Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
02   LIPCA   2020 r.
Św. Bernardyna Realino
Bł. Eugenii Joubert
Św. Bernardyna Realino
Bł. Eugenii Joubert
NMP Kodeńskiej (diec. siedlecka)
NMP Licheńskiej (diec. włocławska)
Imieniny obchodzą:
Urban, Bernardyn
 
Polonia Christiana nr 54       CREDO
Br. Wawrzyniec Maria Waszkiewicz

Wojsko szatana, wojsko Niepokalanej

Wojsko szatana, wojsko Niepokalanej

Rzym przełomu XIX i XX wieku był świadkiem wielu ostentacyjnych manifestacji potomstwa węża. Jedna z nich, dokładnie sto lat temu, miała się jednak stać impulsem dla potężnej kontrofensywy potomstwa Niewiasty.

 

Pewnej wrześniowej nocy roku 1863 włoski poeta Carducci nie mógł zasnąć. Czy męczyły go muzy, czy diabeł, nie nam o tym orzekać – dość, że potężne natchnienie podyktowało mu pięćdziesięciostrofowy hymn…

We Włoszech dokonywało się do szpiku kości masońskie i antykatolickie dzieło „zjednoczenia”. Dowodzona przez Garibaldiego Wyprawa Tysiąca podporządkowała Piemontowi południową część półwyspu; w roku 1861 proklamowano Królestwo Włoch do pełni szczęścia brakowało rewolucjonistom spod trójkolorowego sztandaru tylko Wenecji i nade wszystko Rzymu z najbliższymi okolicami. Rzymu, w którym panował jeszcze niezłomny Pius IX – i ciskał jeszcze ekskomuniki, ogłaszał Syllabusy, gromił tak użyteczny w rewolucyjnym dziele katolicyzm liberalny… Papież Niepokalanej budził nieopisaną wręcz nienawiść włoskich rewolucjonistów: kiedy umrze, już jako „więzień Watykanu”, masoni napadną na jego kondukt pogrzebowy, usiłując wrzucić czcigodne ciało do Tybru.


W ciągu owej bezsennej nocy Giosuè Carducci, także mason i propagandysta zjednoczenia, napisał Hymn do Szatana, którego adresat uosabia – według słów samego autora – wszystko co szlachetne, piękne i wielkie, a przez wieki deptane przez ascetów i księży. Cztery dekady później sędziwy piewca Lucyfera doczeka się jeszcze literackiej nagrody Nobla: otrzyma ją tuż po katoliku Sienkiewiczu, jak gdyby dla równowagi… Teraz zaś pisze:


Cześć ci, Szatanie

duchu rebelii,

o siło mściwa,

siło rozumu!

Niech płyną ku tobie

kadzidła i dary,

boś ty pokonał

Jehowę kapłanów!


Na marginesie dodajmy, że włoska literatura masońska tamtego okresu zna więcej podobnych utworów, na przykład opiewający zwycięstwo diabła nad Watykanem, Niebem i Bogiem poemat Maria Rapisardiego pod tytułem Lucyfer, określony w jednym z masońskich periodyków jako naprawdę i potężnie wolnomularski, i doceniony przez samego Garibaldiego.

 

Lucyfer w loży i na Watykanie

Podbite przez Piemontczyków w 1870 roku Wieczne Miasto po dziś dzień pełne jest masońskich pamiątek z tego okresu. „Ołtarz Ojczyzny” postawiono kosztem bezcennego trzynastowiecznego klasztoru franciszkańskiego – przepiękna bazylika Matki Bożej Ołtarza Niebiańskiego (Santa Maria in Ara Coeli) ostała się bodaj tylko dzięki stanowczej interwencji ambasadora Hiszpanii. Most Wiktora Emanuela, położony nieopodal sławnego Mostu Świętego Anioła, również ozdobiony został aniołami: dwa stoją po stronie Watykanu, grożąc mieczami Bazylice Piotrowej; dwa po stronie przeciwnej, „zjednoczeniowej”, rzucają wieńce laurowe w stronę wspomnianego „Ołtarza Ojczyzny”. W roku 1889 odsłonięto na Campo de’Fiori pomnik Giordana Bruna (dzieło późniejszego wielkiego mistrza włoskiej masonerii, Hektora Ferrariego). Inauguracja monumentu stała się okazją do manifestacji masońskiej, na czele której niesiono dwa czarne sztandary z Lucyferem.




Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie