Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
30   MARCA   2020 r.
Św. Jana Klimaka
Św. Leonarda Murialdo
Św. Jana Klimaka
Św. Leonarda Murialdo
Imieniny obchodzą:
Amadeusz, Amelia, Kwiryn
 
Polonia Christiana nr 55       TEMAT NUMERU: FATALNE ZAUROCZENIE
Tomasz A. Żak

„Zabili go i uciekł”

„Zabili go i uciekł”

Powtarzanie to najstarsza metoda nie tylko edukacji, ale również każdej formy tresury, w tym tresowania człowieka. Joseph Goebbels – klasyk demagogii – twierdził, że kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą. Nóż może służyć do krojenia chleba, ale można nim także zabić. Dokładnie tak samo jest z telewizją.

 

Albert Einstein powiedział kiedyś: Obawiam się dnia, w którym technologia weźmie górę nad stosunkami międzyludzkimi. Świat będzie miał pokolenie idiotów. Jeszcze do niedawna gildie naukowe twierdziły, że wraz z rozwojem cywilizacyjnym ludzkość staje się coraz mądrzejsza. Oczywiście rozwój ten kojarzono przede wszystkim właśnie z technologią (High Tech). Tymczasem lawinowo przybywa dowodów, że ludzie po prostu głupieją. Mają w domach coraz to nowsze i większe plazmowe odbiorniki i niemal w nich siedzą. Oglądanie czegokolwiek stało się podstawową formą spędzania czasu. I to nie tylko wolnego. Ekran oferuje wszystkie bodźce niejako „za darmo”, bez konieczności angażowania się widza. Owo „nieangażowanie się” to nie tylko ciało leżące na kanapie z chipsami i puszką piwa, ale również zupełny letarg mózgu, który „łyka” wszystko.

Niespecjalnie upowszechniane wyniki badań naukowych stwierdzają jasno, że współczesny tak zwany statystyczny człowiek jest po prostu głupszy niż jego przodek w XIX wieku. Z materiału opublikowanego w brytyjskim periodyku „Inteligence” dowiadujemy się, że inteligencję człowieka oceniono poprzez czas reakcji na bodźce wzrokowe. Uczeni uważają, że to jedyny wiarygodny sposób mierzenia inteligencji, bo nie ma na niego wpływu choćby taki czynnik jak edukacja (czy aby na pewno?). Okazuje się, że w XIX wieku ów czas wynosił 183 milisekundy dla mężczyzn i 187 milisekund dla kobiet, a dzisiaj u mężczyzn wzrósł do 250 milisekund, a u kobiet do 277 milisekund. Globalny spadek ilorazu inteligencji w ciągu ostatnich stu lat wynosi aż 14 punktów.

 

Bo ludzie tego chcą

Film okazał się najbardziej demokratyczną formą igrzysk dla ludu. Sformułowanie, że film jest ze wszystkich sztuk najważniejszy, przypisuje się Leninowi. Nie mógł on jednak przewidzieć, że bolszewicki obraz Pancernik Potiomkin to dopiero przedszkole zakłamania i indoktrynacji. Nie dysponował też telewizją.

Jak niegdyś bolszewicy swój ludobójczy program polityczny uzasadniali wolą ludu, tak dzisiejsi producenci filmowi i telewizyjni swe „dzieła” tłumaczą tak zwaną oglądalnością oraz potrzebami rynku. Przerażające jest to, że faktycznie tak jest. Najlepiej o tym świadczy wielomilionowa i trwająca często przez wiele lat oglądalność tak zwanych „oper mydlanych”.

Centrum filmowego ogłupiania znajduje się oczywiście w USA. Na przykład serial Szpital miejski (znany także u nas) produkowany i emitowany tam od roku 1963 ma już ponad trzynaście tysięcy (!) odcinków. Nasz lider odmóżdżania, czyli Klan, wyświetlany od roku 1997, ze swoimi niespełna czterema tysiącami odcinków to przy tym przysłowiowy pikuś.

Kiedyś celuloidowa, a dzisiaj cyfrowa fikcja skutecznie rozbiła normalne życie rodzinne, a aktywność emocjonalną rodziców, dzieci, a także dziadków ukierunkowała na wirtualne problemy wirtualnych bohaterów. W efekcie telewidzowie utożsamiają się z nieistniejącymi ludźmi i żyją ich nieistniejącymi realnie problemami. Na swoje własne życie już nie tyle nie mają czasu, co nie są nim zainteresowani, bo jest takie nudne. Tak utrwala się, szczególnie w ludziach młodych, wypaczony obraz świata i nieludzki wizerunek człowieka. W ten sposób ukształtowane osobniki tworzą milionowe armie zainfekowane pozorem życia i gotowe dla tego pozoru na wszystko. Śmierć najbliższej osoby w rodzinie jest niczym w porównaniu z awarią telewizora. To właśnie tacy ludzie‑nieludzie żądają od stacji telewizyjnych kolejnych odcinków i to właśnie oni są dla tych stacji argumentem dla tychże odcinków produkcji. Zamknięte koło – niczym opętanie.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie