Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
03   KWIETNIA   2020 r.
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża

Pierwszy Piątek
Imieniny obchodzą:
Jakub, Pankracy
 
Polonia Christiana nr 54       CYWILIZACJA
Cristina Siccardi

Zabić kobietę w kobiecie

Zabić kobietę w kobiecie

Niektórzy psychoanalitycy twierdzą, nie bez podstaw zresztą, że w dobie postmodernizmu „ulotniło się” ojcostwo. Co jednak jest przyczyną tego „ulotnienia”? Rozstrzygającą rolę w tej kwestii odegrała rewolucja feministyczna – silnie nacechowana duchem antychrześcijańskim.

 

W okresie średniowiecza kobieta cieszyła się najwyższym w dziejach uznaniem – a to dlatego, że między mężczyzną a kobietą nie było żadnej wrogości. Teza, zgodnie z którą mężczyzna i kobieta muszą być sobie równi (tracąc całą harmonię i piękno swej odmienności i komplementarności) wywodzi się z laickiego sposobu myślenia, zbuntowanego przeciwko Bożym prawom.

 

W świecie zwierząt wszystko ma ład i harmonię. Układ sił między różnymi gatunkami zapewnia przetrwanie, bez wrogości i rywalizacji między samcami i samicami jednego gatunku. Tak samo powinno być z ludźmi – stworzonymi dodatkowo na obraz i podobieństwo Boga. Ale to właśnie z buntu przeciwko prawom natury wpisanym w stworzenie, a zatem – z buntu wobec praw Bożych bierze się wrogość między mężczyzną a kobietą. Stąd pochodzi niechęć między obiema płciami – stąd podział, rozbicie, schizofrenia i wola pogmatwania tego, co w istocie rzeczy jest uładzone.

W średniowieczu, kiedy panowała świadomość, że wszechświat należy do Boga (a na ziemi, w cywilizacji chrześcijańskiej panowała harmonia Jego stworzenia), nie zajmowano się równością płci, lecz zaprawiano się w sile bycia mężczyzną i w sile bycia kobietą, przy wzajemnym uzupełnianiu się i wspólnym działaniu – we wzajemnym szacunku. Nie kiedy indziej zresztą, jak właśnie w średniowieczu kobiety osiągały poziom wielkiej władzy i ogromnej odpowiedzialności jako królowe, arystokratki i przeorysze.

 

Właśnie z tego dogłębnie chrześcijańskiego odczucia (mającego swe źródło w najwyższej godności, jaką Bóg obdarzył swoją Matkę) zrodził się w średniowieczu wielki kulturowy szacunek dla kobiety (to wszak czasy dwornej miłości i słodkiego nowego stylu). Kobietę otaczano szacunkiem za to, czym jest – istotą, która z właściwej sobie natury została bardziej wywyższona duchowo niż mężczyzna. Wizja ta ukształtowała się nie bez wpływu filozoficzno‑religijnych poglądów średniowiecznej scholastyki: myśli świętego Tomasza z Akwinu, mistyki świętego Bonawentury, a także rozważań Arystotelesa.

 

Tę dogłębnie duchową konotację kobiecości uwypuklił Dante Alighieri, ukazując kobietę wiodącą duszę mężczyzny ku oczyszczeniu, aby stał się on bardziej godny Bożej Miłości. Taką rolę – zarazem przewodniczki i katharsis – odegrała Beatrycze. To rola diametralnie przeciwstawna wobec ideologii feministycznej, całkowicie skupionej na immanencji.

 

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie