Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
CZWARTEK 29 PAŹDZIERNIKA
Św. Felicjana, męczennika
Bł. Michała Rui
Św. Felicjana, męczennika
Bł. Michała Rui
Imieniny obchodzą:
Felicjan, Euzebia, Serafin, Wioletta
 

Wojna kulturowa, czyli zamach na Boże dzieło stworzenia

Data publikacji: 2020-09-17 07:03
Data aktualizacji: 2020-09-17 14:38:00
OPINIE
fot. pixabay

Główne ideowe spory naszych czasów dotyczą kwestii poruszonych na samym początku Księgi Rodzaju. Istnienie Boga, stworzenie przez Niego świata; człowieka jako mężczyzny i kobiety; nakaz płodności; czynienia sobie ziemi poddanej i grzech pierworodny – stosunek do tych kwestii stanowi wyznacznik stanowiska zajmowanego przez nas w kulturowym starciu naszych czasów.

 

„Na początku Bóg…”

Już pierwsze zdanie Księgi Rodzaju stanowi oś sporu rozdzierającego cywilizację zachodnią. Bóg. Jedni uznają bezdyskusyjnie Jego istnienie i popierają to przekonanie szeregiem argumentów. Wskazują na zdumiewające dostosowanie praw rządzących wszechświatem umożliwiające istnienie życia, zgodność abstrakcyjnych zasad matematyki z rzeczywistością, potrzebę istnienia Pierwszego Poruszyciela et cetera.

 

Z drugiej strony – ateiści zaprzeczają istnieniu Stwórcy. Niekiedy dokonują w tym celu zgoła przedziwnej ekwilibrystyki. W odpowiedzi na argumenty dotyczące wyjątkowego dostosowania praw rządzących światem do możliwości pojawienia się (zasada antropiczna) życia przekonują, że nasz wszechświat powstał jako jeden z wielu wszechświatów. Zamiast najprostszego wytłumaczenia (kosmos umożliwiający życie jako dzieło inteligentnego Stwórcy) uciekają się do wykwitów wyobraźni, takich jak Wieloświat.

 

W odpowiedzi na argument z Pierwszej Przyczyny przekonują, że przecież i ona musi mieć swoją przyczynę. Nie rozumieją, jednak że – jak precyzuje amerykański biskup Robert Barron – Bóg w rozumieniu chrześcijańskim nie jest jedną – choćby pierwszą – z szeregu przyczyn w porządku naturalnym. Jako Byt Konieczny istnieje bowiem sam z siebie – w przeciwieństwie do wszystkich innych istot. Istnienie jest Jego istotą – tym co stanowi o Jego tożsamości. Ta filozoficzna prawda wyrażona jest w języku Biblii, gdy sam Bóg mówi o Sobie „Jestem Który Jestem” [Wj 3,14]. Tylko taki Byt może zostać uznany za Pierwszą Przyczynę tłumaczącą wszystkie inne.

 

Spór o istnienie Boga nie stanowi bynajmniej kwestii akademickiej. Przeciwnie – od stanowiska w tej kwestii zależy (nie)istnienie pewnego i trwałego fundamentu obiektywnych norm moralnych, w tym godności i praw człowieka; a w konsekwencji postępowanie władców państw i zwykłych ludzi. Istnieje obawa, że kolejną, choć niekoniecznie natychmiastową konsekwencją odrzucenia Boga będzie odrzucenie etyki.     

                              

„Bóg stworzył niebo i ziemię”.

Ten krótki fragment jasno pokazuje, że świat to stworzenie Boga – a nie jakieś bóstwo czy quasi-bóstwo. Cytowany passus to stanowi destrukcję wszelkiej maści myśli panteistycznej, ubóstwiającej wszechświat. Podobnie jak starożytni poganie oddawali boską cześć gwiazdom czy zwierzętom, tak i dziś ekologiści kłaniają się przed „środowiskiem”, przed nieludzkimi formami życia, de facto je deifikując.

 

Tymczasem wszechświat nie jest bóstwem, lecz „jedynie” stworzeniem Boga-Logosu. Z tej prawdy wynika również możliwość racjonalnego tego świata poznania, które stworzyło podwaliny pod nowożytną naukę.

 

Czy odejście od niego nie doprowadzi do umysłowego chaosu?

 

Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę”.

Prawda o stworzeniu mężczyzny i niewiasty budzi sprzeciw zwolenników ideologii gender. Ich zdaniem płeć stanowi konstrukt społeczny, który człowiek powinien wybierać w dowolny sposób. Tymczasem jak zauważył Benedykt XVI w Watykanie podczas spotkania z kardynałami oraz pracownikami Kurii Rzymskiej i Gubernatoratu w grudniu 2012 roku „człowiek kwestionuje swoją naturę. Jest on teraz jedynie duchem i wolą. Manipulowanie naturą, potępiane dziś w odniesieniu do środowiska, staje się tutaj podstawowym wyborem człowieka co do samego siebie. Istnieje teraz tylko człowiek w sposób abstrakcyjny, który dopiero sam wybiera dla siebie coś jako swoją naturę. Męskość i żeńskość kwestionowane są jako wzajemnie dopełniające się formy osoby ludzkiej, będącej wynikiem stworzenia. […]. Tam, gdzie wolność działania staje się wolnością czynienia siebie samego, nieuchronnie dochodzi do zanegowania Stwórcy, a przez to ostatecznie dochodzi także do poniżenia człowieka w samej istocie jego bytu, jako stworzenia Bożego, jako obrazu Boga”. [http://w2.vatican.va].

 

Z kolei biskup Robert Barron w książce „Żywe paradoksy” zwrócił uwagę, że dążenie do zmiany płci stanowi przejaw gnostycyzmu. Oznacza bowiem uznanie ciała (stanowiącego o biologicznej płci) za swego rodzaju więzienie duszy.  

 

Bądźcie płodni i rozmnażajcie się

Te słowa Księgi Rodzaju stanowią wyraz wielkiego optymizmu. Stwórca wierzy w ludzi i pragnie ich rozmnażania się. Tymczasem wszelkiej maści zwolennicy cywilizacji śmierci ten Boży nakaz negują. Sprzeciwiają się mu na wszelkie możliwe sposoby. Od aborcji po eutanazję. Od antykoncepcję po promocję rozwodów. Od homoseksualizmu po ideologię gender. Trudno o bardziej dobitny przejaw tego myślenia jak opublikowane w 1976 r. opracowanie (nowa wersja wcześniejszego raportu) pod tytułem „Ludzkość w punkcie zwrotnym”. Zawarto w nim motto „Świat ma raka, a tym rakiem jest człowiek” (raport jest dostępny w postaci książki: Mihajlo Mesarovic and Eduard Pestel, Mankind at the Turning Point: The Second Report to The Club of Rome, 1974).

 

Na opłakane skutki tego typu myślenia nie trzeba długo czekać. Obserwujemy je gołym okiem. Są to  moralna gangrena, bezbrzeżny prymitywizm oraz gargantuiczna wulgarność.

 

„Abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”

To zdanie stanowi oś niezgody między zwolennikami poglądu tradycyjnego a poplecznikami radykalnego ekologizmu. Osoby akceptujące prawo natury i Księgę Rodzaju dostrzegają, że człowiek powinien podjąć współpracę z Bogiem w dziele stworzenia i przekształcać świat ad majorem Dei gloriam. Mądre zarządzanie nim nie oznacza bynajmniej niszczenia – przeciwnie – wiąże się z doskonaleniem. Niestety radykalni zieloni tego nie rozumieją. Przeciwstawiają ludzi zwierzętom i nadają prawa tym ostatnim stawiając świat na głowie. Przykład pierwszy z brzegu – PiSowska „piątka dla zwierząt”.

 

„Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł.   A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski”.

Człowiek jest z istoty dobry, lecz jednocześnie skażony opisanym powyżej grzechem pierworodnym. Prawda ta kłóci się z przekonaniem Jeana Jacquesa Rousseau o dobrym dzikusie. Zgodnie z tą linią myślenia to instytucje: państwo, własność prywatna, hierarchiczny porządek, stanowią najgorsze zagrożenie. Uwolnienie się od nich i nawrót do prymitywu stanowią w ich optyce powrót do stanu bezgrzeszności. Tymczasem choć instytucje bywają skażone, to pierwotną tego przyczyną jest zepsucie samego człowieka. Instytucje są potrzebne, a rewolucyjne dążenie do ich zniesienia często prowadzi do pogłębienia problemu.

 

W skrajnych przypadkach do dziesiątków milionów ofiar – vide komunizm.

 

 

Marcin Jendrzejczak

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
antyczepialski
@[email protected] ponieważ autor skupił się na Księdze Rodzaju. Niektórzy lubią się czepiać, by poczepiać .
ARTYKUŁ PONOĆ NA TEMAT WIARY A MOJA WYSZUKIWARKA ANI RAZU NIE ZNALAZŁA WYRAZU "JEZUS"! Widocznie mam zepsutą!
Ryś
"Uczynił też Pan Bóg Adamowi i żonie jego szaty ze SKÓREK i przyoblekł ich", Księga Rodzaju
sp
@ollek, istnienie zegarka udowadnia istnienie zegarmistrza każdemu człowiekowi o zdrowych zmysłach. Pozostali mają wątpliwości.
Paulus
"Przyjdą takie czasy, że ludzie będą szaleni i gdy zobaczą kogoś przy zdrowych zmysłach, powstaną przeciw niemu mówiąc: Jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny." św. Antoni Pustelnik Wypisz, wymaluj nasze czasy.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY