Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
13   SIERPNIA   2020 r.
Św. Hipolita, męczennika
Św. Jana Berchmansa
Św. Hipolita, męczennika
Św. Jana Berchmansa
NMP Kalwaryjskiej
IV Objawienie w Fatimie
Imieniny obchodzą:
Hipolit, Diana, Gertruda
 
Polonia Christiana nr 5       Korzenie polskości
Ewa Polak-Pałkiewicz

Z wiarą w ciała zmartwychwstanie...

Z wiarą w ciała zmartwychwstanie...
Moment odejścia do wieczności w świecie chrześcijańskim był zawsze chwilą świętą. I nawet gdy towarzyszyła jej rozpacz rodziny umierającego – owo nieutulenie w żalu, jak niegdyś mawiano – wspomnienia o niej przechowywano jako szczególną relikwię, świadectwo wiary o wyjątkowej zdolności umocnienia żyjących. A ile w tej godzinie można było ofiarować sobie nawzajem uczuć rodzinnych, ile rzeczowej troski, nieocenionej pomocy, która tak łączyła rodzinę przy łożu umierającego. Nie bez powodu przy konających gromadzono się w domach jak najliczniej – bo wtedy nikt nie wysyłał bliskich do szpitala, by tam mogli umrzeć bardziej humanitarnie. I nikt nie próbował faktu śmierci, choćby najbardziej dramatycznej, ukryć przed dziećmi, pod pretekstem, że są jeszcze za małe, by o takich rzeczach słyszeć.

Moment śmierci ojców i matek rodzin, godzina odejścia władców był traktowany jako niezwykle ważny ostatni ich przekaz, a zarazem – świadectwo dobroci Boga, który za dobre życie nagradza specjalnymi łaskami. Pamięć o wszystkich szczegółach końca życia przechowywano ze czcią w rodzinnych wspomnieniach.

Czas dzisiejszy wprowadził w miejsce tej czci osobliwą kulturę wstydu i zakłamania. Śmierć trzeba ukryć, jest bowiem aż nadto jaskrawym dowodem na fałsz tak rozpowszechnionego dziś „dogmatu” o boskości człowieka. I o jedynym – rzekomo godnym celu, jakim ma być używanie życia. Tak jak używa się pralki czy konia. Jakby było rzeczą, nie zaś skarbem danym po to, byśmy nauczyli się kochać. Używanie – bez względu na konsekwencje. A konsekwencje przynosi czas śmierci. Dlatego śmierć, ta bezlitosna demaskatorka, ma zniknąć sprzed oczu dobrze bawiących się. I śmierć człowieka znika – za parawanami sterylnych sal, przypominających nie domy, nawet nie szpitale – bo i tu w chorym i umierającym zawsze szukano człowieka, by mu służyć – lecz laboratoria umierania. W ciągu ostatnich dziesięcioleci powstał cały przemysł i cała technologia radzenia sobie ze śmiercią, tak by była najmniej widoczna.
 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie  
 
 
 
 
 
 
drukuj