Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
10   KWIETNIA   2020 r.
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Wielki Piątek
Imieniny obchodzą:
Makary, Michał
 
Polonia Christiana nr 5       Historia
Jacek Kowalski

Z perspektywy rodziny

Z perspektywy rodziny
Wielkopolanie mają czasem pretensje, że o ich powstaniu się zapomina. Pretensje może i uzasadnione, ale... czy aby na pewno? Powstanie Wielkopolskie trwało krótko i odniosło pełen sukces przy minimalnych stratach własnych. A przecież wiadomo, że Polacy najchętniej pamiętają o klęskach, które można barwnie opisać i płakać nad nimi. Co prawda o Powstaniu Wielkopolskim w Poznańskiem się pamięta i Poznańczykom (tak nas niegdyś nazywano) przypominać o nim nie potrzeba. Pozostałym Polakom natomiast - tak. Opowiem więc o naszym powstaniu jako Poznańczyk, z perspektywy rodzinnej, oczami moich Dziadków, bo od Nich o tym wszystkim po raz pierwszy usłyszałem. To baśń mojego dzieciństwa i baśń Ich dzieciństwa; mieli wtedy po kilkanaście lat.

W początku XX wieku, gdy rodzice Dziadka się pobierali, "kulturalny" bój Poznańczyków z Niemcami zmierzał ku apogeum. Siłą Niemców były rząd i prawo wspierające akcję kolonizacyjną. Siłą Polaków były praca organiczna, ekonomiczna solidarność, Kościół katolicki, rodzina. Do dobrego tonu należało przesłać Państwu Młodym życzenia na blankiecie z patriotyczną dewizą. I takie też życzenia moi pradziadkowie dostali. Zawsze kiedy śpiewam "Rotę" i dochodzę do słów: twierdzą nam będzie każdy próg, przychodzą mi na myśl te życzenia i słowa mego Dziadka, który "próg" swego domu silnie wspominał:
 
W okresie Świąt Bożego Narodzenia, Postu Wielkiego, Wielkiej Nocy, Adwentu śpiewaliśmy pieśni religijne i narodowe, co wywoływało zwykle pewien patriotyczny nastrój, postawę. Pewnego dnia Matka cicho zaśpiewała nam "Rotę" z odpowiednim politycznym komentarzem... Jako osoba bardziej egzaltowana, prowokowała ojca, by nam wyjaśniał, że jesteśmy Polakami, że jesteśmy w niewoli u Niemców, że musimy dążyć do tego, by się od Niemców wyzwolić, że musimy dążyć do tego, by znów była Polska... Syn powinien być przygotowany do odegrania znaczniejszej roli w życiu narodowym i społecznym. Uczęszczałem na naukę języka polskiego i historii, prowadzoną przez pewne panie i na korepetycje do księdza wikarego.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie  
 
 
 
 
 
 
drukuj