Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 16 LISTOPADA
Św. Gertrudy Wielkiej
Św. Małgorzaty Szkockiej
Św. Gertrudy Wielkiej
Św. Małgorzaty Szkockiej
NMP Ostrobramskiej
Imieniny obchodzą:
Gertruda, Małgorzata, Maria, Edmund
 

Współczesny naukowiec – sługus politycznej poprawności czy poszukiwacz prawdy? [OPINIA]

Data publikacji: 2019-11-09 07:00
Data aktualizacji: 2019-11-14 12:35:00
OPINIE
Zdjęcie ilustracyjne Fot. Krzysztof Zuczkowski/Forum

Istotę uczelni wyższych od czasów średniowiecznych, gdy powstały uniwersytety w obecnym kształcie stanowi dążenie do poznania prawdy. Temu właśnie służy wolna debata utrzymywana wszak w racjonalnych ramach. Choć w pewnych przypadkach ograniczenia jej swobody są uzasadnione, to dziś idą one stanowczo zbyt daleko. Ideologiczne zaangażowanie polskich rektorów grozi wręcz degradacją naukowców do rangi sługusów politycznej poprawności.

 

Zaczęło się od Darina. Kwestia pochodzenia człowieka od małpy stała się przedmiotem świeckiej wiary tych, którym wiary brakło. Przeciwników swej teorii (ewolucji w skali makro) uznali oni za dewotów, fanatyków i wrogów rozumu. Krótko mówiąc – odium humani generis. Dlaczego jednak akurat teoria makroewolucji miałaby się stać jakąś „świętą krową”?

 

Przecież dokładne zgłębienie kwestii powstania i rozwoju życia to kwestia tak skomplikowana, a przy tym fascynująca, że prędzej można by zrozumieć uczonych zgłębiających ją latami, stawiających śmiałe tezy i dyskutujących burzliwie, acz z wzajemnym szacunkiem. Tymczasem niektórzy ewolucjoniści zdają się niekiedy bać debaty na ten temat i preferują raczej mentalny knebel. Strategia to jednak w dobie internetu mało skuteczna. Cóż, coraz poważniejsze argumenty, coraz poważniejsi ludzie i coraz bardziej błyskotliwi autorzy teorię ewolucji obalają – więc czas się bać.

 

Ale w 2019 roku to nie ewolucja jawi się jako najważniejsza. Dziś kluczową rolę odgrywa homoseksualizm (pardon, LGBT) i ekologizm. To walka w ich imię znajduje się na sztandarach rewolucjonistów kulturowych. Tuż przed rozpoczęciem roku akademickiego sztandary te wznieśli je także polscy rektorzy.

 

Uwaga na krytykę LGBT

23 września najprzezacniejsze grono Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich [krasp.org.pl] podkreśliło bowiem, że „orientacja seksualna to nie jest wybór stylu życia”. Rektorzy skrytykowali też używanie słowa „zaraza”, powołując się na niesławne historyczne przypadki„odkażanie miast”. Nieważne, że termin „zaraza” (użyty niedawno przez pewnego człowieka nauki i Kościoła zarazem) dotyczył ideologii (a nie ludzi); a kwestia homoseksualizmu jako wyboru stylu życia seksualnej pozostaje sporna. Nieprawomyślność należy odrzucić.

 

Poniższy fragment rektorskiego oświadczenia brzmi szczególnie groźnie. „Wyrażamy nasz głęboki sprzeciw wobec działalności tych członków wspólnoty akademickiej, którzy używają języka przywołującego najciemniejsze karty historii Polski i świata. Czyny takie – uchybiające obowiązkom nauczyciela akademickiego i godności zawodu nauczyciela akademickiego – powinny bezwarunkowo podlegać odpowiedzialności dyscyplinarnej w naszych uczelniach” – przekonuje Konferencja w tym jej przewodniczący prof. dr hab. inż. Jan Szmidt. Definicja owego niedopuszczalnego języka wydaje się  niejasna, a właściwie w ogóle nie istnieje. To zaś otwiera drogę zarówno ku nadużyciom uczelnianej cenzury, jak i ku autocenzurze.

 

Cóż przeczytawszy te spiżowe słowa uczyni jakiś młody doktor, żywiący odmienne przekonania? Na przykład zacznie kombinować następująco: „nie chcę nikogo obrażać, tylko wyjawić swe przekonania, ale skąd mam wiedzieć, czy ktoś nie uzna mego języka za niedopuszczalny? Jak skrytykować homoseksualizm, by nikomu nie podpaść? Jakkolwiek myśli sformułuję, zawsze jest jakieś ryzyko. Ech, lepiej tych homoseksualistów pochwalę, albo zajmę się jakimś bezpiecznym tematem. Mam rodzinę, kredyty, po co mi kłopoty”. W ten sposób niejasna wizja niejasnych dyscyplinarnych kar nasili autocenzurę – nie tylko publikacji niegodnych, obraźliwych, lecz po prostu krytycznych. Po pewnym czasie zostaną tylko teksty jedynie słuszne. To już jednak w historii Polski przerabialiśmy.

 

Warto zauważyć, że na Zachodzie krytyka homoseksualistów na Zachodzie już stanowi temat tabu. Przekonał się o tym Marc Regnerus, autor raportu „New Family Structures” o wychowaniu dzieci w związkach homoseksualnych. Odcięli się od niego amerykańskie instytucje, a nawet przedstawiciele własnej uczelni. Czy z powodu mankamentu jego prac? Czy raczej strachu przed polityczną poprawnością?

 

Uczelnie w służbie ekoaktywizmu

Po pogrożeniu rektorskimi palcami niepoprawnym krytykom LGBT przyszła kolej na wezwania do ekologicznego aktywizmu. Najprzezacniejsza Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich w kolejnym piśmie z 27 września wzywaja do iście rewolucyjnej transformacji. „Zmiany muszą objąć wszystkie sfery naszego życia ekonomicznego, społecznego i politycznego, a także technologii” – czytamy w piśmie rektorów podpisanym przez profesora Jan Szmidta [krasp.org.pl]. Rektorzy tym razem wezwali środowisko naukowe i studentów „do aktywnego udziału we wdrażaniu koniecznych zmian w naszych uczelniach oraz aktywnego włączania się w działania poza nimi”.

 

Co jednak, jeśli ktoś nie podporządkuje się tym wezwaniom i zamiast ochoczo „wdrażać konieczne zmiany” zacznie podawać w wątpliwość na przykład istotność wpływu człowieka na globalne ocieplenie? Jego los może nie okazać się godny pozazdroszczenia.

 

Na marginesie – w kwestii zmian klimatycznych już ucina się wszelką dyskusję.  Lęk dociera również do Polski, a presja rektorów jeszcze pogorszy sprawę –ze szkodą dla nauki.

 

Szto dzielać?

W świetle odgórnych nacisków zachowanie autonomii naukowców to zadanie trudne – jednak pozostaje, że nie zrezygnują oni z poszukiwania prawdy. Wszak choćby przyszło tysiąc najbardziej utytułowanych rektorów świata i zażądało myśleć, tak jak oni myślą, to nie ich rektorski autorytet, lecz rozum, niezależne badania i logiczne argumenty odgrywać powinny odgrywać istotniejszą rolę.

 

Na marginesie – w Stanach Zjednoczonych istnieją uczelnie utrzymywane wyłącznie z darowizn, całkiem niezależne od państwa – zauważa Glenn Arber [wyomingcatholic.edu]. Wskutek licznych darowizn pozostają one także niezależne od krótkowzrocznego dążenia do zysku i skupiają się na tym co najważniejsze – nauce i kształceniu. Jednak w Europie, choćby wskutek znacznych obciążeń podatkowych, istnienie takich całkiem niezależnych uczelni jawi się jako trudne (choć nie niemożliwe).

 

Zresztą w naszych warunkach oznaczałoby dobrowolne wpychanie się do getta. Pozostaje zatem wspierać normalnych naukowców, by nie przejmowali się i w nowym roku akademickim wciąż podążali ścieżką rozumu, dokądkolwiek ich zaprowadzi. Rezultat tej intelektualnej podróży niekoniecznie spodoba się wysokim gremiom. Czas przygotować się na churchillowskie krew, pot i łzy?!

 

Marcin Jendrzejczak

 

Polecamy również 82. numer „PCh24 Co Tydzień”.

Aby go pobrać wystarczy kliknąć TUTAJ.

 

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Opoka
Do lil: złożyc wniosek o interpretacje jakich np. w podatkach jest tysiące
lil
tytuł brzmi tak ze każda strona może zadać to pytanie mając zupełnie co innego na myśli
razar
Kto to jest Darin?
AndrzejBR
APARATCZYKOWIE w RP nigdy nie wymarli, nie zniknęli-ale jak widać mają się dobrze i nawet coraz lepiej. Już w latach 30 XX wieku Episkopat RP uznał związek nauczycielstwa za filę międzynarodówki socjalistycznej, to co oni robili przez te 80 !!! już lat?! Grali w warcaby ? Ilu z tych profów z nadania ma jakikolwiek autentyczny dorobek naukowy? Odpowiedź zawiera całą konieczną do zrozumienia PRAWDĘ o tej mafii!
L
Chwalę Boga, że już nie studiuję. Nie mieści mi się w głowie, że wszyscy rektorzy popierają stanowisko KRASP. Czy żaden się nie sprzeciwił? Czyżby już wszyscy mądrzy i uczciwi zostali wymienieni na nowych? Czy ktoś wie, kto wymyślił wyrażenie "mowa nienawiści"? Jeśli tak, proszę napisać.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY