Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 15 SIERPNIA
Św. Tarsycjusza, męczennika
Św. Alfreda, biskupa
Św. Tarsycjusza, męczennika
Św. Alfreda, biskupa
Wniebowzięcie NMP
Imieniny obchodzą:
Maria, Tarsycjusz, Napoleon
 

Wsparcie dla LGBT dodatkową reklamą? Tak przekonują marketingowcy

Data publikacji: 2020-07-08 20:01
Data aktualizacji: 2020-07-08 21:56:00
WIADOMOŚCI

Lawina krytyki spadła na niemiecką firmę motoryzacyjną za opatrzenie swojego loga tęczowymi barwami. Jednak jak przekonują eksperci marketingowi, nie zaszkodzi to silnej i rozpoznawalnej marce. Wręcz przeciwnie – cała akcja spowoduje jedynie wzrost zasięgów i darmową reklamę.

 

28 czerwca koncern BMW z okazji świętowania „miesiąca dumy” ubrał swoje logo w tęczowe barwy. Pod wpisem na Facebooku momentalnie pojawiło się kilkadziesiąt tysięcy komentarzy, w większości negatywnych. Część użytkowników zapowiedziała nawet bojkot firmy i produkowanych przez nią pojazdów. Jednak, jak zaznaczają eksperci marketingowi, była to najprawdopodobniej przemyślana decyzja, która w ostateczności przyniosła producentowi aut zdecydowanie więcej korzyści niż strat.

 

 

 

- Nie jest wielkim odkryciem, że real time marketing zyskuje na znaczeniu. Szczególnie w czasach tak dynamicznych jak dzisiejsze. Nie jest również odkryciem, że real time marketing bywa ryzykowny - mówi w rozmowie z Wirtualne Media Marek Gonsior, doradca marki i niezależny konsultant. Jednak w tym przypadku decyzja niemieckiego koncernu ponoć opłaciła się.

 

- Mam wrażenie, że gdyby nie krytyka chwilowo dostosowanego logo, w ogóle byśmy o tej sprawie nie rozmawiali – przekonuje Marcin Kalkhoff, partner w BrandDoctor. - W tym miejscu wspomnieć o  samym, niedawno zmienionym – spłaszczonym i w części transparentnym – logo. Dziś już możemy być pewni czemu służyła zmiana i częściowo przezroczyste tło. Miała dać marce możliwość wpisywania się w społeczne konteksty. A konteksty społeczne często są efektem polityki, polityka je wykorzystuje lub w końcu to one wywołują reakcje polityczne. Nie chce mi się wierzyć, że BMW tego nie przewidziało. A jeśli przewidziało, to zapewne liczyło się z kontrowersyjnym odbiorem wiedząc, że to właśnie kontrowersja spowoduje wzrost zasięgu – dodaje.

 

Zabieranie głosu w kwestiach światopoglądowych przez wielkie koncerny tłumaczył kolejny ekspert zapytany przez Wirtualne Media. – Marki zabierają głos w sprawach społecznych, bo mają środki na nagłośnienie takich projektów w mediach, zapewnia im to długofalowe efekty public relations jak i wpisuje się w określony styl działania marki. BMW jest rozpoznawalną, globalną marką i wcale mnie nie dziwi, że zwraca uwagę na problemy społeczne – podkreślał Jacek Kotarbiński, ekonomista i ekspert ds. marketingu.

 

*****

 

Czy tak ostentacyjne wspieranie międzynarodówki LGBT przekłada się bezpośrednio na wzrost zysków tego czy innego koncernu, można wątpić. Mówimy przecież o radykalnym, skrajnie mniejszościowym  ruchu ideologicznym, zmierzającym do wywrócenia społecznego porządku. Czy cieszyłby się on jakimkolwiek społecznym uznaniem gdyby nie bazował na tyleż fałszywej co wszechobecnej propagandzie?; gdyby nie instytucjonalno-prawny przymus, w państwach zachodnich od lat nakazujący np. rodzicom posyłanie dzieci na deprawujące zajęcia szkolne, za to tłumiący coraz brutalniej wszelkie głosy krytyki? 

 

Z pewnością natomiast wielkie koncerny czy też małe firmy i instytucje „zapisujące się” na wyścigi do tęczowej międzynarodówki zyskują politycznie, tak jak w poprzedniej epoce zyskać można było zgłaszając się do Podstawowej Organizacji Partyjnej po czerwoną książeczkę. Tego jednak zapewne nie powiedzą nam specjaliści od marketingu.

 

 

 

Źródło: wirtualnemedia.pl, komentarz PCh24.pl

PR, RoM

 

 

 

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
A
Symbolizuje to kierunek zachodu. Napewno ten deseń nie odpowiada wszystkim ale można mieć obawy że dopiero muzułmanie będą to zmieniać.
Pr
Wszystko w jeden deseń to przesada. Reklama opiera się na czymś oryginalnym.
franekdolas
@rrr Ja posiadam taką dość sporą listę i również pisałem do redakcji tutaj aby opublikowali to tutaj i zero odzewu... Mogę poradzić że zdecydowana większość znanych i lubianych zagranicznych firm i marek wspiera tęcze niestety. Pozostaje nam kupowanie polskich produktów choć nie zawsze to możliwe ...
rrr
Kolejny raz zwracam się z prośbą do PCH24 o stworzenie kompleksowej listy firm, których katolik powinien unikać
Mirek
Bez względu na twierdzenia "ekspertów" to jest uzyciem narzędzi promocji do antypromocji. Jest oczywiste ,ze to nie pomaga w biznesie.Normalna większość zawsze była,jest i bedzie przeciw. Nawet jesli chwilowo zaburzy sie ludziom odbiór rzeczywistości , to ona jest nieubłagana i po prostu da o sobie znać. Mamy do czynienia z sytuacją , gdy rzekomi władcy świata ,korporacje, gremialnie klękaja przed kimś wbrew swoim interesom. To jest rzeczywiście mocną poszlaką , uwiarygadniającą twierdzenie ,że 80 % światowej gospodarki jest kontrolowana przy pomocy systemu spółek przez niewielka grupę ludzi .
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY