestią czasu, a debatę o tym trzeba zacząć już dziś. Bez zmiany sposobu produkcji żywności nie da się powstrzymać katastrofy klimatycznej”, przekonuje na Twitterze.

 

Źródło: Twitter, PCh24.pl

TK

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Ewelina
Mam nadzieję i tak odebrałam to, że komentarz ekoterrorysty to szydercza parodia tych uwłaczających zdrowemu rozsądkowi, logice i obrażających inteligencję człowieka jako stworzenia Bożego, wypowiedzi osóbek z rozchwianiem umysłu i którym wiedza medyczna i ogólna wcale nie przeszkadza. Mianowicie m.in. do przyswajania białka roślinnego przez organizm ludzki jest potrzebne białko zwierzęce. Ta aktywistka reprezentuje towarzystwo tzw śliczne choć nieliczne, dzięki czemu, zarazę będzie można zdusić w zarodku nie czekając aż ten wirus paranoicznego ekologizmu spowoduje epidemię zarażającą jak na razie chore umysły. Polacy pokiwajmy z politowaniem głową, przejdźmy do porządku dziennego i nie dajmy się zwariować. Zróbmy ścisłą zaporę prawną żeby to to się nie prześlizgnęło jakąś furtką pod obrady sejmu.
Józef z Tallin
"To co jemy nie jest naszą prywatną sprawą" - o, widzę, że pani poseł jest w najlepszej formie. Na sali byli zapewne też zdrowi umysłowo ludzie - czy ktoś udzielił tej nieszczęśliwej pani pomocy ? To wielce symptomatyczne, że wypowiedzi współczesnych faszystów przy których Mussolini to małe Miki przechodzą ot tak, jakby były osobliwą, acz interesującą propozycją. Z reguły już małe dzieci rozumieją różnicę między zwierzątkiem a człowiekiem i wiedzą jaki jest porządek naturalny - to jest raczej intuicyjne. Ciekawe kiedy, za przeproszeniem to co człowiek ma do zrobienia w toalecie też będzie sprawą publiczną ? komentarz z nickiem "ekoterrorysta" to zapewne prowokacja.
Niktoś
@ekoterrorysta: Takie farmazony o tym jak dobry jest weganizm możesz opowiadać dzieciom na dobranoc. W czasach gdy mięso było na kartki jadło się go tyle co na lekarstwo. Pamiętam, że często chodziłem osłabiony i wyczerpany. Do czasu gdy teściowa załatwiła mięso z domowego uboju. Zjedzenie kilku dobrych befsztyków postawiło mnie na nogi. Dziś żadna propaganda nie zmieni mego nastawienia do jedzenia mięsa. Jeśli ktoś chce jeść tylko warzywa albo mięso i warzywa to jego wybór i nikt mu nie powinien zaglądać do garnka. P.S. Słyszałem, że rośliny też mają czucie i wycinanie takiej np marchewki musi ją bardzo boleć, więc najlepiej wymordujcie ludzi i zwierzęta drapieżne bo ich ból nie ma znaczenia.
ekoterrrorysta
Czytam komentarze i nie wierzę, że możecie być tak zaślepieni nienawiścią. Czy ktokolwiek z was pomyślał, że dla zaspokojenia waszych kubków smakowych, każdego dnia miliony zwierząt są torturowane i zabijane, że olbrzymie tereny są przeznaczone na uprawę roślin, z których powstaje pasza dla zwierząt hodowlanych,że bezpowrotnie marnujemy zasoby naturalne, wodę, zanieczyszczamy glebę odchodami tych zwierząt i produktami ubocznymi z ich uboju. Możemy doskonale funkcjonować bez produktów pochodzenia zwierzęcego, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy wszelkie produkty roślinne są powszechnie dostępne. A argumenty typu "ciężko pracuję więc muszę jeść mięso" są po prostu słabe.Jest spora grupa sportowców osiągających świetne wyniki, którzy są weganami np. Scott Jurek facet od ponad 20 lat jest weganinem a biega ultramaratony na dystansach ponad 200km w trudnych warunkach,a to tylko jeden z przykładów, a jest ich duzo więcej wystarczy wpisać w google.
Ewelina
Debata w Eurokołchozie na temat ograniczania nam prawa do odżywiania się według własnego uznania czyli odbierania wolności tylko z powodu jakiejś osoby z zaburzeniami psychicznymi to szczyt obłędu.Najwyższy czas stworzyć prawdziwą strukturę współpracy wśród krajów Europy Środkowo wschodniej. UE codziennie dostarcza nam wojnę nerwów zarówno dla rządzących i obywateli. Funduje nam niepewność jutra, szarpaninę, obelgi,oskarżenia, pożywkę dla wrzasków opozycji czytaj agentury, nieustanne szantaże, naciski. Nasz rząd chce pozostać w tym bagnie, mimo że UE blokuje nasze ustawy i reformy, wciska deprawacyjne ideologie,chce nas niszczyć.Rząd stosuje taktykę ustępstw, cofania się,udawania że nic się nie stało, bez końca się tłumaczy, prosi, wyjaśnia a podanie ręki przez Ursulę nawoływała "polską" opozycję do oporukwituje jako sukces. Czas na Polexit. Rząd twierdzi, że chce zmienić UE,jak na razie jest odwrotnie.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY