Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
18   WRZEŚNIA   2019 r.
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Imieniny obchodzą:
Stanisław, Irena, Stefania, Józef
 
Polonia Christiana nr 57       EDYTORIAL
Mateusz Ziomber

Wyboru nie unikniemy

Wyboru nie unikniemy

Kiedy ksiądz Arturo Sosa Abascal stwierdził, że diabeł nie istnieje i jest według niego jedynie konstruktem myślowym reprezentującym zło, także to społeczne, spotkał się ze zrozumiałą krytyką. Podobną do tej, którą sprowokował jedną z wcześniejszych wypowiedzi. Odnosząc się do ewangelicznego nauczania o nierozerwalności małżeństwa, generał Towarzystwa Jezusowego zasugerował, że uprawnione są różne interpretacje i indywidualne rozeznanie. A wszystko dlatego – uzasadniał ksiądz Sosa – że słowa Chrystusa zostały skierowane do określonych osób w określonym kontekście, języku i kulturze, a co ważniejsze: w czasach, w których nie można było ich utrwalić.

 

Nie tak dawno temu inny wpływowy jezuita, ksiądz Patrick J. Conroy, orzekł, że katolicka etyka seksualna zabrnęła w ślepą uliczkę ze względu na negatywną ocenę praktyk homoseksualnych. Zdaniem kapelana Izby Reprezentantów, winna jest anachroniczna teologia, która nie uwzględnia zdobyczy współczesnej psychologii. Pewnie zgodziłby się z tym ksiądz James Martin SI, mianowany niedawno oficjalnym konsultantem watykańskiego sekretariatu do spraw komunikacji. Według niego katechizmowe nauczanie w tej materii ma posługiwać się językiem wymagającym zmiany. I nie jest to zaskoczeniem: ksiądz Martin od dawna działa na rzecz „dialogu” i otwarcia na oczekiwania lobby LGBT.

 

Jaka płynie z tego nauka? Czas na zaskoczenie i niedowierzanie minął już dawno. To, co jeszcze wczoraj wielu wydawało się niemożliwe, dziś dzieje się na naszych oczach. Ani ksiądz Sosa ani też ksiądz Conroy nie prezentują opinii odosobnionych. Przeciwnie: wyrażają to, co myśleć wypada i co stanowi standardowy zestaw przekonań zachodniej, postępowej inteligencji – także tej nominalnie katolickiej – już od początku lat siedemdziesiątych zeszłego wieku. I nie są to kręgi mniejszościowe. To właśnie one określiły kierunek, w którym – w zmiennym tempie – podążały poszczególne diecezje, prowincje zakonne i uczelnie kościelne zachodniej Europy i obydwu Ameryk.

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie